Co czytać? || Październik 2026

Jeśli jesteście na to gotowi, to weźcie sobie coś do picia, usiądźcie wygodnie i zapraszam na październikowe nowości.

Zaczynamy od Nobla, bo 8 października poznamy nowego laureata albo laureatkę. Do tej pory jakoś nie było mi po drodze z Noblistami, ale zawsze z ciekawością śledzę ceremonię.  A tydzień później wychodzi nowa powieść naszej noblistki. Świata jest za dużo Olgi Tokarczuk zaczyna się wiosną 1946 roku w zbombardowanej kamienicy we Wrocławiu, gdzie spotykają się zupełnie obcy sobie ludzie. Co ich łączy? Bardzo jestem ciekawa. No i na pewno będzie szum, bo po pierwsze to pierwsza powieść po Noblu, a po drugie, Tokarczuk przyznała, że korzysta ze sztucznej inteligencji, więc już nie mogę się doczekać recenzji “znawców”. Pozostając w kręgu nagród. Lampa serca to pierwszy zbiór opowiadań nagrodzony Międzynarodowym Bookerem. Dwanaście opowiadań o muzułmańskich kobietach z Indii, które na co dzień mierzą się z presją rodziny, nierównościami i społeczną kontrolą — pisanych z gniewem i czułością jednocześnie. A jeśli chcecie się do Nobla przygotować — Literacka mapa świata Michała Nogasia. Czterdzieści rozmów z trzydziestu pięciu krajów, są tu nobliści: Annie Ernaux, Jon Fosse, Han Kang, i ci, których od lat typuje się do nagrody. Może ktoś z tej książki dostanie ją właśnie w tym roku?

Wiecie, że uwielbiam książki o śmierci, więc na tę czekam chyba najbardziej. Umrę jutro o szesnastej Marty Grzywacz. W 2002 roku Holandia jako pierwsza na świecie uchwaliła ustawę o eutanazji. Autorka sprawdza, jak Holendrzy przez wieki myśleli o śmierci, i opowiada o ludziach, którzy wybrali swój dzień i godzinę. Temat trudny, ale jestem przekonana, że potrzebny. Z tym łączy się Sztuka umierania Ewy Pawlik. Autorka prowadzi świeckie pogrzeby, ma ich za sobą ponad trzysta, i pisze o tym, jak rozmawiać o umieraniu, jak przeżywać żałobę i jak zaplanować własne pożegnanie. I to w polskich realiach — co jest dużym plusem. A jeśli ktoś woli starożytnie — Jak umierać. Antyczny przewodnik po końcu życia, czyli teksty Seneki o końcu życia, w nowym przekładzie i z łaciną obok. „Nieustannie zgłębiaj śmierć” — pisał Seneka do przyjaciela. No więc zgłębiamy. I coś z czarnym humorem: 50 najdziwniejszych śmierci w historii. Zabawne i makabryczne historie najbardziej niedorzecznych zgonów od starożytności do dziś: grecki dramatopisarz zabity spadającym z nieba żółwiem, 60 niemieckich arystokratów utopionych w latrynie, prawnik, który zastrzelił się, by udowodnić swoją rację, aktor, który tak dobrze grał zawał, że go dostał. Wspaniałe to będzie!

Nie mogło zabraknąć również medycznych klimatów. Życie. Anatomia opowiedziana inaczej to opowieść lekarki, a jednocześnie pacjentki. Opisuje ciało od środka: serce, mózg, płuca, skórę, macicę — przeplatając medycynę historią, filozofią i sztuką. Zapowiada się świetnie! Z kolei Gavin Francis, szkocki lekarz i eseista, pisze o czymś, o czym prawie zapomnieliśmy — o rekonwalescencji. Łączy praktykę lekarską, historie pacjentów, własne wspomnienia, historię medycyny i literaturę; pisze o odpoczynku, naturze, otoczeniu i presji szybkiego powrotu do formy. Coś dla nas, prawda? I pasuje tu też książka Zanurzenie. Niepokorni pływacy, lodowa granica i przemijająca moc zimnej wody. Autor ozmawia z naukowcami, lekarzami i sportowcami, sprawdza, co naprawdę dzieje się z ciałem i umysłem pod wpływem zimna. Mamy tu wśród was morsów? Zawsze mnie zastanawiało, co w tym przyjemnego!

A jak jesteśmy przy sztuce to proponuję Śledzia w soli. Północne szlaki sztuki. W dziesięciu osobistych opowieściach autorka zabiera czytelników w podróż wokół Morza Bałtyckiego i Północnego. Tropi dzieła, za którymi kryją się zaskakujące historie: zwaśnionych bankierów, królowej walczącej o wolność, mistrza iluzji oszukującego ludzkie oko czy intymnego portretu małżeńskiego, który przywraca wiarę w miłość. I jeszcze fantastyczna książka o roślinach – Sekretny język roślin. Sztuka, przyroda i symbolizm Egipcjanie czcili akację i lotos, w czasach wiktoriańskich „mowa kwiatów” pozwalała w subtelny sposób wyznawać uczucia. Ludzkość od wieków stara się nadać wyjątkowe znaczenie otaczającej nas przyrodzie. Ten bogato ilustrowany przewodnik  łączy botanikę, sztukę, etnologię i mitologię i pokazuje, jak rośliny były prezentowane w sztuce i kulturze na przestrzeni dziejów oraz jakie znaczenie im nadawano. 

Będą też świetne książki o wielkiej historii i nauce! Nasza historia powszechna. Blisko 14 miliardów lat od Wielkiego Wybuchu do współczesności. Profesor zoologii z Oksfordu prowadzi od Wielkiego Wybuchu do złożoności ludzkiego umysłu — łącząc fizykę, astronomię, chemię i geologię z historią życia, ewolucji, świadomości i ludzkości. Napisane tak, żeby zrozumiał każdy, więc zapowiada się fajnie! Klątwa Goliata Luke’a Kempa to historia upadków cywilizacji — i pytanie, czy upadek był katastrofą dla wszystkich, czy tylko dla królów. Od zamierzchłej przeszłości po współczesną Somalię autor pokazuje prawidłowość: za katastrofami stoi nadmierna koncentracja bogactwa i władzy. Do pary z Kempem — Apogeum ludzkości Johana Norberga: siedem złotych epok, starożytne Ateny, Republika Rzymska, Bagdad Abbasydów, Chiny Songów, renesansowe Włochy, Republika Zjednoczonych Prowincji i anglosfera — ich mocne i słabe strony oraz pytanie, jak nie zakończyć obecnej złotej epoki. Ciekawie byłoby przeczytać je jedna po drugiej.

Odległe zwierciadło. Czyli rozlicznymi plagami nękane XIV stulecie to książka, która już była wydana w Polsce, ale dawno, więc świetnie, że mamy wznowienie! Autorka to jedna z najwybitniejszych współczesnych amerykańskich pisarek, opisuje dwa oblicza XIV wieku: z jednej strony jako epokę wielkich krucjat, strzelistych katedr i rycerskiego etosu; z drugiej – czas chaosu, przemocy i duchowej udręki. Brzmi jak coś bardzo dobrego! Epicko zapowiada się Cicha noc, śpieszna noc. Święty Mikołaj i prawa fizyki. Dowiecie się z niej Jak długa musiałaby być zaprzężona flota reniferów i ile siły musiałaby z siebie wykrzesać, Dlaczego Świętego Mikołaja nie da się dostrzec gołym okiem; Jak fizyka kwantowa i mechanika ratują Święta Bożego Narodzenia przed fizyczną katastrofą. Gdy Tesla i Einstein grają w szachy to 35 rozdziałów i ponad 65 przełomowych idei — Co łączy drukarkę z Iron Manem, zszywacz z zasadą Pascala, a zapięcie na rzep z siłami Van der Waalsa? W jaki sposób łączą się ze sobą kod kreskowy, kod QR i odcisk palca? Brzmi jak ciekawostki, które lubię.

