• Przez Murakamiego nie poszłam kiedyś na imprezę. Zaczęłam czytać przed wyjściem i jakoś tak wyszło, że po telefonie znajomych i spojrzeniu na zegarek wolałam dokończyć czytać.

    • Nieźle! Ja pamiętam, że jak tylko przeczytałam pierwszą książkę (a była to „Przygoda z owcą”), wróciłam do biblioteki i wzięłam wszystko, co stało na półce 😉