komentarze 2

  1. 2 listopada 2016

    Czekam mocno na tego Stephensona (jak i na każdego kolejnego), ale i boję się mocno. REAMDE nie porwało mnie za bardzo i stąd ta obawa. W przypadku Stephensona to podwójnie bolesne, bo kobyły sadzi sążniste.

  2. Kasia
    2 listopada 2016

    Jakie świetne zapowiedzi! 🙂 Ciekawi mnie, czy będziesz czytała “Wilka zwanego Romeo”? 🙂

Brak możliwości komentowania.