Przejdź do zawartości

Bardziej Lubię Książki Niż Ludzi

o książkach, które lubię bardziej niż ludzi

  • Strona główna
  • Info
    • O mnie
    • Moje teksty
    • Odwiedzam
    • Patronaty
    • Współpraca
  • Książki
    • 5 książek, które…
    • Australia
    • Biografie
    • Dla dzieci i młodzieży
    • Góry
    • Komiksy
    • Kosmiczne
    • Kryminały/Thrillery
    • Mordercy
    • Obozowa
    • Podróżnicza
    • Popularnonaukowa
    • Poradniki
    • Powieści inne
    • Poza ramami
    • Reportaże
  • Rozmowy
  • Inne
    • Gry
    • Śladami książek
    • Nie o książkach
    • Zdjęcia
  • Wyślij książkę
  • Plakaty
  • Do pobrania
    • Do pobrania
  • Polityka cookies
Kosmiczne

7 kosmicznych książek dla początkujących

Trwa teraz #kosmicznylipiec – akcja, którą wymyśliłam z dwóch powodów. Pierwszy – bo w tym roku mamy 50. rocznicę lądowania na Księżycu. Drugi – bo chciałabym, żeby książki o kosmosie były dla ludzi interesujące, żeby się ich nie bać, nie kojarzyć ze straszną, niezrozumiałą fizyką, a bardziej z wielką przygodą.

Ale najpierw porozmawiajmy o samej nazwie. Bo czym są książki kosmiczne? Ja określam tak wszystko, co wiąże się z naszym Wszechświatem. Mogą to być książki o fizyce, astronomii czy astrofizyce. Mogą to być wspomnienia astronautów, książki historyczne o lotach kosmicznych czy książki dla dzieci. Są też powieści, których ja akurat nie biorę tutaj pod uwagę. Kosmos w powieści to gatunek science-fiction, a ten czytam naprawdę bardzo rzadko (co dziwne w sumie, biorąc pod uwagę moje ciepłe uczucia do kosmosu. Chyba zacznę czytać ich więcej!). A są przecież też książki o UFO! Jakby nie patrzeć, też dotyczą naszego Wszechświata, ale ich też raczej nie będzie w zestawieniu (chociaż jak chcecie, mogę kiedyś zrobić wpis na ten temat, kiedyś mocno mnie to fascynowało).

Paula z rude recenzuje. zapytała, czy nie mogłabym przygotować jakiegoś zestawienia książek o kosmosie dla początkujących. Powinnam na to sama wpaść, bo przecież zależy mi, żebyście polubili się z taką literaturą, a nawet jeśli nie polubili, to przestali się jej bać i mieli świadomość ile dobra można z nich wyciągnąć dla siebie. Więc oto one – 7 książek, od których powinien zacząć ktoś, kto w ogóle nigdy nic nie czytał z tego tematu. Przy każdej książce dokładnie Wam powiem, dlaczego akurat ta książka. Kolejność przypadkowa!

Kosmiczne dziewczyny Libby Jackson. Podtytuł tej książki to 50 historii niezwykłych kobiet, które przyczyniły się do podboju kosmosu. Historia lotów kosmicznych to zazwyczaj bardzo męski opowieść i męski świat. Ważne jest, by pokazywać, że było inaczej. Samych astronautek było do tej pory 64 (dużo, dużo mniej niż mężczyzn), ale kobiety zaznaczały mocno swoją obecność i wpływały znacząco na inne obszary związane z kosmosem – inżynieria kosmiczna, prawo kosmiczne, medycyna, fizyka, programowanie, chemia, psychologia, a nawet włókniarstwo czy dietetyka. Trzeba pamiętać, że o ile astronauta leci w kosmos, to na tę sytuację pracuje mnóstwo innych osób. Ktoś szyje jego skafander, ktoś dba o jego dietę, ktoś projektuje rakiety, a ktoś robi badania na temat zachowania się człowieka w kosmosie. Libby Jakcson, która jest brytyjską ekspertką w lotach kosmicznych wybrała 50 kobiet, których wpływ na loty kosmiczne był znaczący. W jaki sposób – to już musicie sami się przekonać. Dlaczego akurat ta książka na początek?

‌- Jej forma jest świetna – to krótkie biogramy, nie zdążycie się zmęczyć, można poznawać jedną osobę dziennie

– Kobiety, o których pisze Libby Jackson są absolutnie fascynujące, co z kolei sprawia, że chcesz wiedzieć o nich więcej, co prowadzi do sięgania po dalsze kosmiczne lektury

–  To książka, która może być jednocześnie dla dzieci i dla dorosłych

– Pokazuje historię lotów kosmicznych, zaczynając od matematyczki z XVIII wieku, a kończąc na współczesnych astronautkach, ale robi w  sposób zupełnie nie inwazyjny. Czytamy po prostu o fajnych kobietach, a uczymy się mimochodem. 

– Jest bardzo inspirująca! 

Wakacyjny przewodnik po Układzie Słonecznym Olivia Koski i Jana Grcevich. O tej książce pisałam na blogu, więc nie będę tu teraz powtarzać tego samego, zajrzyjcie do recenzji. Ale zostawię Wam tu w punktach, dlaczego ta książka jest dobra dla początkujących.

– Bo jest przepiękna! Za grafiki odpowiada Steve Thomas – można się na nie patrzeć godzinami i się nie znudzi! Do tego dochodzą inne ilustracje. Fantastycznie się tę książkę ogląda!

– Bo to świetny pomysł! Na początek kosmicznej przygody najlepiej wybierać te książki, które traktują temat z dystansem, poczuciem humoru i przymróżeniem oka. Ta właśnie taka jest. Nie można przecież poważnie potraktować pomysłu na przewodnik po Układzie Słonecznym. A jednak! Sprawdziło się doskonale. Kiedy czytamy na przykład o miejscach wartych zwiedzenia np. na Wenus, nie zdajemy sobie sprawy zupełnie, że właściwie przyswajamy konkretną wiedzę o budowie planet. A takich niespodzianek jest dużo, dużo więcej.

– Bo jest świetnie napisana! Prostym językiem, z poczuciem humoru, z dystansem do naukowych zagadnień.

– Bo jeśli dożyjemy kosmicznych podróży turystycznych, będziecie przygotowani!

Ale kosmos! Mary Roach. Podtytuł tej książki to Jak jeść, kochać się i korzystać z wc w stanie nieważkości. O Mary Roach nie pisałam do tej pory na blogu, bo czytałam ją w czasach, kiedy mi nawet do głowy nie przyszło, że mogłabym mieć blog.  Ale kocham ją całym sercem, wszystkie jej książki uwielbiam, a dzięki wznowieniu Sztywniaka będę miała okazję trochę o niej opowiedzieć. Ale Roach napisała też książkę o kosmosie, i to książkę doskonałą!

– Literatura popularnonaukowa w najlepszej postaci – lekka, przyjemna, zabawna, a jednocześnie merytoryczna i wartościowa!

– Na okładce przeczytacie, że będziecie podczas lektury śmiać się i przecierać oczy ze zdumienia i jest to prawda.

– Mary Roach nie pisze zza biurka – jeździ, sprawdza, pyta, testuje. I w bardzo charakterystyczny dla siebie sposób opisuje to wszystko. Chce się z nią to wszystko przeżywać!

– To jedna z najśmieszniejszych popularnonaukowych książek, jakie czytałam. Jeśli kosmiczna literatura was przeraża, to po tej książce przestanie.

Kosmiczny poradnik życia na Ziemi Chris Hadfield. O niej też pisałam już na blogu, przeczytajcie koniecznie tekst! Chris Hadfield jest jednym z najsympatyczniejszych astronautów, jakich znam (a tak naprawdę większość z nich jest zawsze dziwnie sympatyczna i miła). To on zaśpiewał i zagrał w kosmosie “Space Oddity” Bowiego i  nagrał serię filmików pokazujących jak robi się różne rzeczy w kosmosie. Jego Poradnik jest wyjątkowy z kilku powodów.

