komentarzy 5

  1. Nie czytałam jeszcze nic Mitchella i nie jestem pewna, od którego tytułu zacząć swoją przygodę z nim. W każdym razie jestem pewna, że po “Slade house” w końcu sięgnę, bardzo lubię dobre powieści grozy 🙂

    • 8 lipca 2017
      Odpowiedz

      Ja się czaję w końcu na ten “Atlas chmur” i “Czasomierze”, ale może w przyszłym życiu mi się to uda 😉

      • Haha, każdy z nas, książkoholików, potrzebuje drugiego życia na przeczytanie tych wszystkich książek 😉

  2. Michal Trębala
    9 lipca 2017
    Odpowiedz

    Przeczytanie Atlasu Chmur pozwala zrozumieć o co chodziło w Filmie Wachowskich i nawet dobrze się ją czytało. Zawiodla mnie natomiast następna ksiązka Mitchella którą czytałem “Tysiąc jesieni Jacoba de Zoeta” – przez co nie wiem czy jeszcze wrócę do twórczości autora

  3. Czeka, czeka. Chwilowo zaginął w kartonach przed-regałowo-montażowo. Ale czeka jeszcze “Tysiąc jesieni…”. Mitchella lubię bardzo i mam zamiar z czasem wszystko przeczytać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *