• Mam bardzo osobisty stosunek do Belfastu i dlatego od razu sięgnęłam po tę książkę. Doszliśmy do wniosku jednak z tatą, że czyta się „99 ścian pokoju” lepiej, jeśli zna się dobrze specyfikę tego miejsca lub tam się było. Dla wielu osób, które przeczytały „Belfast: lub opowiada się im o tym miejscu, nie dowierzają.

    • dianka

      Masz rację! Tak jak napisałam, ja tam byłam, ale jako typowy turysta i zupełnie nie dotarło do mnie, w jakim miejscu jestem. Miasto jak miasto. Oczy się dopiero otwierają, jak o pewnych rzeczach i swoim codziennym życiu opowiadają ludzie, którzy tam mieszkają i dzień w dzień muszą istnieć w takiej rzeczywistości. Dlatego lubię reportaże – bo otwierają oczy 🙂 Mieszkałaś/Mieszkasz w Belfaście? 🙂