• Miałam ten tytuł na oku już jakiś czas temu, ale gdzieś mi umknął. Teraz już na pewno po nią sięgnę, dziękuję za przypomnienie 🙂 Podobnie jak Ciebie bardzo interesuje mnie fotografia i dziennikarstwo wojenne, więc przeczytam z ogromnym zainteresowaniem.

    • Przeczytaj koniecznie. Mało tam wprawdzie dziennikarstwa wojennego, ale trzeba ją przeczytać.

  • A mnie bezczynność świata, rozumianego jako siły polityczne, nie dziwi specjalnie. Oznacza po prostu, że nie mają tam wiele do ugrania. Działanie ze strony „wielkich” tego świata oznacza, że coś do ugrania jest. W geopolityce nie ma nic za darmo ni z dobrego serca.

  • Eh niestety zgadzam się z Qbusiem pożeraczem. Tzw. świat reaguje tylko kiedy możesz coś zyskać, czyt. coś zarobić, tak jak było w Iraku. Poza tym, kraje pierwszego świata są wybitne w zamykaniu oczy (czy trzeba przypominać wojnę w byłej Jugosławii?). A książka mnie zainteresowała bardzo, też pewnie ze względu na moje zamiłowanie do fotografii. Do listy zakupów dorzucam 🙂

  • Pingback: ()