• Okey, moi ludzie są specyficzni, więc przed świętami wyruszam raczej na podbój antykwariatów. A ostatnio wpadłsm na inny pomysł czytelniczego prezentu – wykupić komuś prenumeratę jakiegoś pisma, czy to na papierze, czy to internetowo. Prezent droższy, ale jakże przydatny dla hobbistów!

    • Oooo genialny pomysł!! Myślę, ze ten ktoś będzie zachwycony!

  • magdalencca

    „polskie piękno” jest o tyle świetne, że można kupić tę książkę zarówno miłośnikom mody, jak i widzom autorki i obie grupy będą zadowolone <3

  • Klaudia

    Trochę się zgodzę, a trochę się nie zgodzę. Chociaż tak naprawdę wszystko można zamknąć w „zależy komu” ale ja bardzo lubię dawać w prezencie (niekoniecznie na święta, czasem bez okazji) książki, które uważam za dobre, lub które mi się podobały. Lubię też dostawać książki, które niekoniecznie są strefą mojego komfortu i zupełnie nie są związane z moimi zainteresowaniami w myśl zasady, że przynajmniej poznam to co spodobało się komuś mi bliskiemu, może doszukam się w tym jakiegoś motywu czy symbolu, które są istotne dla moich bliskich.

    Niezaprzeczalnym jest natomiast to, że księgarnie i wydawnictwa rozpieszczają nas przepięknymi wydaniami, które niekiedy warto mieć, żeby mieć. Dodatkowo książka jest super dyplomatycznym prezentem, nie musi być droga, nie trzeba za bardzo okazji, a jeśli jeszcze okaże się interesująca i na naszych oczach rośnie kolejny czytelnik ( czy to mały czy to duży) to serce pęka ze szczęścia 😉

    • Masz rację! Musiałam ograniczyć się do osób, które nie czytają, a chcemy je zachęcić do tego – wtedy zdecydowanie bardziej sprawdza się danie książki pod tą osobę. Ale wychodzenie że swojej czytelniczej strefy komfortu lub poznawanie lektur ważnych dla nas osób jak najbardziej jest cudowne! Ja to odkryłam na klubie książki na przykład – ile ja tam książek przeczytałam, których normalnie w życiu bym nie ruszyła!

      • Klaudia

        Ja mam dokładnie to samo odkąd zaczęłam czytać książkowe blogi, co rusz dopisuje nowe książki, kupuje je „na zaś” i w tym momencie, żeby wyjść na czysto do końca roku musiałabym przeczytać jakie 20 książek… kilka przełożę na rok przyszły 😉

        • Trzeba porzucić nadzieję, że kiedykolwiek zdąży się przeczytać wszystkie książki, które by się chciało 😀

  • Maja Balinska

    Ksiazka najlepszym prezentem! 🙂 Swietny tekst by the way. Tylko z takimi geekami jak ja trudno – wiekszosc czytam w wersji elektronicznej, nikt nie trafi za tym co juz pochlonelam a czego jeszcze nie ;).

  • Jeden z fajniejszych poradników prezentowych, jakie widziałam 🙂

    • Ooooo, dziękuję! Doceniam, zwłaszcza, że w tej dziedzinie jest spora konkurencja! 😀

  • Madzialandia

    No to sprawdzam. Dla fana analizy danych, który nie lubi gdy bohaterowie są wszechwiedzący (wszystko doskonale rozumieją, znają dobrze siebie itd.). Co dla takiego mężczyzny?

    • Potrzebuję więcej informacji o tym, co lubi/robi. Ale opierając się tylko o analizę danych może „Mistrz analizy danych”? Albo jest świetna książka „Informacja jest piękna”.Ale skoro wie, jakich bohaterów nie lubi, to znaczy, że cos czyta?

  • Antonina Titkow

    A masz coś podobnego do „Niepokonanych”? Dałam młodszemu bratu, który kręci nosem na wszystkie książki, a tą jest zachwycony.

    • Ooooo, bardzo się cieszę! Może trzeba pójść właśnie w non fiction dla dzieci? Są świetne książki o Olku Dobie, jest „Wyprawa Shackletona”, teraz wyszły bardzo fajne „Opowieści dla chłopców, którzy chcą być wyjątkowi”, jest cudowna książka z wydawnictwa dwukropek „Wielcy odkrywcy”…

  • A jest jakaś dyscyplina która go interesuje najbardziej? Właśnie z niej można by coś podrzucić – jeśli jeździ na rowerze i np. ogląda kolarstwo to np. „Tour de France. Etapy, które przeszły do historii”. Można też spróbować z bardziej praktycznej strony czyli np. „Jazda na rowerze. Profesjonalnie o sporcie”…