Będzie też o kobietach. Kobiety włoskiego Renesansu to 25 sylwetek kobiet, które odcisnęły piętno na renesansowych Włoszech — przedstawicielki wielkich rodów, poetki, malarki, kompozytorki, uczone i te, które łamały ograniczenia epoki. Będzie też biografia, na którą bardzo, bardzo czekam! Lee Miller. Życie nienasycone. Lee Miller była niesamowita! Modelka „Vogue’a”, uczennica Mana Raya w Paryżu, malowana przez Picassa, przyjaciółka Leonory Carrington. A jednocześnie W czasie wojny fotografowała modę w ruinach Londynu, na froncie fotografuje pierwsze użycie napalmu, wyzwolenie Dachau i Buchenwaldu, robi słynne zdjęcie w mieszkaniu Hitlera. Absolutnie warto ją poznać! Uwielbiam ją tak jak Vivian Maier czy Dianę Arbus. No i jeszcze Sztuka i oburzenie. Histeria wokół piersi. Czy wiecie, że tylko w 13 z 200 badanych kultur uważa się piersi za część intymną?  Dlaczego naga pierś na obrazie zachwyca, a na ulicy oburza, skąd cenzura sutków i spory o karmienie piersią w miejscach publicznych. Na pewno warta przeczytania! I mamy biografię Teodory Wyspiańskiej. Wyspiański traktował ją jak królową. Dla reszty świata na zawsze pozostała tylko przelotnym kaprysem. Chłopką od artysty. Miasto zawsze traktowało ją jak intruza. Nigdy nie zaakceptowano jej jako żony wielkiego artysty i matki jego dzieci. Sama o niej wiem niewiele i z przyjemnością się dowiem!

Reportaże i tematy socjologiczne też mają godnych reprezentantów w tym miesiącu. Mój już osiem miesięcy nie robi. Wielki kryzys lat 30. w Polsce to opowieść o krachu z 1929 roku, który uruchomił falę bankructw, bezrobocia i biedy; Autorka sięga do pamiętników bezrobotnych, prasy i statystyk. Świetnie zapowiadają się Lumpy. Co się czai w second handach. Nie wiem, czy wy wiecie, ale ja jestem absolutną fanką lumpów. Wychowałam się na nich i szczerze uwielbiam! Nie raz i nie dwa widziałam walkę na łokcie seniorek, wyrywanie sobie rzeczy czy obelgi rzucane głośno pod kątem kogoś, kto sprzątnął komuś innemu coś sprzed nosa. Samej zdarzyło mi się chodzić za kimś z nadzieją, że odłoży jednak jakąś upatrzoną przeze mnie rzecz. I nie spodziewałam się, że doczekam się takiej książki! Bardzo jestem jej ciekawa! Na fali Lalki mamy jeszcze Świat Lalki. Historia prawdziwa. Jeśli to szlaeństwo ma się do czegoś przydać, to właśnie do takich książek. Profesor Andrzej Chwalba czyta Lalkę nie jak literaturoznawca, ale badacz epoki. Przygląda się miejscom, obyczajom, wydarzeniom politycznym i społeczeństwu i wskazuje nie tylko, co Prus zaczerpnął z rzeczywistości, lecz także, co pominął. Jak naprawdę wyglądała codzienność na ulicach Warszawy? Czym żyły salony, o czym rozmawiało drobnomieszczaństwo? Jak wiele osób żyło w skrajnej nędzy? I czy rzeczywiście można było w ciągu kilku miesięcy dorobić się fortuny na wojennych dostawach? Autor opowiada zarówno o tym, co Prus umieścił na kartach powieści, jak i o tym, czego – z powodu cenzury – opisać nie mógł. Uwielbiam książki Beaty Sabały-Zielińskiej i w tym miesiący dostajemy nową! Góralu, czy ci nie żal? Opowieść o zatraceniu. Autorka pisze tak: Do tej opowieści zapraszamy Czytelników naprawdę ciekawych naszego świata, którzy mają pytania, wątpliwości, zastrzeżenia. Którzy chcą zrozumieć, dlaczego podkreślamy, że dostaliśmy Tatry od królów, w czym przejawia się nasza odrębność, dlaczego Janosik był zbójem i skąd w nas hardość, która góry potrafi przenosić. To książka dla tych, którzy chcą nam się przyjrzeć z bliska, by poznać nasze talenty, ale też znajdą w sobie na tyle życzliwości, by z wyrozumiałością spojrzeć na nasze wady i słabości. 

Kup teraz. Polki w krainie konsumpcjonizmu to książka, w której autorka  bierze pod lupę współczesną krainę konsumpcjonizmu i z feministycznej oraz językoznawczej perspektywy przygląda się temu, jak rynek wkracza w kolejne obszary kobiecego życia. Pokazuje, w jaki sposób język troski o siebie, wolnego wyboru, samorozwoju i odpowiedzialności pomaga sprzedawać nam nie tylko rzeczy, lecz także określone wyobrażenia o tym, jak powinnyśmy wyglądać, żyć, dbać o siebie i innych. Zagadka rogu obfitości to nowa książka Przemka Staronia, którego uwielbiam i uważam, że jeg książki powinien przeczytać każdy. W nowej książce kolejny raz staje po stronie młodych czytelniczek i czytelników. (Starszych oczywiście też!)  Jak poradzić sobie z przebodźcowaniem? Co zrobić z ciągłym napięciem i niepokojem? Jak spośród setek możliwości wybrać te najlepsze dla siebie? Wreszcie – czego, a może kogo, się trzymać, gdy wszystko wokół się chwieje? I jeszcze Szarlatani. Jak kanciarze, naciągacze i oszuści nabierają media, rynki i społeczeństwo. Autorzy zabierają nas w pasjonującą, popartą przykładami podróż przez wieki oszustw. Poznajemy modus operandi dawnych sprzedawców iluzji i współczesnych guru pseudonauki, twórców piramid finansowych, czy polityków z pierwszych stron gazet.Dlaczego mimo upływu stuleci inteligentni ludzie wciąż dają się nabierać? Jak mechanizmy manipulacji sprzed wieków zostały dopracowane do perfekcji w erze mediów społecznościowych? 

No i czas na powieści! Na początek mój ulubiony Fitzek! Wiecie, że on pisze świetne, świetne thrillery i po Zaproszeniu spodziewam się wszystkiego, co najlepsze! Mamy tajemnicze zaproszenie, budynek odcięty od świata zewnętrznego przez zamieć i zastawioną pułapkę. Wydarzyć się może wszystko! Z kryminałów jeszcze wrzucam Mikeneko Holmes i morderstwo na uniwersytecie Detektyw Yoshitarō Katayama boi się wielu rzeczy: wysokości, ciemnych pomieszczeń, krwi oraz… kobiet. Wraz z inteligentną kotką Holmes rozwiązują zagadki, tworząc jeden z najbardziej niezwykłych duetów w historii japońskiego kryminału. 

Yanna Martela możecie kojarzyć z książki “Życie Pi”. Syn nikogo to historia wojny trojańskiej, jakiej nie opowiedziano — nie Achilles i nie Hektor, tylko zwykli ludzie: starożytny żołnierz, syn pasterza, i do tego współczesny uczony, który w zakamarkach oksfordzkiej biblioteki próbuje uchwycić sens życia. Będzie też kolejna powieść w Serii Dzieł Pisarzy Skandynawskich. Pasja to monumentalna powieść jednej z najważniejszych współczesnych pisarek fińskich. Maj, renesansowa Florencja, naszyjnik z drzewem poznania dobra i zła  jego podróż z Włoch do Wiednia i Krakowa, do carskiej Rosji czasów Katarzyny Wielkiej, i dalej przez Europę Północną aż na Wyspy Sołowieckie.  

I coś na zimowe wieczory: Adwent Gunnara Gunnarssona. Co roku przed świętami pasterz Benedikt idzie w islandzkie góry ratować zagubione owce — z psem i baranem. Czuję, że ta historia będzie bardzo piękna. Do tego to Pierwszy polski przekład islandzkiego klasyka, który zainspirował Hemingwaya. Mamy też perełkę Nr 0. Temat na pierwszą stronę — to ostatnia powieść Eco: satyra na media, fake newsy, teorie spiskowe i manipulację faktami w formie thrillera politycznego, osadzona w latach 90. To Eco, więc na pewno warto przeczytać!

Z Filii Literackiej będziemy mieć kolejne klasyczne tytuły – ja zwracam uwagę na Katedrę Marii Panny w Paryżu, bo to klasyka, której nie czytałam, więc może czas nadrobić! No i Listy do młodego poety! Jakiś czas temu Andrew Garfield polecał je bardzo, bardzo mocno! Szukałam wtedy ładnego wydania – kupiłam w końcu po angielsku, a teraz proszę! Bardzo się cieszę, że akurat ten tytuł trafił do tej serii!! A jak jesteśmy przy Filli Literackiej, to będzie jeszcze Szalona Mabel! Mabel uchodzi za zrzędliwą starszą panią, która wtyka nos w nie swoje sprawy. Ale niewielu wie, że skrywa mroczną przeszłość. A jeszcze mniej osób zauważa pewien niepokojący wzór – ludzie, którzy pojawiają się w jej życiu, mają dziwną skłonność do tragicznych zakończeń… 

Najbardziej oczekiwaną powieścią tej jesieni jest chyba Yesteryear. Idealne tradycyjne życie influencerki Natalie ogląda miliony, za kulisami pracuje sztab producentów i niań. Pewnego dnia wszystko się zmienia – Natalie cofa się w czasie i musi odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Na pewno będzie o niej głośno. Głośno też było ostatnio o Ołowianych dzieciach ze względu na serial, a teraz mamy powieść Ołowiana profesor. Kiedy jako pierwsza zdiagnozowała ołowicę wśród śląskich dzieci, wiedziała, że tej informacji nie wolno zamknąć w czterech ścianach gabinetu. To powieść o niezłomności i odwadze, a przede wszystkim o odpowiedzialności za drugiego człowieka. Bardzo też jestem ciekawa  Brazylijskiej gorączki. To historia Franki, młodej chłopki, która wraz z rodziną opuszcza polską wieś i wyrusza za ocean. Brazylia miała być obiecanym rajem. Jednak na miejscu zamiast żyznych pól czekają jednak duszna dżungla, tropikalne choroby, wyczerpująca praca i nieustanny lęk. 

W tym miesiącu nie mam dla was za dużo powieści obyczajowych czy romansów, więc tak dla równowagi chociaż jeden – Dom z moich marzeń. Zoe nigdy nie miała prawdziwego domu, dorastała w rodzinach zastępczych. sama wychowuje córkę. Trafia na ofertę małego domku w stanie Maine – cena jest w jej zasięgu, ale warunki… cóż, dom tonie w starych meblach, skrzynkach pełnych przypadkowych przedmiotów i porcelanowych kotach ukrytych w każdym kącie.​ Brzmi bardzo fajnie! I jeszcze jedna fantastyka – o ludziach, którzy zjadają książki! I tak jak czytam mało fantastyki, tak to moja lektura obowiązkowa na ten miesiąc. Gdzieś na wrzosowiskach Anglii i Szkocji żyje sześć starych rodów Zjadaczy Książek. Dla nich powieści szpiegowskie są pikantną przekąską, romanse – słodką rozkoszą dla podniebienia, a zjedzenie mapy pozwala zapamiętać przedstawione na niej miejsca. Niegrzeczne dzieci za karę muszą zaś jeść pozbawione smaku, pachnące stęchlizną kartki słowników. Brzmi epicko!

