
O tej książce jest dosyć głośno, spotkania z Adamem Wajrakiem przechodzą do legendy pod względem ilości osób i długości trwania, więc kiedy Wilki pojawiły się w bibliotece, od razu je przechwyciłam. W pamięci mam jeszcze świetną książkę Anny Kamińskiej o Simonie Kossak, w której czytelnik mógł zapoznać się trochę z Puszczą Białowieską i poznać rytm tamtejszego życia. Wilki odsłaniają kolejne oblicze Puszczy, które warto poznać.
Ale zanim przejdę do Wilków, chciałabym Wam napisać parę słów o Autorze. Adam Wajrak to postać bardzo ciekawa. Możecie znać go już z książek dla dzieci (Przewodniki dla prawdziwych tropicieli na cały rok) czy z innych tytułów o zwierzakach (Kuna za kaloryferem, To zwierzę mnie bierze czy Zwierzaki Wajraka). Cechą wspólną tych wszystkich książek jest olbrzymia wiedza Autora, ale przede wszystkim jego pasja i miłość do zwierząt. Opowieści Wajraka o świecie zwierząt są fascynujące, zajmujące, napisane z poczuciem humoru. Wzruszają, bawią, a jednocześnie uczą. Adam Wajrak kocha zwierzęta i umie o nich pisać. Umie je też fotografować. Na pewno widzieliście jego zdjęcia, chociażby w kalendarzu, który jest zawsze dołączany do Gazety Wyborczej przed końcem roku. Fotografie Adama Wajraka są piękne i widać w nich odbicie jego pasji. Bo żeby siedzieć bez ruchu kilka godzin po to, żeby zrobić jedno zdjęcie, trzeba naprawdę to kochać! Zawsze podziwiałam fotografów przyrody. Ten typ fotografii wymaga olbrzymich pokładów cierpliwości i pokory.

A więc wilki. Tym razem Adam Wajrak opowiada nam o tych wyjątkowych zwierzętach. Jego opowieść zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie. Z jednej strony mamy historie z Puszczy Białowieskiej, sceny z codziennego życia Wajraka, problemy z jakimi musi się mierzyć. Opowiada nam o swoim pierwszym spotkaniu z wilkami, potem o kolejnych, poznajemy historię zdjęcia z okładki. Co mnie szczególnie ucieszyło, mogliśmy przyjrzeć się pracy fotografa przyrody i badacza zwierząt “od kuchni”. Wajrak nie koloryzuje, nie omija drażliwych tematów, pisze tak, jak jest i było.
Z drugiej strony natomiast mamy trochę historii wilków – jako zwierząt (skąd się w ogóle wzięły), jak przebiegały relacje między wilkami a ludźmi, jaka jest obecność wilków w kulturze. I ta część mnie zaskoczyła, bo zupełnie się jej nie spodziewałam. Na plus oczywiście. Wilki wcale nie są grubą książką, a ilość informacji, jaką można z niej wynieść jest olbrzymia. Wajrak perfekcyjnie połączył swoje życie, własne obserwacje i badania z historią, mitami i kulturą, nie zabrakło również psychologii. Przywołuje między innymi pracę Agnieszki Samsonowicz Łowiectwo w Polsce Piastów i Jagiellonów, z której możemy się dowiedzieć, że na tle europejskiej paniki w państwie Jagiellonów w sprawach wilczych panowało coś, co można by dziś nazwać luzem i nonszalancją – wszyscy zabijali wilki, a u nas polowanie na wilki było wręcz przywilejem. W końcu jednak lęk przed wilkami dotarł też i do Polski, ale najwyraźniej ominął Puszczę Białowieską. Adam Wajrak zastanawia się, dlaczego właśnie tu ludzie nie boją się wilków. Odpowiedź jest prosta – bo ludzie mają kontakt z wilkami i przekonują się, że wcale nie są takie straszne. A przecież najbardziej boimy się tego, czego nie znamy.

Kiedy wpiszemy w wikipedii hasło wilk w kulturze, dostaniemy całkiem obszerny artykuł o wilkach w przeróżnych kulturach – europejskiej, chrześcijańskiej, azjatyckiej czy północnoamerykańskiej. Kultury rozwijające się na najodleglejszych zakątkach świata, tak bardzo różne od siebie, a jednak mające coś wspólnego – jedną z tych rzeczy jest właśnie wilk. Co jest takiego w tym zwierzęciu, że to właśnie on stał się postacią negatywną tylu legend i baśni, że to właśnie on jest utożsamiany z diabłem, demonem, ze wszystkim co najgorsze? Adam Wajrak i na to próbuje nam odpowiedzieć.
Wilki to opowieść o tych pięknych stworzeniach. To lekcja dla wszystkich czytelników, że wilki są piękne, inteligentne, ale przede wszystkim dzikie. Być może to właśnie ta cecha stoi za początkiem negatywnej legendy wilka. Dzięki Adamowi Wajrakowi możemy zrozumieć, na czym ta dzikość polega. I że najlepiej zostawić wilki w spokoju. Nie bać się, że nas zjedzą, ale też nie próbować uczynić z nich psów. Bo nawet jeśli wychodzisz z wilkiem na spacer, przyjdzie taki dzień, kiedy jego natura zwycięży i dla dobra wszystkich, będziecie musieli się rozstać. Adam Wajrak dzieli się z nami niesamowitym zrozumieniem tych zwierząt. Ja, jako czytelnik, ogromnie się z tego cieszę, bo jestem zabierana w miejsca i pokazywane są mi rzeczy, do których sama nie miałabym dostępu. Dodatkowo całą opowieść ilustrują piękne zdjęcia, zrobione oczywiście przez Autora. Czego chcieć więcej.
Jako całość książka wypada bardzo, bardzo dobrze. To książka o wilkach, ale też trochę o ludziach. I koniec końców nie wiem, kto bardziej zasługuje na bycie negatywną postacią w kulturze. Chciałoby się na koniec powiedzieć człowiek człowiekowi człowiekiem, bo po lekturze tej książki wiemy, że wilk nie ma z tym nic wspólnego. Ogromnie się cieszę, że Adam Wajrak zdecydował się na taką książkę i mam nadzieję, że będzie ciąg dalszy.
Książki powyższej nie znam, więc o niej nie napiszę nic. Ubzdurana przez ludzi “zła sława” wilków doprowadziła do wytępienia niektórych ich gatunków. Podobnie stało się zresztą z rekinami, film “Szczęki” jest świetnym horrorem, ale ile złego zrobił w prawdziwym świecie to masakra. Tak czy owak, jeśli zainteresowała Cię “wilcza” tematyka możesz też rzucić okiem na “Dzikie Wariacja”autorstwa Helene Grimaud. Która zawodowo jest topową pianistką, a prywatnie zajmuje się ochroną wilków 🙂
Dzięki! Na pewno poszukam!