komentarze 2

  1. 24 listopada 2015

    Co do okładki masz rację, choć mi nie kojarzy się ona z powieścidłem, a raczej z literaturą wojenną, jakimś reportażem, czy czymś takim. Niemniej jednak nie sięgnęłabym po nią. A tymczasem widzę, że jednak warto się skusić. Lucky zainwestuje w grafika, jak zacznie zarabiać na dobrych książkach, które zdarza im się wydawać 🙂
    Pozdrawiam!

    • 24 listopada 2015

      Mam nadzieję 😀 Ta książka naprawdę zasługuje na ładniejszą okładkę 🙂

Brak możliwości komentowania.