Kocham Dwie Siostry i w tym miesiącu dostajemy nową, wspaniałą serię! Wszyscy już widzieli i wszyscy się śmieją: na Instagramie jest profil „Brzydkie laski”, a na nim… okropne zdjęcie Tilde. Czy da się wrócić do szkoły po czymś takim? Kto za tym stoi? I czyje zdjęcie będzie następne? Pierwszy tom wciągającej trylogii powieściowej to opowieść o prześladowaniu w internecie, wielkim śledztwie i niezwykłej mocy dziewczyńskiej solidarności. Bardzo potrzebna, bardzo aktualna. Dla dzieci ciekawie też zapowiadają się Tunele. Sekrety podziemnych konstrukcji. Czy wiesz, że pod Białym Domem istnieje tajny tunel? Albo że Rosjanie wydrążyli kanał, próbując dotrzeć do jądra Ziemi, i że do dziś pozostaje on najgłębszym kiedykolwiek wykonanym wykopem? Autor zabiera nas w fascynującą podróż do świata tuneli, odkrywając tajniki ich budowy, historię i znaczenie. Z czego zrobione są rzeczy. Rzeczy, które robimy z roślin. Wiecie, że w lodach mogą być wodorosty, w statkach kosmicznych — korek, a w oponach ciężarówek — mniszek lekarski? Jonathan Drori opowiada o trzydziestu roślinach, z których robimy prawie wszystko. Uwielbiam takie książki. Do tego dorzucam Słowiańskie opowieści zimowe w komiksie. Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego chowamy sianko pod obrusem? Dla kogo zostawiamy pusty talerz na wigilijnym stole? Co wspólnego z tym wszystkim mają przesilenie zimowe, wilki i Weles? A słyszeliście o święcie Szczodre Gody albo wędrownych dziadach? Poprzednia część była rewelacyjna i wiem, że ta też taka będzie.

I na koniec kilka tytułów, które ładnie się wpiszą w Halloween, Dziady i ogólnie jesienny klimat. Ale mam szczęście to opowieść o Mr Skellym, przesympatycznym kościotrupku wędrującym przez świat, który  zaprasza do odkrywania razem z nim prostej prawdy: tak naprawdę wszyscy składamy się z tych samych kości. Pięknie ilustrowana i nie mogę się doczekać, aż dostanie się w moje łapki! Czarownice ze Springfield. Życie i śmierć w Nowym Świecie to rekonstrukcja wydarzeń na podstawie XVII-wiecznych zapisów i protokołów sądowych. Czterdzieści lat przed Salem. W osadzie Springfield chorują i umierają dzieci, pada bydło, mieszkańców nawiedzają dziwne wizje i sny. Podejrzenie pada na Hugh Parsonsa i jego żonę Mary, uwikłanych w sąsiedzkie waśnie; a aresztowanie kobiety uruchamia lawinę zbiorowej histerii. Będzie wznowienie Wywiadu z wampirem – nigdy nie czytałam tej książki, może to ciekawy pomysł na klub książki? Co myślicie? Klasyka, która na nowo zdefiniowała mit wampira, w nowym tłumaczeniu. Będzie też zbiór opowiadań Dziady. Wśród duchów przodków a wśród autorów Graham Masterton, Aleksandra Seliga, Ewelina Kasiuba. 

I na sam koniec bloku coś ładnego i makabrycznego naraz: Edward Gorey [WYM.: Gori], Amerykański rysownik i pisarz, „specjalista od koszmarów podszytych śmiechem” — osobliwy świat przypominający wiktoriańską Anglię: kruche dzieci, ponure domy, dziwne zwierzęta i śmierć, która przychodzi nagle i bez sensownego powodu. Misterne czarno-białe rysunki.

Brak możliwości komentowania.

Пройдіть beton реєстрація і відкрийте доступ до ігор, бонусів і персональних пропозицій. Реєстрація займає мінімум часу і відкриває повний функціонал сайту.