• Kiedyś przyszedł do nas do radia himalaista, kazałam zadać prowadzącym pytanie o sprawy sanitarne (bo przecież to pytanie, który każdy chce zadać, ale się wstydzi).

    • I co odpowiedział? Mówił o pierwszej rzeczy, której uczy się himalaista w górach wysokich? 😉

      • Mówił o szczegółach załatwiania się. Nie chcę być już himalaistą.

        • Mi zawsze wystarczy czytanie o -40 stopniowym mrozie, 160-km prędkości wiatru i kilometrowych pionowych ścianach. Aspekty higieniczne, spania, w ogóle funkcjonowania w takich warunkach wypieram z głowy 😀 Podziwiam ich przeogromnie!

          • W jednej z ojcowskich książek o górach czytałem, że pierwszą zasadą do nauczenia w takich warunkach jest podział stron namiotu – która służy do załatwiania potrzeb, a która do nabierania śniegu do stopienia na wodę.