• Istna ambiwalencja – bardzo pociąga mnie wizja samotnego samotnikowania w takiej samotni, ale jednocześnie zupełnie nie pociąga mnie czytanie o tym ni oglądanie zdjęć.

    • Akurat w tym przypadku warto – książka wydana ze smakiem, historie naprawdę inspirujące, a i zdjęcia cieszą oko 🙂 Choć irytują mnie wszechobecne zachwyty, bo pewnie większość zachwycających się osób uciekłoby z takiej samotni po tygodniu, to jednak cieszę się, że książka jest. Zwłaszcza, że zdjęcia są wybrane z nadesłanych przez ludzi – czyli można zobaczyć kawałek całego świata 🙂 I to fajna myśl – że niezależnie od miejsca, zawsze można znaleźć opuszczone chaty 😉