komentarzy 9

  1. 24 marca 2018
    Odpowiedz

    Jak bardzo chcę teraz to przeczytać! To mało feministyczne, ale kosmosem zainteresowali mnie faceci, na których wpadałam w życiu – w liceum chodziłam ze studentem astronomii, a potem zaprzyjaźniłam z gościem, który strasznie się kosmosem jarał i zawsze chciał być astronautą. Albo chociaż pilotem. Mocną fazę na to miał w liceum, więc pod takim podwójnym, kosmicznym wpływem dwóch pasjonatów nie mogłam tego po prost zignorować! To było piękne, patrzeć, jak ktoś naprawdę to uwielbia, pokazuje mi gwiazdy i tłumaczy skład paliwa rakietowego, mimo że ja naprawdę nie mam postaw, by to zrozumieć, ale mam dość ciekawości świata, by się zarazić pasją. Dlatego uważam, że to książka idealna dla mnie – bo zaraża 😀 I chętnie wrócę do kosmicznej tematyki, która długo przegrywała u mnie ze studiami, niestety.

  2. 26 marca 2018
    Odpowiedz

    Jakiś trend się na tę tematykę ostatnio tworzy :D. Ja sobie kupiłam tylko nieco pokrewne – “Wszechświat w twojej dłoni”.

    • 27 marca 2018
      Odpowiedz

      Bardzo mi się ten trend podoba i mam nadzieję, że będzie trwał jak najdłużej 😀 A Wszechświat też jest świetny, choć to trochę inne typ. Tam bardziej sam Wszechświat i fizyka, tutaj człowiek 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *