• Kocham horrory i nie mogę sobie wybaczyć, że wciąż nie znam takiego klasyka. Niemniej książkę w tym świetnym wydaniu już mam, więc oby przeczytanie jej było tylko kwestią czasu. Co do recenzji klasycznych utworów, każdy może wnieść coś ciekawego, więc nie przejmowałabym się tym, że o „Egzorcyście” napisano tak wiele artykułów 🙂

    • Dzięki! Aż tak się nie przejmuję, bo i tak zawsze nasmaruję coś swojego 🙂 A „Egzorcystę” warto poznać 🙂

  • To prawda, ta książka w ogóle się nie zestarzała! Trzyma w napięciu cały czas, aż to świetnego zakończenia…

  • Horrory i Pożeracz nie lubią się, ale nie ze względu na zbyt silne oddziaływanie, a na jego brak. Choć „Egzorcysta” mnie ciekawi właśnie ze względu na znaczącą rolę w (pop)kulturze.

    • Ja coraz bardziej skłaniam się ku horrorom, ale „Egzorcystę” przeczytałam ze względu na tę rolę o której piszesz 🙂