komentarzy 9

  1. 22 marca 2017
    Odpowiedz

    “Historia naturalna smoków” od początku brzmiała intrygująco, ale… Obawiam się, czy to nie jest taka typowa rozrywkowa powieść nastawiona na akcję? A raczej: czy tę akcję coś wyróżnia czy to raczej taki typowy zlepek przygód? 😮 Bo sympatyczną protagonistkę liczę jak najbardziej na plus 🙂

    • 23 marca 2017
      Odpowiedz

      Wiesz, wydaje mi się, że można ją potraktować jak typową powieść, nastawioną na akcję Lady Trent opisuje swoje dzieciństwo i młodość w skrócie, a potem skupia się na wyprawie w celu badania smoków. Więc zdecydowanie więcej jest tam przygód, niż samych smoków i ich historii, na co ja liczyłam.

      • 23 marca 2017
        Odpowiedz

        Smutno mi trochę, ale kontynuuję poszukiwania ^^

  2. Oj, książka ma różne opinie, ale raczej królują te, które określają ją jako “taką sobie”, “dobrą, ale nic poza tym” itp. Niedługo sama przekonam się jak to jest, bo i ja dostałam ją do recenzji. Jakoś brakowało mi ciekawej fantastyki 🙂

    • 23 marca 2017
      Odpowiedz

      Zajrzę do Twojej recenzji na pewno 🙂 Myślę, że to po prostu zderzenie cudownej okładki i tytułu, który obiecuje bardzo wiele, z treścią, która nie do końca te obietnice spełnia 😉

  3. 23 marca 2017
    Odpowiedz

    No właśnie – patrząc na nią z perspektywy kilku tomów, jest lepiej. Bo wtedy wiadomo, że akcenty inaczej się rozłożą. Czekam z niecierpliwością na kolejny 🙂

  4. Zbyt mało smoków w “Historii naturalnej smoków” wygląda na niezgodność towaru z opisem 😉 Jednak dużo bardziej martwi mnie ten brak emocji. Mam jednak pytanie – sięgniesz po kolejne tomy, jeśli zostaną w Polsce wydane?

  5. 25 marca 2017
    Odpowiedz

    Ta okładka jest absolutnie fantastyczna i mam wrażenie, że nie spocznę, póki mimo braków i niedosycie, który zostawia, jednak tę książkę wchłonę:)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *