Majowe premiery

Chyba mam jakiś kryzys, bo przeglądając nowości, żadne powieści mnie nie zachwyciły. I w ogóle jakoś tak mało rzeczy mnie zachwyciło, ale winę zwalam na brak słońca. Ale zobaczcie – i tak wybrałam kilkanaście nowych tytułów, które jednak w jakimś tam stopniu przykuły moją uwagę. Bo miesiąc bez czekania na nowe książki to miesiąc stracony!

Najpierw oczywiście Wydawnictwo Czarne, które u mnie zawsze ma pierwszeństwo. W maju jest mnóstwo ciekawych rzeczy, ale ja wybrałam tylko cztery, te, które mnie najbardziej zaciekawiły. Oczywiście musiał się tu znaleźć kolejny zbiór reportaży o Polsce. Tym razem Cezary Łazarewicz napisał TU MÓWI POLSKA. Reportaże z Pomorza. Czekam z niecierpliwością! Tak samo jeśli chodzi o książki o Dzikim Zachodzie i Indianach – biorę wszystko, co Czarne proponuje! Tom Clavin, Bob Drury i Serce wszystkiego, co istnieje. Nieznana historia Czerwonej Chmury, wodza Siuksów. Farba znaczy krew Zenona Kruczyńskiego to lektura obowiązkowa. Tyle jest teraz pozycji na rynku o przyrodzie, roślinach i zwierzętach, że głos myśliwego jest w tym gronie bardzo potrzebny. Nawróconego myśliwego dodam. No i Gen. Ukryta historia Siddharthy Mukherjee – nie zdziwi Was obecność tej książki, bo przecież znacie już trochę moje medyczne i biologiczne zapędy czytelnicze 🙂

 Te nowości są idealnym przykładem na to, co pisałam powyżej. Jest trochę biologii, jest trochę przyrody i są Indianie 😀 Ekspedycja. Historia mojej miłości autorstwa Bei Uusma opisuje jedno zdanie: Ekspedycja – pełna kolorowych zdjęć, map, wykresów, skanów oryginalnych notatek – to fascynująca podróż w czasie do niebezpiecznych rejonów Arktyki. I nie trzeba dodawać nic więcej. Kolejna perełka Marginesów <3 Z kolei Dziwne przypadki ludzkiego mózgu Sama Keana to takie połączenie Thorwalda z Sacksem. Obowiązkowo! Indianie i blade twarze. Starcie cywilizacji Jarosława Wojtczaka wpisuje się w moją fascynacją Dzikim Zachodem (a muszę jeszcze nadrobić pierwszą książkę autora). Dwie ostatnie – Sekrety roślin i zwierząt w miejskiej dżungli. Majestat gołębi, dyskretny urok ślimaków i inne cuda świata przyrody Nathanaela Johnson i Ukryte życie lasu Davida Haskella przyciągają kolejnymi sekretami flory i fauny. Ja się nie zamierzam opierać 😉
 
Erling Kagge jest myślicielem na miarę XXI wieku, znanym podróżnikiem,  barwną i niezwykle interesującą postacią. Jako pierwszy człowiek na świecie doszedł samotnie na biegun południowy i jako pierwszy zdobył  „trzy bieguny”: biegun południowy, północny i oraz najwyższy szczyt – Mount Everest. W tym kontekście jego rozważania o ciszy bardzo mnie intrygują. Fiva. Przekroczyć granicę strachu Gordona Stainfortha to kolejna pozycja w świetnej reportażowej serii Wydawnictwa Poznańskiego. A kolejną górską książką na mojej liście do przeczytania są Góry na opak czyli rozmowy z tymi, co zostali Olgi Puncewicz. Powinnam się też zaopatrzyć w część pierwszą czyli Góry na opak czyli rozmowy o czekaniu. Rzeczy utracone. Notatki człowieka posttowarzyskiego Łukasza Orbitowskiego przyciągają mnie głównie z powodu autora. Lubię jego spojrzenie na świat, więc te felietony będę czytała z przyjemnością. I oczywiście nie mogłabym pominąć kolejnej opowieści o Islandii – Rekin i baran. Życie w cieniu Islandzkich wulkanów Marty i Adama Biernat.

I same pyszności na koniec. W maju wychodzi wznowienie książki o genialnym tytule – Wstrząsające dzieło kulejącego geniusza autorstwa Dave’a Eggersa. Książkę mam na półce, stoi i patrzy się na mnie z wyrzutem, że umieszczam ją w zapowiedziach, a jeszcze jej nie przeczytałam, mając ją w domu. Cóż, będzie dobry pretekst. Historia Mademoiselle Oiseau Andrei De La Barre De Nanteuil – cóż, lubię czasami takie bajkowe historie 🙂 I ta przecudowna okładka! Cud Emmy Donoghue przyciągnął mnie fabułą. Rzadko ostatnio mam ochotę na jakąś powieść, ale ta wyjątkowo mnie mocno zaciekawiła 🙂 Misja: Encyklopedia Arturo Perez-Reverte brzmi równie dobrze – Hiszpania końca XVIII wieku. Dwóch akademików – bibliotekarz i admirał – wyrusza z Madrytu do Paryża z tajną misją. Ich cel: zdobyć egzemplarz słynnej francuskiej Encyklopedii. To dzieło, dla wielu wyklęte i heretyckie, potępione przez Kościół, zawiera wiedzę zarezerwowaną dla nielicznych i podważa dotychczasowy porządek świata. Awanturnicza eskapada pełna pojedynków, intryg i spisków zmienia się w walkę światła z ciemnością. I na koniec coś, co może być jedną z lepszych książek, jakie przeczytam w tym roku 😀 Zapiski podglądacza i ich autor Gay Talese – W 1980 roku Gay Talese, dziennikarz i autor książek na temat życia seksualnego Amerykanów, dostaje tajemniczy list od mieszkańca Kolorado, w którym mężczyzna wyjawia swój niesamowity sekret: przed laty kupił przydrożny motel, by karmić swoją naturę voyeurysty. Urządził na strychu „platformę obserwacyjną” i przez lata podglądał niczego nieświadomych gości. Swoje obserwacje notował w dziennikach. Nadawca twierdził, że dysponuje informacjami, które mogłyby wzbogacić treść kolejnej książki Talese’a. Zaintrygowany tym wyznaniem dziennikarz wyrusza do Kolorado, by spotkać się z autorem listu, Geraldem Fossem. Osobiście potwierdza prawdziwość jego opowieści, po czym zagłębia się w lekturę obszernych dzienników Fossa. Te, jak się okazuje, stanowią zapis zmieniających się społecznych i seksualnych zwyczajów Ameryki. Ponieważ jednak Foss nie chce ujawniać swojej tożsamości, Talese odłkłada jego zapiski na bok, z przeświadczeniem, że historia nie zostanie nigdy opowiedziana. Dzisiaj, trzydzieści pięć lat później, nareszcie może się podzielić swoją wiedzą. Jak to mówią – życie pisze najlepsze scenariusze!

 

 

 

 

 

 

  • CoZaBadziewny Czytacz

    pięć książek z kategorii „trochę biologii” biorę w ciemno 😛

  • W tym miesiącu genetycznie interesują mnie Indianie, czyli Tom Clavin i Bob Drury oraz Siddhartha Mukherjee. Ze względu na chłopięce sentymenty z naciskiem na Indian.