10 książek o książkach po polsku

Książki o książkach to przyjemność do kwadratu – nie dość, że czytanie to bardzo przyjemna czynność, to jeszcze czytamy o książkach. Kiedy rozglądałam się za ciekawymi tytułami nie wydanymi u nas, dotarło do mnie, jak wiele jest takich książek! Bardzo dużo osób czuje potrzebę napisania książki o swoim czytaniu, własnych lekturach, książkach ważnych i istotnych. Z jednej strony jest to fajne, bo w lekturach kogoś innego zawsze można znaleźć inspiracje dla siebie. Z drugiej – nie zawsze są to książki inspirujące i nie zawsze są to osoby na tyle ciekawe, by chcieć czytać o tym, co czytają oni.

W dzisiejszym tekście chciałam Wam pokazać 10 książek o książkach. Nie są to powieści (wtedy musiałoby być ich 100!), nie są to też książki techniczne czy zawodowe. Większości niestety sama nie czytałam, dlatego też zacytuję te fragmenty opisów, które mnie przekonują, by jednak po daną książkę sięgnąć. A sam wpis będzie też dla mnie miejscem, do którego będę wracać i skreślać kolejne pozycje.

 Ex libris. Wyznania czytelnika Anne Fadiman. To jedna z książek, które czytałam i kocham bardzo mocno. Jak dokonać zaślubin księgozbiorów i uniknąć rozwodu? Czy kilkanaście kilogramów książek to dobry prezent na urodziny? Czym jest „imperatyw katalogiczny”? Co zrobiła pewna kopenhaska pokojówka, widząc na nocnym stoliku odłożoną książkę? Na te między innymi pytania można znaleźć odpowiedź w zbiorze kilkunastu dowcipnych i erudycyjnych esejów o radości czytania i gromadzenia książek. Anne Fadiman – ceniona eseistka, córka krytyka literackiego i reporterki oraz żona pisarza – błyskotliwie łączy historie z życia swej „patologicznie literackiej” rodziny, która podczas wizyty w restauracji nie może pohamować się przed odnajdywaniem literówek w menu, z anegdotami dotyczącymi pisarzy, redaktorów i wydawców.

Nie myśl, że książki znikną Umberto Eco, Jean Claude Carriere. Do tej książki kiedyś się przymierzałam, nawet zaczęłam czytać, ale nie skończyłam. Fascynująca lektura, choć niełatwa, jak to zazwyczaj u Eco bywa. Pełna olbrzymiej wiedzy, mnóstwa faktów i dygresji. Czy świat bez książek to tylko futurystyczna wizja czy realne zagrożenie i efekt daleko idącej technizacji życia? Czy rzeczywiście grozi nam „bibliocaust”, a jeśli nawet, czy byłoby to wydarzenie bez precedensu? Wiadomo przecież, że od dawien dawna książki dławił pożar, palono je na stosach i poddawano ingerencji cenzury. Słowo pisane było także wydane na pastwę ludzkiej ignorancji i głupoty. To zaś, co zastało jako spuścizna, jest ledwie strzępem twórczości minionych pokoleń.

Książka o czytaniu Justyna Sobolewska. Tę książkę czytałam, zachwyciła mnie, a do tej pory nie mam swojego egzemplarza. A to przecież błąd, bo akurat ta książka powinna się znaleźć w biblioteczce każdego szanującego się czytelnika. Wszyscy jesteśmy czytelnikami. Mamy swoje ulubione książki, miejsca do czytania, sposoby układania na półkach i wspomnienia związane z czytaniem. Ale samą „anatomią czytania” nie zaprzątamy sobie głowy zbyt często. Bardziej zajmuje nas treść książek. Tymczasem nasze zwyczaje czytelnicze, sposoby ustawiania książek, zakładania stron, ulubione miejsca do czytania – wszystko to mówi o nas wiele. A książki, które czytaliśmy przez całe życie, w naszej pamięci układają się w rodzaj autobiografii. Pamiętamy o pewnych wydarzeniach, uczuciach, przełomach właśnie w związku z lekturami, które wtedy czytaliśmy. Wędrowanie śladem książek czasem otwiera kolejne szufladki w pamięci.

Szczęście małych rybek. Listy z Antypodów. O literaturze i nie tylko Simon Leys. Ta malutka książeczka to zbiór felietonów o literaturze. Po opisie i komentarzach innych czytelników wiem, że z pewnością muszę to przeczytać! Niezwykły spacer po świecie literatury i sztuki, pozwalający niemal zajrzeć na chwilę do okien sławnych pisarzy i artystów. Podglądamy burzliwe relacje pisarz-wydawca, zabawne dziwactwa i zaskakujące upodobania, obsesje i odwieczny lęk przed pustą kartką.

