• Czekam mocno na tego Stephensona (jak i na każdego kolejnego), ale i boję się mocno. REAMDE nie porwało mnie za bardzo i stąd ta obawa. W przypadku Stephensona to podwójnie bolesne, bo kobyły sadzi sążniste.

  • Kasia

    Jakie świetne zapowiedzi! 🙂 Ciekawi mnie, czy będziesz czytała „Wilka zwanego Romeo”? 🙂