• Zdecydowanie nie dla mnie, ale równie zdecydowanie cieszę się, że jest coś takiego na rynku. Też życzę im powodzenia.

  • Kasia

    Ja mam dziwne przygody z tymi książkami: najpierw zaczęłam od „Wenus w futrze”, czyli od B2-C1, potem sięgnęłam po „Doktora Jekylla i Pana Hyde’a”, czyli C1-C2, a teraz po „Wielkiego Gatsby’ego”, B1-B2 i wciąż jest trochę słówek, których nie rozumiałam, ale z pewnością czytało mi się lżej.
    Mam nadzieję, że dotrę kiedyś do miejsca, w którym czytanie na poziomie C1-C2 nie będzie sprawiać mi kłopotu.