• Śliczna ta okładka <3

  • To ciekawe, że wtedy dysproporcja między miastami była aż tak duża. Ale te siedem tysięcy to w zasadzie niewielkie miasteczko – takie, w którym spora część osób się zna. Chciałbym literacko zajrzeć w ten Nowy Jork – nim jeszcze zaczęły go nawiedzać inwazje obcych i inne stwory 😉