• Nie czytałam jeszcze nic Mitchella i nie jestem pewna, od którego tytułu zacząć swoją przygodę z nim. W każdym razie jestem pewna, że po „Slade house” w końcu sięgnę, bardzo lubię dobre powieści grozy 🙂

    • Ja się czaję w końcu na ten „Atlas chmur” i „Czasomierze”, ale może w przyszłym życiu mi się to uda 😉

      • Haha, każdy z nas, książkoholików, potrzebuje drugiego życia na przeczytanie tych wszystkich książek 😉

  • Michal Trębala

    Przeczytanie Atlasu Chmur pozwala zrozumieć o co chodziło w Filmie Wachowskich i nawet dobrze się ją czytało. Zawiodla mnie natomiast następna ksiązka Mitchella którą czytałem „Tysiąc jesieni Jacoba de Zoeta” – przez co nie wiem czy jeszcze wrócę do twórczości autora

  • Czeka, czeka. Chwilowo zaginął w kartonach przed-regałowo-montażowo. Ale czeka jeszcze „Tysiąc jesieni…”. Mitchella lubię bardzo i mam zamiar z czasem wszystko przeczytać.