• Ja, jako typowy introwertyk, bardzo cenię ciszę, zarówno tę we dwoje, jak i w samotności. Bez momentów ciszy nie potrafię funkcjonować. Bardzo jestem ciekawa tej książki i na pewno ją sobie kupię 🙂

    • Ja mam to samo. A nawet jeszcze bardziej – po wysiłku spotykania się z ludźmi muszę odpoczywać w samotności 😀 Wydaje mi się, że mimo jej wartości to książka na raz, choć niewykluczone, że można chcieć do niej wracać. Mi zabrakło czegoś, co by mnie zachwyciło tak totalnie, więc nie ma dla niej miejsca na półce 😉 Ale przeczytać warto!

      • Jakbyś w takim razie chciała się wymienić na iny tytuł to daj znać, mam też parę takich odłożonych książek na półce 🙂

        A to ja też tak mam, towarzystwo niektórych ludzi jest miłe, ale potem muszę zregenerować się w samotności 😉

  • Jestem kupiona. Nie dość, że książki, to TEDx – uwielbiam! Żałuję, że nie mogłam być na polskiej, toruńskiej edycji 🙁
    „Cisza” brzmi dla mnie ciekawie, nie słyszałam wcześniej o tej pozycji. Jak ktoś tutaj poniżej napisał – ja również regeneruję się w samotności, w ciszy. Mój urlop w tym roku zaplanowałam „tylko we dwoje”, choć kilka dni, nad jeziorem. Książki, jakieś seriale, pisanie, mrrr.

    • To przybij piątkę – ja również jestem wielką fanką TED-a! 🙂 Bardzo mi się podoba idea, a niektóre wystąpienia potrafią zapaść naprawdę głęboko! 🙂

  • Mea Culpa/ Z książką do łóżka

    Gdybym miała zostać sama ze swoimi myślami i tylko ich słuchać przez 15 minut – zwariowałabym 🙂 Niemniej – myślę, że ta publikacja jest warta przeczytania. W końcu tak głośno wokół, że ciężko usłyszeć nawet głos z wewnątrz siebie, głos sumienia, rozsądku czy serca 🙂

  • U mnie zachodzi sytuacja paradoksalna: w pełni zgadzam się z potrzebą ciszy i praktykuję, więc nie mam potrzeby kupowania książki, która by mnie do tego przekonywała.

    • Ale może Cię np. utwierdzić w słuszności twego postępowania 😀 A na serio – myślę, że książka bardziej się przyda osobom, które z ciszą mają problem.

      • Chyba jest sporo takich osób… Tylko, czy takie osoby zdają sobie z tego sprawę na tyle, by po książkę sięgnąć?

  • Pingback: ()

  • Jest trochę tak jak piszesz, że Kagge wspomina o oczywistościach, przy czym robi to jakoś tak naturalnie oprawia te oczywistości we własne – niesamowite – doświadczenia, że samo czytanie wycisza 🙂
    PS. Dzięki za podlinkowanie <3