• Kiedy idziemy, nie robimy nic innego? To chyba w czasach przed-komórkowo-smartfonowych 😉 No chyba, że skupiamy się właśnie na długich, samotnych wędrówkach. Na wielodniowe nigdy nie miałem potrzeby się wybierać, ale lubię czasem „zniknąć” sobie sam i powędrować bez celu.

    • Ja lubię znikać też, ale rzadko łączę to z chodzeniem 😀 Choć czuję magię takiego chodzenia wielodniowego, gdzie faktycznie człowiek jest sam ze sobą.

      • Z czym więc łączysz? Mi się czasem marzy wyłączyć telefon na dni parę, ale wtedy pół rodziny przestałoby się do mnie odzywać 😉

        • Najczęściej z leżeniem 😉 Dla mojego zdrowia psychicznego potrzebuje raz na jakiś czas takiego weekendu 😀 Wtedy śpię, czytam i nic nie muszę ;)I chodzenie chodzeniem, ale akurat pod pierwszym cytatem podpisuje się obiema łapkami 😉

  • Ja czytałam i oglądałam „Dziką drogę” (http://rozkminyhadyny.blogspot.com/2015/08/montrum-na-plecach-bable-na-nogach-miod.html), mogę Ci z czystym sercem polecić czytadło, ale film już o wiele mniej. Film można zobaczyć dla zdjęć i muzyki, ale generalnie książka była naprawdę niezła, choć nie aż tak dobra, jak „Into the wild”.

    • Miałam już nawet kiedyś na półce, ale musiałam oddać. Na pewno kiedyś się za nią zabiorę 🙂

  • Nie wiem czemu, ale cały czas myślałam o Monty Pythonie i Ministerstwie Głupich Kroków.