• Iwo Szewczyk

    Muszę przeczytać Jego książki, kocham serial Kości i właśnie brakuje mi książek podobnych do serialu. Mało jest takich w których główną rolę gra antropolog sądowy bo ja się jeszcze na żadną nie natknąłem.
    I chociaż schematyczność autorów faktycznie po pewnym czasie zaczyna przeszkadzać to na prawdę koniecznie chce je przeczytać.

  • Lata świetlne temu trafiłam na Chemię śmierci, pożyczyła mi ją mam koleżanki mówiąc „Masz, może Tobie się spodoba bo ja spać nie mogłam” – miała rację 😉 Nie ruszają mnie wszelkie obrzydliwości o których jest mowa, książka była super. Mój entuzjazm opadł przy kolejnych częściach bo nie było już tego elementu zaskoczenia :/

    • Prawda? Czegoś brakuje. Ale i tak są fajne – czasami zdarzają się kryminały przez które nawet nie mogę przebrnąć, na przykład bardzo chwalony Bernard Minier.

      • Ja tak miałam trochę z wielce chwaloną Dziewczyną z pociągu, książka sama w sobie może nie była zła ale moim zdaniem była bardzo słabym kryminałem. Za to miała wybitnie dobry marketing 😉

  • Znam jego książki i uwielbiam 🙂 Pierwszy tom przeczytałam jeszcze będąc w liceum, więc lata temu 🙂 Ostatnią książką, którą czytałam było „Wołanie grobu” i przyznam, że nie wyłapałam schematu i rozwiązanie zagadki zawsze było dla mnie niespodzianką. Natomiast masz rację, że główny bohater zapada w pamięć, a to się nieczęsto zdarza w przypadku kryminałów.

  • NIe czytałem, ale mam pytanie – w jakim odstępie od siebie je czytałaś? Ja miałem tak z Cobenem kiedyś, że wszystko było dobrze, gdy czytałem w sporych odstępach od czasu. Raz zaś przeczytałem trzy niemal ciągiem i to był zły pomysł.

    • Ja bardzo często robię ten błąd, że czytam je po kolei, następną zaczynaj od razu po skończeniu pierwszej… A to chyba jednak trzeba przerwy robić 😉