komentarzy 7

  1. Zaraz, zaraz. To jakie w końcu cechy ma ten amerykański kryminał? Bo te, które padły w tekście bardziej pasują mi do skandynawskiego.

    • 10 listopada 2016
      Odpowiedz

      Masz rację 🙂 Ale mi zdecydowanie bardziej się “Aorta” kojarzy jest z amerykańskim światem, amerykańskimi ciemnymi uliczkami, amerykańskimi przestępcami. To wszystko wina Brada Pitta – autora ten świat fascynuje i pewnie dlatego to się bardziej da wyczuć 🙂

  2. Roman Sidło
    22 listopada 2016
    Odpowiedz

    Fajnie, że termin “polski kryminał” zaczyna się jakoś tam krystalizować i tworzyć własne cechy charakterystyczne. Chętnie przeczytam tę książkę, zwłaszcza jeśli ma rekomendację Katarzyny Bondy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *