• Narobiłaś mi apetytu na tę książkę. Z tej serii WUJ czytam teraz książkę o Nowym Jorku, a mój tata o Dunaju. Jak tylko przyjadę do Polski na święta, to sięgnę po „Szarlotkę z Lenina”.

    • „Nowy Jork” też mam w planach! 🙂 Im dłużej myślę o „szarlotce” tym bardziej mi się podoba. Jest bardzo wieloaspektowa i można z niej wyciągnąć dla siebie naprawdę różne rzeczy. A przy tym naprawdę świetnie się czyta 🙂

      • Przeczytałam „Nowy Jork”, teraz chcę jechać do Nowego Jorku. Boję się w takim razie sięgnąć po „Szarlotkę”, skoro tak świetnie się czyta 🙂

  • Coś pięknego dla osób, które fascynują się kulturą rosyjską. I jedzeniem, oczywiście;) Myślę, że warto jak najszybciej wypróbować chociaż część z zawartych w książce przepisów;)

    • Na pewno warto! Akurat w moim przypadku efekt końcowy niekoniecznie musi wyjść zadowalający, ale na pewno kiedyś spróbuję 😀

  • Czas nie ma znaczenia, w końcu tekst już na zawsze zostanie w przestrzeniach internetu 😉 Jeśli ciągnie Cię do kultury rosyjskiej, to lektura „Szarlotki” obowiązkowa! 🙂