– Nie ma tu za grosz zadęcia czy wywyższania się.

– Hadfield świetnie pisze, czyta się to jak najlepszą powieść przygodową. 

– Nie pisze tylko o kosmosie – a raczej wykorzystując kosmos pisze o Ziemi! I to jest chyba najbardziej fascynujące – że czytając wspomnienia astronauty, dostaniemy rady i podpowiedzi, jak żyć na Ziemi. Okazuje się, że kosmiczne szkolenia wykształcają wiele cech, które przydają się astronautom, ale również zwykłym ludziom!

– To takie połączenie poradnika jak żyć z wielką dawką wiedzy o tym, jak wygląda codzienność astronauty. Mieszanka wybuchowa!

– Poza tym wszystkim on naprawdę jest szalenie sympatyczny!

Zapytaj astronautę Tim Peake. Na blogu czeka tekst o niej, a ja tu tylko powtórzę, że jest idealna dla początkujących! Bo:

– Ma świetną formę – to sesja pytań i odpowiedzi, pogrupowanych tematycznie. Są pytania o szkolenie, o życie i pracę na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, spacery kosmiczne, osobno pytania o Ziemię i przestrzeń kosmiczną, powrót na Ziemię, a całość kończy spojrzenie w przyszłość. Nie trzeba się przedzierać przez cały tekst (choć słowo przedzierać się nie jest zbyt odpowiednie, bo czytanie go to sama przyjemność), można wybrać sobie tylko te zagadnienia, które są dla danej osoby interesujące. Tym samym nie ma tutaj opcji, żeby coś zniechęciło do tematu.

– Pytania są bardzo różnorodne i każdy znajdzie coś dla siebie. Weźmy choćby te na okładce książki – jak pachnie kosmos? Kiedy postawimy stopę na Marsie? Czy ja też mógłbym zostać astronautą? Dlaczego w kosmosie jesteśmy wyżsi niż na Ziemi? Czy w kosmosie serce bije tak samo jak na Ziemi? Ciekawe, prawda? Część z tych pytać zadawały dzieci – ale umówmy się, że jeśli chodzi o kosmos, to wszyscy, którzy nic nie czytali na ten temat wcześniej, trochę są właśnie jak dzieci. 

– Doskonała książka, żeby czytać ją rodzinnie, świetnie się też sprawdzi jako baza do gier, zabaw i innych aktywności. 

– Ma się trochę wrażenie, jakby to była bezpośrednia rozmowa z astronautą. Wiele pytań zawartych w książce sama chciałabym zadać. A teraz tak po prostu mogę uzyskać odpowiedź.

Nie mamy pojęcia Jorge Cham i Daniel Whiteson. Ta książka z kolei będzie reprezentować bardziej naukową stronę kosmicznych książek. Bo przecież to nie tylko astronauci czy loty kosmiczne, to również takie tematy jak fizyka. Jest wiele popularnonaukowych książek, niektóre bardziej przystępne, niektóre mniej, są takie które będę polecać zawsze (Tyson, Sagan), ale myślałam  o takiej, która faktycznie porwie i zachęci nawet tych, którzy myślą, że nienawidzą fizyki. I wydaje mi się, że właśnie ta taka jest.

– Przede wszystkim tworzy ją poczucie humoru! Nigdy nie czytałam popularnonaukowej książki z fizyki, przy której tak bardzo bym się śmiała!

– Połączenie tekstu z ilustracjami sprawia, że wszystko wydaje się jeszcze łatwiejsze. Zresztą, zobaczcie sami, jakie to są ilustracje (więcej znajdziecie w recenzji)

– Sam fakt tego, że książka jest o tym, czego nie wiemy zasługuje na uwagę!

– Są w niej koty.

Planetarium Raman Prinja i Chris Wormell. Na koniec coś, co zachwyci nawet najbardziej opornych czytelników. Witajcie w Planetarium. Efektowny album naprawdę wielkiego formatu zabierze Was w fascynującą podróż po wszechświecie.Znajdziecie tu kolekcję niezwykłych obiektów – od niewielkich meteorów po gigantyczne galaktyki. Poznacie planety, komety i księżyce, zobaczycie, jak z mgławic rodzą się gwiazdy, dowiecie się, czym są czarne dziury i dowiecie się, jakie są początki wszechświata.

– Wiadomo, że najprostszym sposobem, żeby czymś zainteresować jest uczynić to ładnym. A ten album zachwyca!!

– Wspominałam już, że jest absolutnie zachwycający?

– Na końcu znajdziecie kilka świetnych adresów np. do galerii najnowszych zdjęć z kosmosu albo do strony, za pomocą której możesz zwiedzić powierzchnię Księżyca i Marca.

– Teksty w niej są krótkie, dużo więcej miejsca zajmują ilustracje (zachwycające!), więc na początek kosmicznej przygody jest idealna!

Dorzucilibyście coś do tej listy? Dajcie koniecznie znać, czy czytaliście, a może dopiero planujecie lekturę? Wszystkie powyższe tytuły są naprawdę bardzo przyjemne, lekkie i idealne na początek zagłębiania się w tematykę kosmosu. Każdą z nich bardzo serdecznie polecam!

Poprzedni wpis Księżycowy pył

Następny wpis Sztywniak

KategorieKosmiczne

Etykietykosmos

Bardziej Lubię Książki Niż Ludzi

TAGI

agora albatros australia autyzm czarna owca czarne dla dzieci dowody na istnienie dwie siostry góry himalaizm historia insignis japonia kobiece kobiety komiks kosmos kryminał literackie marginesy medycyna Muza mózg nasza księgarnia non fiction nowości obozowa otwarte podróże poznańskie premiery prószyński PWN rebis rozmowa scenariusz na grę sqn virtualo wojna wuj wywiad zapowiedzi Znak zysk i ska

Instagram

Na zakończenie wakacji i jednocześnie #fotowtore Na zakończenie wakacji i jednocześnie #fotowtorek_kfs coś innego niż zwykle. Miałam piękną muszelkę, a temat na dzisiaj to koło i nie mogło się to skończyć inaczej. Jeśli obserwowaliście moje stories, to wiecie, że przez ostatnie dwa tygodnie zrobiłam mnóstwo zdjęć kwiatków - jedno zdjęcie musiało się znaleźć w feedzie. 

A poza tym jeśli chodzi o kształty, to przyroda zawsze mnie zachwyca! I ostatecznie jest karuzela, bo absolutnie nie umiem się zdecydować, którą wersję wolę! A Wy? Jaki kolor jest najlepszy - różowy, żółty i czy biały? ⭐

Dzisiaj też powinny pojawić się wrześniowe zapowiedzi, ale będą jutro (jeśli mi się uda je skończyć). Jakiś tak ciężko wrócić po urlopie do stałej rutyny 😁 A na niedzielę szykuję podsumowanie sierpnia, które prawdopodobnie będzie super 😍

Miłego wtorku!

@kobiecafotoszkola #fotowtorek_kfs #fotowtorek #dziewczynykfs #fotografiaprzyrodnicza #muszelka #flowerstagram #tv_living #tv_fadingbeauty #tv_neatly #tv_stilllife #tv_nature #naturephotography #naturegram #flowerpower
Ten tydzień zaczynam powieścią graficzną, któ Ten tydzień zaczynam powieścią graficzną, której lektura wywołała we mnie bardzo dużo emocji. "Trawa" to opowieść o koreańskiej dziewczynie, Lee Ok-sun, która została zmuszona do świadczenia usług seksualnych w japońskiej armii cesarskiej podczas drugiej wojny światowej.

Wizualnie ta opowieść jest jednocześnie piękna i trudna, rysowniczka perfekcyjnie oddała klimat historii. Ale treść... treść zostaje z czytelnikiem na długo. Lee Ok-sun nie miała łatwego życia od samego początku, ale jej los był jednym z wielu podobnych. Oddana z domu rodzinnego, pracująca fizycznie ponad siły, w końcu porwana i zmuszona do pracy seksualnej w dramatycznych warunkach. W wielu miejscach nie wiedziałam, co ze sobą zrobić, zatrzymywałam się, myślałam. Ten temat historycznie jest mi obcy, więc tym bardziej cieszę się, że ta powieść powstała i że została przetłumaczona na język polski. To opowieść o kobietach, ale również o całym społeczeństwie koreańskim i japońskim (bohaterka po latach wraca do rodziny, ale ta, dowiadując się o seksualnej pracy, ją odtrąca), jest o masakrze w Nankinie, o Hiroszimie, o zamiataniu niewygodnej historii pod dywan i udawaniu, że nigdy się nie wydarzyła. 

To hołd dla kobiet, które przeżyły piekło i nikt nigdy ich za to nie przeprosił ani im tego nie wynagrodził (jeśli w ogóle jest to możliwe). Piękna  książka, którą warto przeczytać, warto dowiedzieć się tych rzeczy, warto poznać tę kobiety. U mnie na pewno ląduje na liście najlepszych książek przeczytanych w tym roku!

@centrala_books #bardziejlubieksiazki #trawa #keumsukgendrykim #komiks #powieśćgraficzna #takczytam #bookstagramtopasja #igreads #czytanie #ksiazka #ksiazkanadzis #bookishart #booksbooksbooks #ksiazkadlaciebie #bibliophile #bibliophilelife #czytaniewplenerze
Niedziela, więc zapraszam Was na nowy film! Tym r Niedziela, więc zapraszam Was na nowy film! Tym razem cykl Bajkowy Rok. Sierpień należał do Pocahontas - to jedna z tych animacji, o których wiemy, że jest o prawdziwej postaci, więc pewnie ten film aż tak bardzo Was nie zaskoczy, jak robiły to poprzednie. Ale warto go obejrzeć, bo poznacie Pocahontas i jej prawdziwą historię, kilka ciekawostek z samej animacji, odbiór animacji wśród rdzennych mieszkańców Ameryki i kilka książek o rdzennych mieszkańcach, które warto przeczytać.

I tym razem bardzo długo myślałam nad zdjęciem. Jak zrobić Pocahontas bez przebierania się za nią? Ostatecznie wygrała scena z kolorowymi liśćmi i różowym niebem. Widać, że chodzi o Pocahontas? 

Miłej niedzieli i koniecznie dajcie znać, jak podobał Wam się film! 

#bardziejlubieksiazki #bajkowyrok #pocahontas #photooftheday #photomanipulationart #manipulationart #manipulationedit #igcreative #disneyprincess #disneyanimation #creativemobs
„Myślę, że tym, czego zawsze najbardziej prag „Myślę, że tym, czego zawsze najbardziej pragnęłam w moim życiu, jest po prostu wolność, a to oznacza również wolność od słuchania, co robić i kim być, jak się zachowywać”

I jeszcze jedna urlopowa lektura. "Nie w humorze" zaczęłam czytać w autobusie, skończyłam już na miejscu. Obejrzałam serial na Netflixie i mogę powiedzieć jedno - kocham Fran Lebowitz. Te felietony pochodzą z lat 70., pisała je jako młoda kobieta i są super ciekawe, ale szczerze powiem, że z dużo większą radością przeczytałabym coś, co napisała teraz. 

Uwielbiam takie osoby - sarkastyczne, z ciętą ripostą, bezlitośnie punktujące absurdy naszej rzeczywistości. Odważne, mówiące zawsze to, co myślą, do tego w tym wszystkim szalenie zabawne. I inteligentnie złośliwe. Uwielbiam i podziwiam. Chciałabym taka być, jak już dorosnę. Czasami sobie żartuję, że ja jestem za grzeczna - najczęściej machnę ręką, nic nie powiem. No i jestem z tego typu, że najlepsza riposta zawsze przychodzi do mnie długo po fakcie. Dlatego takie osoby jak Fran mają specjalne miejsce w moim serduszku! 

Czytaliście? Oglądaliście? Jeśli nie, to bardzo polecam! 

Pozowała @mon_stell ♥️

@wydawnictwoznakpl #bardziejlubieksiazki #franlebowitz #niewhumorze #ksiazka #czytanie #bookstagramtopasja #igreaders #czytam #read #booksbooksbooks #czytanie #bookishlove #czytamksiążki
Ta książka, czytana na wsi, wśród przyrody zro Ta książka, czytana na wsi, wśród przyrody zrobiła na mnie jeszcze większe wrażenie, niż zrobiłaby w innych okolicznościach, tak myślę. Kiedyś już czytałam podobną książkę - "Drwale" Annie Proulx. 

Richard Powers w swojej "Listowieści" zabiera nas w świat drzew. Ale zanim o tym - brawa dla tłumacza Michała Kłobukowskiego za absolutnie genialną pracę. Tytuł to złoto! Książka Powersw to kilka historii o różnych ludziach, ktorych ścieżki w pewnym momencie się przecinają. Ale może bardziej niż o ludziach to historia o drzewach - albo może jeszcze bardziej o relacji między drzewami a człowiekiem.

Dużo się dzisiaj mówi o ekologii, a jednocześnie wycinamy, betonujemy, niszczymy. I nie wiemy o drzewach za wiele, a wystarczy trochę o nich poczytać, żeby odkryć, jak bardzo niesamowite są to organizmy. 

"Listowieść" to była piękna przygoda! Jest tam jeden bohater, który wyjątkowo przypadł mi do gustu - taki, który nie miał możliwości pełnego życia w świecie rzeczywistym, więc wymyślił epicką grę. To też książka z przesłaniem, skłaniająca do refleksji i przypominająca o wartości tego, co nas otacza.

Ps Plus to jedna z najładniejszych okładek w tym roku!

@wydawnictwo_wab #bardziejlubieksiazki #richardpowers #listowieść #theoverstory #ksiazka #bookstagramtopasja #igreads #bookishlove #takczytam #igreaders #booksbooksbooks #booksandnature #ksiazkanadzis #ksiazka #czytam #czytamksiążki #tv_living #beautifulbooks #tv_neatly #tv_fadingbeauty #czytanie
Miałam o tej książce napisać tylko na stories, Miałam o tej książce napisać tylko na stories, ale wczoraj czytałam ją do prawie czwartej nad ranem i pomyślałam, że zasługuje na swoje miejsce w feedzie. Bardzo lubię Jojo Moyes - to takie ksiazki, przy których odpoczywam, resetuję się, czuję się bezpiecznie, bo mają zwykle szczęśliwe zakończenia, ale po drodze czeka mnie wiele wzruszeń.

Trafiałam na jej lepsze i grosze (dla mnie) powieści, ale "Zakazany owoc" trafia na listę tych lepszych. Piękna, spokojna opowieść o ludziach - jak zawsze mamy dwa plany czasów, które w którymś momencie się łączą. 

Ale to co najbardziej mi się podobało to mój znienawidzony motyw. Brzmi dziwnie? Nie cierpię historii, w których dwójka ludzi się kocha najbardziej na świecie, ale nie są razem, zwykle z jakichś bzdurnych powodów. I ta książka pokazała mi, jak bardzo ja się zmieniłam przez ostatnie lata. Bo kiedyś byłam przekonana, że dla prawdziwej miłości można zrobić wszystko, że nie ma takiej przeszkody, której nie można pokonać. Że gdyby u mnie po latach pojawiła się największa miłość i powiedziała "Chodź ze mną" rzuciłbym wszystko i poszła.

Ale dzisiaj już nie. Dzisiaj już wiem, że są rzeczy, których nie można przeskoczyć. Że można chcieć najbardziej na świecie, ale to nie wystarczy. Że czasami odpowiedni czas mija. I że warto doceniać tych, co są, a nie marzyć o tych, których nie ma. I już wiem, że wcale bym wszystkiego nie rzuciła. 

Ale "Zakazany owoc" to zdecydowanie nie tylko romans! Pojawia się tam o wiele więcej ciekawych motywów i postaci! Nie spodziewałam się, że aż tak mi się spodoba, ale bohaterowie z tej książki naprawdę bardzo, bardzo do mnie trafili. Każdy jeden! A to się rzadko zdarza! Czytaliście? Znacie w ogóle tę autorkę?
 
@wydawnictwoznakpl @jojomoyesofficial #bardziejlubieksiazki #jojomoyes #zakazanyowoc #takczytam #bookstagramtopasja
#ksiazka #ksiazkanadzis #ksiazkoholizm #bookishlove #booksbooksbooks #readingismylife #booksandflowers #czytaniewplenerze
No dobra, nie mogę się z Wami rozstać. Dzisiejs No dobra, nie mogę się z Wami rozstać. Dzisiejszy #fotowtorek_kfs to hasło #magiafotografii i pomyślałam, że to świetna okazja, żeby wrzucić kilka selfiaków z aparatem. Bo mnie najczęściej można spotkać albo z książką albo z aparatem właśnie.

Zdjęcia robię od dzieciaka. Załapałam się jeszcze na klisze i do tej pory pamiętam, jak z koleżanką robiłyśmy sesję w domu, 36 klatek na filmie, potem szłyśmy wywoływać do fotografa i z niecierpliwością czekałyśmy na to, żeby je obejrzeć. To były świetne czasy! Pamiętam też swoją pierwszą cyfrówkę, to była Minolta. Potem, za pierwsze zarobione na zdjęciach pieniądze, kupiłam sobie lepszy aparat - Canona 350D i to nim robiłam większość czasu zdjęcia. Dopiero niedawno kupiłam sobie Canona 100D i Olumpuska, żeby mieć połączenie wifi.

Kocham fotografię i nawet ostatnio rozmawiałam o tym, że nie umiem się zdecydować na jakiś konkretny rodzaj. Książki, miniaturki, przyroda, portrety, makro, kompozyty - wszystko mnie bawi! Zdjęcia kocham jeszcze za jedną rzecz - za pamięć i łapanie chwil! Uwielbiam oglądać stare zdjęcia, dopiero wtedy widać, jak bardzo ludzka pamięć jest zawodna! Lubię wracać do tego co było i lubię robić zdjęcia na dowód 😊

Choć jestem też osobą, która woli przeżywać niż dokumentować, więc np. na koncertach zdecydowanie nie należę do osób z telefonami w ręku 😊

O fotografii mogłabym mówić i mówić, ale zostawiam Wam kilka fotek i uciekam. Podzielcie się swoimi historiami - jesteście na IG bo lubicie robić zdjęcia? Czy raczej to drugorzędna sprawa? A może polecicie mi jakieś fajne konta że zdjęciami, które wyrywają z butów? 😍

@kobiecafotoszkola #instawtorek #dziewczynykfs #autoportret #zdjecia #fotografia #portret #takczytam #nieczytamborobiezdjecia #starezdjęcia #fotografia
Ten tydzień rozpoczynam deszczem i powieścią Ke Ten tydzień rozpoczynam deszczem i powieścią Kevina Wilsona "Nic tu po was". Na blogu czeka dłuższy tekst, a tutaj napiszę tylko to, że jeśli szukacie powieści z ciekawym pomysłem, to weźcie ją pod uwagę. W końcu nieczęsto możemy poczytać o zapalających się dzieciach! 

Mnie pomysł uwiódł od samego początku i pod tym względem jestem usatysfakcjonowana. Przy okazji ognistego rodzeństwa autor poruszył wiele przeróżnych tematów, które dają do myślenia. To taka książka, w której każdy czytelnik znajdzie coś innego - będą tacy, którzy przejdą obojętnie, ale myślę, że Ci, którzy mają podobne sytuacje w swoim życiu (nie płonące dzieci, wiadomo, ale inne już zdecydowanie mogą się wydarzyć) zapamiętają tę książkę na długo.

A poza tym Wilson dostarczył mi najzwyczajniej w świecie dużo przyjemności z czytania. Lubię takie książki!

