• U Ciebie jak zawsze ciekawe książki, więc moja lista „do przeczytania” powiększyła się o kilka pozycji. Chętnie poznam „Profil mordercy”, „Urodziłem się pewnego błękitnego dnia” oraz „Inwazję porywaczy ciał”. Oczywiście nowy Fitzek też mnie intryguje, ale najpierw muszę poznać te jego książki, które już posiadam :).

    • Bardzo się cieszę! Ja będę polować na wszystkie, ale nie wiem, czy dam radę przeczytać Fitzka. Takie scenariusze mnie przerażają!

      • Mnie również, ale akurat lubię ten dreszczyk przerażenia i niepewności w książkach czy grach. W życiu oczywiście nie:)

  • Ku mojemu zdziwieniu nic mnie nie zainteresowało, co mnie w sumie cieszy, bo i tak moje stosy rosną w ogromnym tempie.

  • Dla mnie tylko Fitzek:) Zaciekawiła mnie też Pokój służącej, może się skuszę.

    • Jak przeczytam, dam znać, czy warto. Ale myślę, że tak. Ja generalnie bardzo lubię opowieści o służących

  • Agnieszka Ręg

    Oba wznawiane tytuły czytałam, w pełni się zgadzam z Twoją opinią i cieszę się, że „Profil Mordercy” mam z poprzednią okładką 😉 „Kroniki portowe” bardzo chętnie ‚odkryję’ ponownie, może „Dzieci Szóstego Słońca”, bo zaskakujących reportaży nigdy nie za wiele, a no i Fitzek. Bardzo się cieszę, że komiksowe zapowiedzi będą się pojawiać, bo prawie wszędzie są jednak pomijane..

    • Ja „Profil mordercy” sobie obłożę 😀

  • Ładnie, ładnie. „Inwazję…” mam już zrecenzowaną na blogu, a „Kroniki portowe” wpadły we me rączki i pewnie na blogu za czas jakiś się pojawią. Z pozostałych zaś najbardziej kusi mnie Czarne o Meksyku.

    • Idę czytać! Chociaż nie, najpierw książka 😀