 

Książki i ludzie: Rozmowy Barbary N. Łopieńskiej „Książki i ludzie” to rozmowy o domowych bibliotekach naszych intelektualistów, ludzi kultury i sztuki, którzy mają do gromadzonych przez siebie książek stosunek żywy, intymny, a czasem, jak mówi Autorka, szalony. Pomysł wziął się stąd, że dla wielu ludzi książka stała się dziś – niestety – przede wszystkim towarem, przegrywa w konkurencji z kulturą obrazkową, a wielkie debaty o książkach należą do przeszłości. Tak jak i inteligenckie o nich gadanie. To jedna z tych książek o ludziach, którzy opowiadają o swoich książkach i nawykach czytelniczych. Ale co to za ludzie i co to za rozmowy! 

 

Biblioteka utraconych książek Alexander Pechmann. To książka, która zwraca uwagę już samą okładką. Zbiór pasjonujących esejów, pełnych anegdot i zaskakujących informacji o książkach, których… nie można przeczytać. Chodzi bowiem o dzieła zaginione, ukradzione, zniszczone, zakazane, nigdy nienapisane. Ich historie związane są oczywiście z życiem ich twórców – m.in. Hemingwaya, Joyce’a, Flauberta, Goethego, Puszkina, Balzaka, Kafki. Co się stało z debiutancką powieścią Hemingwaya? Z jakich powodów rodzina lorda Byrona zniszczyła jego dzienniki? O czym chcieli napisać Tomasz Mann i Dostojewski? Pomysł zacny, jednak z wykonaniem trochę gorzej. Mimo to myślę, że warto się zapoznać. Książkofil na pewno znajdzie w niej coś dla siebie.

Księga ksiąg utraconych – to podobny pomysł do poprzedniego. Stuart Kelly opisuje księgi, których istnienie budziło wątpliwości, które nie przetrwały do naszych czasów. I tak samo jak Pechmann, nie do końca mu się to udało. Czytałam jedynie we fragmentach i mogę jedynie żałować, że tak świetny temat znowu nie miał szczęścia do autora. Mimo wszystko umieszczam na liście – przekonajcie się sami! Pierwszy utwór komiczny w historii literatury, poemat Margites Homera, zaginął – pamięć odtwórców była krótka, o Margites pisano jedynie w dziełach innych autorów. Z opisu zniszczeń, jakim uległy prace Richarda Burtona po jego śmierci, widać, że nie stało się to wcale za sprawą małżonki, chociaż to jej najczęściej przypisuje się winę. Planowane powieści Dostojewskiego bynajmniej nie przepadły, lecz zostały przez autora połączone i rozbudowane w jedną – Braci Karamazow. Nie wiadomo, czy kiedyś odnajdzie się mityczna powieść Brunona Schulza Mesjasz, nie żyją już bodaj wszyscy, którzy cokolwiek o niej wiedzieli: bratanek pisarza Alex, szwedzki ambasador Öberg, Jerzy Ficowski… Tak można by długo.

Młodszy księgowy. O książkach, czytaniu i pisaniu Jacek Dehnel. Cóż, to mogę zacytować opis w całości, bo jest najlepszą zachętą. „Kiedy miałem lat sześć, nie chciałem być strażakiem ani żołnierzem, ale gdyby mnie kto spytał, czy chciałbym zostać krytykiem literackim, to z pewnością też bym zaprotestował” – pisze Jacek Dehnel we wstępie do swej najnowszej książki. I w rzeczy samej, „Młodszy księgowy” nie jest tomem krytycznoliterackim, choć znalazło się tu kilka recenzji. To fascynująca opowieść o literaturze pojmowanej najszerzej jak tylko można; zbiór komentarzy, dygresji, anegdot i, last but not least, wyznań estetycznej wiary. Dehnela interesuje prawie wszystko – obyczaje poetów w podróży służbowej, grafomania, perły znalezione w stuletnich sztambuchach, korespondencja pisarzy wielkich i małych. Pisze głównie o innych, ale nie zapomina o sobie – czytelnik będzie mógł towarzyszyć mu w spotkaniach i wyprawach i podejrzeć go przy biurku. Błyskotliwość, rozległa wiedza i swoboda łączenia spraw, zdawałoby się, odległych, dystans do siebie i znakomite poczucie humoru – Dehnel jest równie dobrym felietonistą, jak prozaikiem i poetą.

Moja historia czytania Alberto Manguel. To z kolei jest moim wyrzutem czytelniczym. Chcę przeczytać od bardzo dawna i na razie nic z tego nie wychodzi. Alberto Manguel, kanadyjski pisarz pochodzenia argentyńskiego, niegdyś lektor samego Jorge Luisa Borgesa, przedstawia dzieje sztuki czytania, prowadząc Czytelnika przez labirynty wielkiej biblioteki ludzkości, od tabliczek klinowych i papirusów po ekrany komputerów. W tym labiryncie każdy miłośnik książek spotyka bratnie dusze, zarówno sławnych, jak i anonimowych Czytelników z różnych krajów i epok. Autor tego dzieła, ilustrowanego i inkrustowanego licznymi anegdotami, uświadamia Czytelnikowi, że każdy zmienia się pod wpływem czytania i że każda lektura wpływa na ludzkie życie. Manguel opowiada o czytaniu na głos i po cichu, o wróżeniu z książek, o lekturach zakazanych i o złodziejach bibliotecznych. Jest to książka urocza, niezwykła, przepojona miłością do słowa pisanego, która udziela się także Czytelnikom. Ale jak tak sobie czytam ten opis, to chyba już nie będzie długo czekała…

Jak powieść Daniel Pennac. Na koniec listy kolejny esej o czytaniu. Krótka książka, ale za to jaka trafna! Pennac zastanawia się, kto zabił w młodych ludziach niewymuszoną przyjemność czytania, bezinteresowne poświęcanie czasu na lekturę. Sobie tylko znanymi sposobami rodzice, pedagodzy i wszelcy inni dogmatycy czytania sprawiają, że dzieci tracą radość z książki i zawartych w niej historii. Wszyscy pamiętamy sielankowe obrazki z wczesnego dzieciństwa, kiedy to rodzice na dobranoc opowiadają dzieciom bajki, czytają historie, a potem niepostrzeżenie pojawia się smutny widok popędzanego przez rodziców i nauczycieli nastolatka, który zasypia nad książką. Jak to się dzieje? – pyta Pennac. I zaraz daje receptę: czytać wspólnie, zupełnie niczego nie wymagając w zamian, nie niszczyć bezinteresowności – oto jedyny sposób. Ustanawia też oficjalnie niezniszczalne prawa czytelnika: prawo do nieczytania, przeskakiwania stron, niekończenia, ponownego czytania, czytania byle czego, prawo do bovaryzmu (mitomanii), do czytania byle gdzie, na wyrywki, na głos i do zamilknięcia – niekomentowania książki. Narrację wzbogaca sprawne wplatanie dużych fragmentów z klasycznych dzieł literackich; pojawiają się cytaty z Manna, Rousseau, Flauberta, Suskinda i Marqueza. Okazuje się, że nie ma nic bardziej szkodzącego czytaniu jak nakładanie na kogoś powinności czytania i mądrego wypowiadania się o literaturze.

Myślę, że takie książki rozwijają czytelnika, staje się on bardziej świadomy, bardziej pewny siebie i swoich wyborów. Zawsze przecież warto wiedzieć więcej. Znacie jeszcze podobne tytuły?

A tu znajdziecie 10 książek o książkach do wydania!

  • Ja polecam Ci bardzo „Książka, której nie ma” Santiago Pajares – o miłości do czytania, pisania i całego procesu twórczego, z wątkiem detektywistycznym. 😀

    • O, już sprawdzam! nie słyszałam o niej wcześniej!

  • Aaa, żadnej nie czytałam, a czuję, że to błąd! Sobolewską mam na czytniku, i tak sobie leży… Ale z tej dziesiątki skusił mnie teraz Dehnel, zupełnie nie wiem, czemu mnie ta książka nie przyciągnęła wcześniej (a znam i lubię tego autora)!

  • „Biblioteka utraconych książek” wskakuje na moją listę. Dziwię się, że dotąd się na nią nie natknęłam 😉

    • Z tego co widziałam, to szału nie ma, choć temat szalenie ciekawy!

  • Katarzyna Ratajczak

    Uwielbiam książki o książkach! Mam dla nich osobną „meta-półeczkę” w swoim księgozbiorze. Większość tytułów znam i mam, ale jest i kilka miłych niespodzianek do przeczytania i (być może) do zdobycia. „Moją historię czytania” A . Manguela powinnaś koniecznie przeczytać! Ja nie mogłam rozstać się z tą książką i tylko etyka zawodowa uchroniła mnie przed jej zawłaszczeniem. ;P