Marcowe zapowiedzi

Przed wami marcowe zapowiedzi. Jest ich jak zawsze dużo, ale to są naprawdę bardzo przebrane książki. Jest kilka, które mogłabym przeczytać, ale nie muszę. Mimo to chcę wam je tu zostawić, bo są warte uwagi. A więc!

Na początek książki z wydawnictwa Czarne, bo ostatnio jakoś mało się u mnie pojawiali. Tymczasem w marcu wyjdzie aż pięć książek, które zwróciły moją uwagę. Bordeline to reportaż o Birmie, uniwersalna opowieść o rozpaczliwej walce ze złem, końcu systemu totalitarnego i pierwszych latach wolności, aktualna wszędzie tam, gdzie skończyła się dyktatura. Siedzą mi w głowie te tereny po ostatnim Tochmanie i mam ochotę jeszcze bardziej je zgłębić. Morze wewnętrzne mnie zachwyciło. Ja o Japonii bardzo lubię czytać, a tutaj mamy Japonię tradycyjną, prowincjonalną, antyzachodnią, kierującą się dawnymi wartościami. Takie miejsce, w którym czas biegnie wolniej, ludzie wstają ze słońcem, a ulice pustoszeją o zmroku. To będzie magiczna lektura! Pożytki z katorgi też mnie zachwyciły! Autor zwraca uwagę, że carska niewola stała się dla wielu młodych skazańców swoistym uniwersytetem i furtką do kariery. Raczej o Syberii nie myślimy w ten sposób. A jednak faktycznie tak było i ja chcę poznać losy tych ludzi! Obecność Recepty na adrenalinę w ogóle was nie zdziwi. Wiecie, że mam słabość do książek o historii medycyny. Szalenie się cieszę, że pojawiają się książki o historii polskiej medycyny! To on odkrył adrenalinę, hormon strachu, walki i ucieczki – Napoleon Cybulski, jeden z największych fizjologów w dziejach medycyny. Gdyby zamiast na Uniwersytecie Jagiellońskim pracował na niemieckiej czy francuskiej uczelni, jego nazwisko byłoby znane na całym świecie. No i Wrócę, gdy będziesz spała. Rozmowy z dziećmi Holocaustu. Lektura konieczna. Patrycja Dołowy wydobywa historie żydowskich matek, które by ratować swoje dzieci, stawały przed tragicznymi wyborami, przybranych matek, które nie zawsze potrafiły rozstać się z ocalonymi dziećmi, i dzieci, często już na zawsze rozdartych pomiędzy dwiema tożsamościami, dwiema rodzinami, między poczuciem winy, wdzięcznością i żalem.

Buntowniczki. Niezwykłe życie Mary Wollstonecraft i jej córki Mary Shelley – jak ja na tę książkę czekałam! Wiecie, że uwielbiam historie o kobietach. A o takich kobietach w szczególności! Mam ciarki, jak czytam sam opis! Obydwie zyskały sławę jako pisarki, pokochały błyskotliwych acz trudnych do zniesienia mężczyzn i wychowywały samotnie nieślubne dzieci. Obie żyły na wygnaniu, musiały walczyć o swoją pozycję na świecie, a przy tym przełamywały po kolei wszystkie możliwe konwencje – Wollstonecraft ganiała piratów po Skandynawii i pożeglowała do Paryża, by wziąć udział w Wielkiej Rewolucji, natomiast Shelley uciekła z domu łodzią rybacką z żonatym mężczyzną oraz stawiała czoła neapolitańskim bandytom. A co być może najważniejsze – obydwie głosiły, że prawa i przywileje kobiet powinny być ważne dla wszystkich. Na kartach tej niesamowitej i odkrywczej biografii spotykają się dwie wizjonerki, którym nie dane było się poznać, ale mimo to pozostawiły po sobie wspólne, ogromne dziedzictwo. Jako pisarki, myślicielki i kobiety. Jestem dumna, że mogę patronować takiej książce!

Temat Holocaustu jest ostatnio bardzo eksploatowany – to bardzo dobrze! Powieści pomijam, ale te dwie książki są warte uwagi. Ostateczne rozwiązanie. Losy Żydów w latach 1933-1949. To ostatnia i bez wątpienia najważniejsza książka światowej sławy historyka Davida Cesaraniego. Dzięki trwającym dziesiątki lat badaniom i nieustannemu poszukiwaniu nowych źródeł autorowi udało się stworzyć zupełnie nową, jeszcze pełniejszą i jeszcze bardziej szokującą wizję toczonej przez Hitlera wojny z Żydami – jak Cesarani określa Holokaust. Jednocześnie systematycznie koryguje utrzymujące się od dziesięcioleci błędne przekonania, które deformują obraz Zagłady Żydów w wyobrażeniu kolejnych pokoleń. “Ostateczne rozwiązanie”, opus magnum Davida Cesaraniego, to najbardziej wyczerpujący opis Holokaustu, jaki znamy. Z kolei Wiem jak wygląda piekło to wspomnienia Aliny Dąbrowskiej, kobiety, która przeżyła pięć obozów: Auschwitz-Birkenau, Ravensbrück, Malchow, Buchenwald i Leipzig, i dwa marsze śmierci. Jeśli czytać książki o obozach, to tylko takie. I na koniec jeszcze z wydawnictwa Prószyńskiego zmieniając tematykę – Przewodnik miłośnika matematyki. Mam też słabość do matematyki, a jedno zdanie z opisu przekonało mnie totalnie – Słyszeliście kiedyś o arcydziełach matematyki? Każdy z nas potrafi wymienić arcydzieła muzyki, malarstwa, literatury, ale z pewnością nie matematyki!

Wydawnictwo Znak w tym miesiącu też rządzi! Tajemnice wydarte zmarłym to wznowienie. Emily Craig to amerykańska antropolog sądowa, która brała udział w wielu głośnych sprawach , a do tego była uczennicą Billa Bassa, tego od Trupiej Farmy. Jeśli interesują was takie tematy, to przeczytajcie ją koniecznie! Dwie kolejne książki to Zastrzelić, zadźgać i otruć czyli historia morderstwa i Powiesić, wybebeszyć i poćwiartować czyli historia egzekucji. Co ja mogę dodać – no interesują mnie takie tematy i już! Ostatnia książka będzie hitem! W co wierzą Polacy? Cała prawda o polskim rynku usług magicznych Co siódmy Polak odwiedził wróżkę, ponad połowa czyta horoskopy, a jeden na sześciu jest przywiązany do magicznego amuletu. W internecie z łatwością możemy znaleźć oferty magicznych rytuałów: zapewniających rzucenie palenia, wypędzanie złych duchów z mieszkania, a nawet rzucenia klątwy. Tomasz Kwaśniewski, nagradzany reporter, w tej książce po raz pierwszy ujawnia ukryte wierzenia Polaków. To jak, kto z was był u wróżki? 😉

Kolejna lekarska opowieść, ale warto na nią zwrócić uwagę. Młody szwedzki lekarz, Christian Unge, po ukończeniu prestiżowych studiów medycznych, chce wykorzystać zdobytą wiedzę i nabyć doświadczenia tam, gdzie jest najbardziej potrzebny. Wyrusza do Burundi. Mały, biedny, źle wyposażony szpital, brak wykwalifikowanego personelu – to doświadczenie otworzyło mu oczy. Praca lekarza w ekstremalnych warunkach ukształtowało go na zawsze. Szczerze opowiada o błędach, jakie popełnił, zarówno w czasie praktyki w biednej Afryce, jak i w bogatej Szwecji. Zderzenie światów, ale z tego zderzenia można wyciągnąć bardzo wiele wniosków. Chcę to przeczytać! Help me wrzuciłam też z ciekawości, ale myślę, że przeczytam. Autorka wzięła wszystkie znane sobie podręczniki, jak żyć i postanowiła żyć według nich. To może być bardzo zabawne! Książka o wodzie – wszyscy raczej zdajemy sobie sprawę z tego, jakie znaczenie ma woda dla naszego życia, ale nie zaszkodzi sobie przypominać o tym raz na jakiś czas. A może też dowiemy się czegoś nowego?

I na koniec kilka interesujących tytułów. Skazane. Historie prawdziwe to opowieść o kobietach, które odbywają wyroki w warszawskim więzieniu. Dwanaście dziewczyn z Grochowa, więźniarek, zgodziło się opowiedzieć im swoje historie, bo jak same mówią: „może ich niełatwe życie posłuży komuś za przestrogę, może ustrzeże przed błędem, które one popełniły”. 25 gramów szczęścia to historia włoskiego weterynarza i jego relacji z jeżami. Jeże – czy muszę pisać coś więcej? I dwie książki paragrafowe – bohaterem jest czytelnik, a w zależności od podejmowanych decyzji, zmienia się bieg wydarzeń. W młodości zaczytywałam się w nich, pomyślałam, że fajnie będzie do nich wrócić.

Dajcie znać, na co czekacie i co wam wpadło w oko.