• Najbardziej chciałabym odwiedzić Śródziemie… yyy… chodziło mi oczywiście o Nową Zelandię 😉

  • Pilotka

    Roslyn, USA, stan Waszyngton, hrabstwo Kittitas 🙂

  • Joanna Tomala

    Moje największe marzenie to zwiedzić Stany Zjednoczone – najchętniej przejechać je w ogromnym pickupie, z muzyką country sączącą się z głośników. Zobaczyć francuskie uliczki Nowego Orleanu, prawdziwe rodeo w Teksasie, Wielki Kanion, napis Hollywood, Statuę Wolności, stanąć na Time Square w Nowym Jorku, przejechać się Route 66, zrobić zdjęcie w Mount Rushmore i zobaczyć most Golden Gate. Rozmarzyłam się…

  • Ela Dynak

    Najbardziej chcę pojechać do Islandii,bo tam urodziła się i zaczynała Bjork,a ja od wielu lat uwielbiam ją,ona jest dzika,wrażliwa i wciąż nieprzewidywalna jak jej ojczyzna.

  • Tymon Lejczak

    Wiele miejsc mam takich upatrzonych,ale jedno jedyne to Indie,bo kultuta,bo religia,bo kuchnia,bo magiczne miejsca do zobaczeniai pociągają mnie od wielu lat.Może kiedyś uda się zrealizować moje marzenie?

  • Gosia

    Marzeniem moim i mojego męża jest odwiedzenie Hiszpanii. 🙂
    Byłaby to nasza podróż życia, której nigdy byśmy nie zapomnieli. Zwiedzenie tego pięknego kraju już od wielu lat jest naszym największym marzeniem, wierzymy, że uda nam się je spełnić 😉 Przebywanie w tak niesamowitych miastach jak: Madryt, Sewilla, Saragossa, Granada czy też Toledo – aż nie wiadomo gdzie udać się w pierwszej kolejności! 🙂
    Jednak jak wiadomo nie samymi zabytkami człowiek żyje 😉 Aby na nowo naładować ,,baterie”, oddalibyśmy się plażowaniu w gorącym Lloret de Mar, podziwiali morskie stworzenia w L’Oceanografic, wcielili w rolę Don Kichota – dzięki wiatrakom w Campo de Criptana, imprezowali w jednym z klubów na Ibizie, nurkowali z ławicami kolorowych ryb oraz zajadali przepysznymi daniami, m.in. gazpacho, rozmaitymi rodzajami paelli i tortilli 🙂
    Głównym celem naszej podróży byłaby Barcelona – aby odwiedzić przynajmniej najważniejsze zabytki i choć w minimalnym stopniu poczuć na własnej skórze jej klimat, potrzebowalibyśmy minimum tygodnia. Jako, że mój mąż jest wielkim fanem klubu FC Barcelona nie obyłoby się bez zwiedzenia Camp Nou oraz uczestnictwa w meczu 😉 Zobaczyć Sagrada Familia, brać udział w pokazie magicznych fontann czy też relaksować się w Parku Guell… coś cudownego! Chyba już zacznę pakować walizki 😉

  • kmiecik elżbieta

    kosmos/kmiecik elżbieta/
    Najbardziej na świecie pragnę pojechać do Niemiec na Bawarię,czemu właśnie tam?Ano dlatego,że moja jedyna przyjaciółka wyniosła się tam ładne parę lat temu za facetem,rzadko wpada do kraju,bo stale gdzieś podróżuje a ja tutaj usycham z tęsknoty za jej wyjątkowością.Chciałabym taki długi urlop od wszystkie mieć i pojechać do niej nie martwiąc się szefem,rachunkami i tym kto ogarnie dom,ale małego synka zabrałabym ze sobą,niech dziecko też zobaczy gdzie ciocia teraz żyje.