Ps Poza tym warto zrobić sobie eksperyment myślowy i podstawić pod zapalające się dzieci coś,czego nie akceptujecie wy albo wasi bliscy. Inność i jej ukrywanie nabiera zupełnie innego wydźwięku.

Za pomoc w zdjęciach dziękuję @mon_stell
♥️
@wydawnictwo_agora #bardziejlubieksiazki #współpraca #takczytam #nictupowas #kevinwilson #photooftheday #photomanipulationart #readingismylife #bookstagrampl #bookstagramtopasja #czytanie #bookishlove #ksiazka #ksiazkowelove #ksiazkanadziś #ksiazkoholizm #booksbooksbooks #readingtime #affitnity #manipulationedit
Ile macie kosmetyków w łazience? Zawsze jak jest Ile macie kosmetyków w łazience? Zawsze jak jestem na wsi, to doceniam wynalazek bieżącej wody, kibelek w domu. Uświadamiam sobie, że rzeczy, które na co dzień wydają się oczywiste, wcale takie nie są. Kto w nocy nie wychodził siku do sławojki, ten nie zna życia 🤣

W końcu niedziela! Już od czwartku nie mogłam się doczekać, żeby Wam pokazać ten film! "Dawniej ludzie żyli w brudzie. Kiedy i dlaczego zaczęliśmy o siebie dbać" to kolejna książka z serii @_zrozum i chociaż kocham ją wszystkie, to ta ląduje w topce. Jest przeboska - pełna ważnych tematów takich jak wpływ religii na zmianę postrzegania ciała, czy okaleczanie narządów płciowych. Ale też pełna, pełna ciekawostek, które sprawiają że będziecie się śmiać, krzywić albo śmiać i krzywić jednocześnie 😁 W filmie mówię o kilku takich, które najbardziej mi się spodobały, ale gwarantuję Wam - ta książka to złoto!

Co możemy wyczytać z DNA wszy, czym podcierali się Rzymianie, dlaczego moczem płukano usta, kto nauczył nas używania mydła, co ludzie robili, jak nie było jeszcze papieru toaletowego i kiedy pierwszy raz padło w telewizji słowo "okres" i jak wielkim wydarzeniem to było. No i dlaczego sławojka nazywa się sławojka.

Kocham to, że historię można poznawać przez higienę. To trochę historia medycyny, więc myślę, że dlatego mi się tak podoba 😁 W starożytności ludzie cenili kąpiele, a potem było już tylko gorzej - szalenie podoba mi się to, że kiedyś ludzie myśleli, że im będą brudniejsi, tym będą zdrowsi. 

Jeśli jeszcze nie znacie tej serii, to koniecznie musicie poznać i ta książka będzie idealna na start! 

***
No i oczywiście ROZDANIE! Mamy dla dla Was trzy egzemplarze książki! Wpisujcie się w komentarzach, może macie jakieś fajne higieniczne historie? 😁 i koniecznie napiszcie mi, jak Wam się podobał film i co Was zaskoczyło najbardziej! No i czy zachęciłaś Was do przeczytania książka, bo to dla mnie mega ważne!Rozdanie potrwa do końca miesiąca! 

#bardziejlubieksiazki #seriazrozum #zrozum #dawniejludzieżyliwbrudzie #bookblogger #bookstagrampl #bookish #ksiazka #ksiazkanadziś #ksiazkanaweekend #czytam #czytanie #historiahigieny #ksiazka #bookaholic #kochamksiążki
Follow on Instagram
This error message is only visible to WordPress admins

Error: API requests are being delayed for this account. New posts will not be retrieved.

Log in as an administrator and view the Instagram Feed settings page for more details.

Meta

  • Zaloguj się
  • Kanał wpisów
  • Kanał komentarzy
  • WordPress.org

Archiwa

PATRONATY

Tracks WordPress Theme by Compete Themes.

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies. dowiedz się więcej.
Przeczytaj poprzedni wpis:
Księżycowy pył

Dokąd iść, kiedy było się już na Księżycu? Tłumaczenie Rafał Lisowski Pierwszą książką, o jakiej chcę…

Zamknij