• Raz mnie kopnął zaszczyt okładkowy, jeszcze za czasów recenzowania dla portali. Super sprawa. Choć książka nic a nic mnie nie przyciąga.

    • Nie dziwię się 🙂 Zdziwiłabym się, gdybyś napisał, że przyciąga 😉 Nie da się ukryć, że to „babski” temat 🙂