• Natalia Szumska

    Hihihihi! To mi przypomina serię „Nie dla mamy, nie dla taty, lecz dla każdej małolaty“!
    Wypożyczałam je zawsze z biblioteki, wkładając pomiędzy inne, mądrzejsze (:D) książki, a potem w domu wkładałam w jakieś encyklopedie, albo pod podręczniki i zaczytywałam się w przygodach amerykańskich nastolatek po kryjomu 😀

    • oooo, i ja się w tej serii zaczytywałam <3 😀

  • Ze wstydem wielkim przyznam, że…. nie! 😛