Przejdź do zawartości

Bardziej Lubię Książki Niż Ludzi

o książkach, które lubię bardziej niż ludzi

  • Strona główna
  • Info
    • O mnie
    • Moje teksty
    • Odwiedzam
    • Patronaty
    • Współpraca
  • Książki
    • 5 książek, które…
    • Australia
    • Biografie
    • Dla dzieci i młodzieży
    • Góry
    • Komiksy
    • Kosmiczne
    • Kryminały/Thrillery
    • Mordercy
    • Obozowa
    • Podróżnicza
    • Popularnonaukowa
    • Poradniki
    • Powieści inne
    • Poza ramami
    • Reportaże
  • Rozmowy
  • Inne
    • Gry
    • Śladami książek
    • Nie o książkach
    • Zdjęcia
  • Wyślij książkę
  • Plakaty
  • Do pobrania
    • Do pobrania
  • Polityka cookies
Nie o książkach

Cykl Inkbook #4 – Historia ebooków

Tym, co mnie napędza jest wiedza i jej zdobywanie. Uwielbiam wiedzieć, uczyć się nowych rzeczy. To najbardziej doceniam w literaturze (choć oczywiście rozrywka ma również istotne znaczenie). To chciałabym tworzyć na blogu – piszę o książkach, które uczą, staram się dorzucać informacje i ciekawostki okołoksiążkowe, chciałabym też wykorzystać temat ebooków do opowiedzenia ich historii. Bo dużo o nich mówimy, zastanawiamy się co lepsze, dzielimy na zwolenników i przeciwników, roztrząsamy kwestie technologiczne. Ale kto zna nazwisko pana, który ebooki wymyślił? No właśnie.

Książka, jakiej nie znacie

O historii ebooków nie można pisać bez historii książki. Miałam taki przedmiot na studiach i zdecydowanie był jednym z moich ulubionych. Uwielbiam czytać o historii książki, swojego czasu miałam całą półkę książek na ten temat. Potem się ich pozbyłam, a teraz trochę tego żałuję. Zawsze sobie myślę o biednych zwojach i tabliczkach, kiedy słyszę, jak ktoś mówi, że książka to jest tylko papierowa! Tak bardzo przyzwyczailiśmy się do tej wersji książki, którą znamy, że trudno nam sobie wyobrazić, że kiedyś było zupełnie inaczej – i że w przyszłości też może być zupełnie inaczej. A przecież kiedy spojrzymy na to z dystansu i odpowiedniej perspektywy, okaże się, że wszystko jest pewnego rodzaju etapem przejściowym. Także forma książki. 

Nie wiemy, kiedy powstała pierwsza książka. Wiemy, kiedy ludzie opanowali umiejętność komunikowania się, gromadzenia informacji i ich zapisywania, do dzisiaj zachowało się wiele przykładów – malowidła naścienne, patyczki z karbami z XIII wieku, które służyły jako pokwitowania podatkowe, tabliczki z pismem klinowym, egipskie papirusy, listewki bambusowe, manuskrypty na liściach palmowych. Pisano na kościach, korze, pergaminie, tablicach, w końcu wynaleziono papier. Kiedy myślimy o książce przed oczami staje nam plik połączonych ze sobą kartek, z grubymi okładkami. Wiecie, że ta współczesna  forma wywodzi się ze średniowiecznego kodeksu, który zastąpił wcześniejsze zwoje? Pozostaje zadać sobie pytanie, co zastąpi książkę dzisiejszą. Czy może to już nastąpiło i są to właśnie ebooki?

Historia książki jest fascynująca, bo to nie tyko historia przedmiotu, ale opowieść o rozwoju człowieka i jego relacji ze światem. Książki zmieniały się razem ze światem i świat zmieniał się razem z książkami. W nich odbijało się wszystko i śledzenie ich przemian daje nam całkiem niezły obraz danych czasów. Bardzo polecam sobie o tym poczytać, jeśli chcecie mogę przygotować Wam listę lektur.

ebooków, legimi, ereader

Kto wynalazł ebooka?

Powstanie pierwszych komputerów i później sieci internetowej umożliwiło dzielenie się plikami. Powstanie ebooków było kwestią czasu. I jak to zazwyczaj bywa z wynalazkami zmieniającymi świat, mają wielu ojców i wiele matek. 

Jedną z kandydatek jest Ángela Ruiz Robles, która w 1949 roku stworzyła Enciclopedia Mecánica, urządzenie zawierające teksty i grafikę na szpulach. Motywacja Robles wynikała z chęci zmniejszenia ilości książek noszonych przez jej uczniów. Po planach rozwoju urządzenia widać, że doskonale wiedziała co robi – wersja końcowa urządzenia miała obejmować nagrania dźwiękowe, szkło powiększające, kalkulator i lampkę elektryczną do nocnego czytania. Brzmi dobrze, prawda?

Mechaniczna Encyklopedia stworzona przez Robles.

Innym kandydatem do miana wynalazcy ebooka jest włoski ksiądz, Roberto Busa. Jego Index Thomisticus nie jest jednak samodzielną publikacją, raczej narzędziem do wyszukiwania tekstów w dziełach Tomasza z Akwinu. Co ciekawe, to właśnie on wymyślił termin hiperłącze (choć i tu ojców jest kilku – wspomnę tylko Paula Otleta, który jest również twórcą Uniwersalnej Klasyfikacji Dziesiętnej, w skrócie UKD, czyli zasad, według których ustawia się książki na półkach w bibliotekach).

Są jeszcze Doug Engelbart i Andries van Dam. Engelbart zaprojektował oN-Line System, pierwszy system, który wykorzystywał hiperłącza (wynalazł też mysz komputerową). Van Dam z kolei był twórcą dwóch projektów – Hypertext Editing System i FRESS, a co ważniejsze, to jego uznaje się za twórcę hasła książka elektroniczna. (Andy z Toy Story dostał swoje imię właśnie po nim!)

Nie można w tym momencie nie wspomnieć o Lemie. W swoim Powrocie z gwiazd z 1961 roku napisał tak: Całe popołudnie spędziłem w księgarni. Nie było w niej książek. Nie drukowano ich już od pół wieku bez mała. A tak się na nie cieszyłem, po mikrofilmach, z których składała się biblioteka „Prometeusza”. Nic z tego. Nie można już było szperać po półkach, ważyć w ręce tomów, czuć ich ciężaru, zapowiadającego rozmiar lektury. Księgarnia przypominała raczej elektronowe laboratorium. Książki to były kryształki z utrwaloną treścią. Czytać można je było przy pomocy optonu. Był nawet podobny do książki, ale o jednej, jedynej stronicy między okładkami. Za dotknięciem pojawiały się na niej kolejne karty tekstu. Ale optonów mało używano, jak mi powiedział robot-sprzedawca. Publiczność wolała lektany – czytały głośno, można je było nastawiać na dowolny rodzaj głosu, tempo i modulację.

Współczesny Gutenberg

Najczęściej jednak mówi się o Michaelu Harcie, który jest twórcą Projektu Gutenberg, jednego z moich ulubionych miejsc w sieci. Pisałam już Wam o nim w części trzeciej o tym, skąd brać darmowe ebooki. Hart będąc na studiach dostał dostęp do uczelnianego komputera z podłączeniem do sieci (to był rok 1971, więc to było coś!). Chciał dobrze wykorzystać ten czas, ale nie bardzo wiedział jak. Kiedy znalazł w plecaku kopię Deklaracji Niepodległości, doznał olśnienia – postanowił sprawdzić, czy będzie w stanie zrobić z komputerem coś nowego, wyjątkowego, coś, co przetrwa ponad 100 lat. Przepisał na komputerze Deklarację i chciał rozesłać ją użytkownikom. Nie mógł tego zrobić, bo takie obciążenie w tamtym czasie zepsułoby Internet. Zostawił więc plik do pobrania przez użytkowników. I tak powstał Projekt Gutenberg. Hart potem zaczął skanować inne dokumenty, projekt zacząć się rozrastać, możliwości były coraz większe – dzisiaj to prawie 60 tysięcy darmowych ebooków.

ebooków, ebook, ebooki, eczytelnictwo

Czy książki znikną?

Kiedy Projekt Gutenberg nabrał rozpędu, potem wszystko potoczyło się błyskawicznie. Razem z rozwojem i usprawnianiem Internetu, pojawiały się kolejne ebooki, kolejne pomysły i kroki milowe. W 1986 Judy Malloy napisała Uncle Roger, pierwszą książkę z odnośnikami, które  prowadziły do innych wydarzeń, w zależności od wyborów czytelnika! A co najlepsze – dzisiaj też możecie to przeczytać! Link macie pod nazwą. W 1990 sprzedawano na dyskietkach pierwszy ebook, w 1992 roku powstaje pierwszy czytnik, w 2000 Stephen King wypuszcza swoją powieść tylko i wyłącznie w postaci ebooka, w 2007 Amazon tworzy Kindle’a. Dzisiaj Internet ma miliardy użytkowników, jeszcze więcej stron internetowych, ebooki stały się równorzędną formą na tyle, że kiedy książka ma tylko formę papierową, da się to odczuć. 

Pozostaje pytanie, które postawili Umberto Eco i Jean Claude Carriere – czy książki znikną? Bardzo ciekawie całą sprawę skomentował Łukasz Gołębiewski w Śmierć książki. Jeśli nie znacie, to bardzo polecam! Jaką formę książka przybierze w przyszłości? Możemy zgadywać, ale myślę, że trzeba być Lemem, żeby zgadnąć dobrze. Tak jak w starożytności nie śnili o kodeksach, jak w XIX wieku ludzie nie śnili o komputerach czy telefonach komórkowych, tak my dzisiaj nie możemy mieć pojęcia, co będzie za 100 czy dwieście lat. Możemy się jedynie domyślać, choć tez nikt nam nie zabroni stawiać. Ja nie wyobrażam sobie życia bez książek. Początkowo musiałam nauczyć się czytać ebooki, ale od kiedy znam Legimi,  jestem zachwycona. To naprawdę jeden z lepszych wynalazków książkowej teraźniejszości. Choć jeśli chodzi o fotografowanie, to wciąż wolę papierowe książki jako modelki. Myślę też, że e-czytanie czeka każdego, to naturalny kolejny krok po papierze. I przecież wcale nie musimy wybierać – książki w tych dwóch formach wspaniale się uzupełniają.

♦

Wpis powstał we współpracy z 

Poprzedni wpis Człowiek o fasetkowych oczach

Następny wpis Majowe zapowiedzi

KategorieNie o książkach

Etykietyebook eczytelnictwo

Bardziej Lubię Książki Niż Ludzi

TAGI

agora albatros australia autyzm czarna owca czarne dla dzieci dowody na istnienie dwie siostry góry himalaizm historia insignis japonia kobiece kobiety komiks kosmos kryminał literackie marginesy medycyna Muza mózg nasza księgarnia non fiction nowości obozowa otwarte podróże poznańskie premiery prószyński PWN rebis rozmowa scenariusz na grę sqn virtualo wojna wuj wywiad zapowiedzi Znak zysk i ska

Instagram

Na zakończenie wakacji i jednocześnie #fotowtore Na zakończenie wakacji i jednocześnie #fotowtorek_kfs coś innego niż zwykle. Miałam piękną muszelkę, a temat na dzisiaj to koło i nie mogło się to skończyć inaczej. Jeśli obserwowaliście moje stories, to wiecie, że przez ostatnie dwa tygodnie zrobiłam mnóstwo zdjęć kwiatków - jedno zdjęcie musiało się znaleźć w feedzie. 

A poza tym jeśli chodzi o kształty, to przyroda zawsze mnie zachwyca! I ostatecznie jest karuzela, bo absolutnie nie umiem się zdecydować, którą wersję wolę! A Wy? Jaki kolor jest najlepszy - różowy, żółty i czy biały? ⭐

Dzisiaj też powinny pojawić się wrześniowe zapowiedzi, ale będą jutro (jeśli mi się uda je skończyć). Jakiś tak ciężko wrócić po urlopie do stałej rutyny 😁 A na niedzielę szykuję podsumowanie sierpnia, które prawdopodobnie będzie super 😍

Miłego wtorku!

@kobiecafotoszkola #fotowtorek_kfs #fotowtorek #dziewczynykfs #fotografiaprzyrodnicza #muszelka #flowerstagram #tv_living #tv_fadingbeauty #tv_neatly #tv_stilllife #tv_nature #naturephotography #naturegram #flowerpower
Ten tydzień zaczynam powieścią graficzną, któ Ten tydzień zaczynam powieścią graficzną, której lektura wywołała we mnie bardzo dużo emocji. "Trawa" to opowieść o koreańskiej dziewczynie, Lee Ok-sun, która została zmuszona do świadczenia usług seksualnych w japońskiej armii cesarskiej podczas drugiej wojny światowej.

Wizualnie ta opowieść jest jednocześnie piękna i trudna, rysowniczka perfekcyjnie oddała klimat historii. Ale treść... treść zostaje z czytelnikiem na długo. Lee Ok-sun nie miała łatwego życia od samego początku, ale jej los był jednym z wielu podobnych. Oddana z domu rodzinnego, pracująca fizycznie ponad siły, w końcu porwana i zmuszona do pracy seksualnej w dramatycznych warunkach. W wielu miejscach nie wiedziałam, co ze sobą zrobić, zatrzymywałam się, myślałam. Ten temat historycznie jest mi obcy, więc tym bardziej cieszę się, że ta powieść powstała i że została przetłumaczona na język polski. To opowieść o kobietach, ale również o całym społeczeństwie koreańskim i japońskim (bohaterka po latach wraca do rodziny, ale ta, dowiadując się o seksualnej pracy, ją odtrąca), jest o masakrze w Nankinie, o Hiroszimie, o zamiataniu niewygodnej historii pod dywan i udawaniu, że nigdy się nie wydarzyła. 

To hołd dla kobiet, które przeżyły piekło i nikt nigdy ich za to nie przeprosił ani im tego nie wynagrodził (jeśli w ogóle jest to możliwe). Piękna  książka, którą warto przeczytać, warto dowiedzieć się tych rzeczy, warto poznać tę kobiety. U mnie na pewno ląduje na liście najlepszych książek przeczytanych w tym roku!

@centrala_books #bardziejlubieksiazki #trawa #keumsukgendrykim #komiks #powieśćgraficzna #takczytam #bookstagramtopasja #igreads #czytanie #ksiazka #ksiazkanadzis #bookishart #booksbooksbooks #ksiazkadlaciebie #bibliophile #bibliophilelife #czytaniewplenerze
Niedziela, więc zapraszam Was na nowy film! Tym r Niedziela, więc zapraszam Was na nowy film! Tym razem cykl Bajkowy Rok. Sierpień należał do Pocahontas - to jedna z tych animacji, o których wiemy, że jest o prawdziwej postaci, więc pewnie ten film aż tak bardzo Was nie zaskoczy, jak robiły to poprzednie. Ale warto go obejrzeć, bo poznacie Pocahontas i jej prawdziwą historię, kilka ciekawostek z samej animacji, odbiór animacji wśród rdzennych mieszkańców Ameryki i kilka książek o rdzennych mieszkańcach, które warto przeczytać.

I tym razem bardzo długo myślałam nad zdjęciem. Jak zrobić Pocahontas bez przebierania się za nią? Ostatecznie wygrała scena z kolorowymi liśćmi i różowym niebem. Widać, że chodzi o Pocahontas? 

Miłej niedzieli i koniecznie dajcie znać, jak podobał Wam się film! 

#bardziejlubieksiazki #bajkowyrok #pocahontas #photooftheday #photomanipulationart #manipulationart #manipulationedit #igcreative #disneyprincess #disneyanimation #creativemobs
„Myślę, że tym, czego zawsze najbardziej prag „Myślę, że tym, czego zawsze najbardziej pragnęłam w moim życiu, jest po prostu wolność, a to oznacza również wolność od słuchania, co robić i kim być, jak się zachowywać”

I jeszcze jedna urlopowa lektura. "Nie w humorze" zaczęłam czytać w autobusie, skończyłam już na miejscu. Obejrzałam serial na Netflixie i mogę powiedzieć jedno - kocham Fran Lebowitz. Te felietony pochodzą z lat 70., pisała je jako młoda kobieta i są super ciekawe, ale szczerze powiem, że z dużo większą radością przeczytałabym coś, co napisała teraz. 

Uwielbiam takie osoby - sarkastyczne, z ciętą ripostą, bezlitośnie punktujące absurdy naszej rzeczywistości. Odważne, mówiące zawsze to, co myślą, do tego w tym wszystkim szalenie zabawne. I inteligentnie złośliwe. Uwielbiam i podziwiam. Chciałabym taka być, jak już dorosnę. Czasami sobie żartuję, że ja jestem za grzeczna - najczęściej machnę ręką, nic nie powiem. No i jestem z tego typu, że najlepsza riposta zawsze przychodzi do mnie długo po fakcie. Dlatego takie osoby jak Fran mają specjalne miejsce w moim serduszku! 

Czytaliście? Oglądaliście? Jeśli nie, to bardzo polecam! 

Pozowała @mon_stell ♥️

@wydawnictwoznakpl #bardziejlubieksiazki #franlebowitz #niewhumorze #ksiazka #czytanie #bookstagramtopasja #igreaders #czytam #read #booksbooksbooks #czytanie #bookishlove #czytamksiążki
Ta książka, czytana na wsi, wśród przyrody zro Ta książka, czytana na wsi, wśród przyrody zrobiła na mnie jeszcze większe wrażenie, niż zrobiłaby w innych okolicznościach, tak myślę. Kiedyś już czytałam podobną książkę - "Drwale" Annie Proulx. 

Richard Powers w swojej "Listowieści" zabiera nas w świat drzew. Ale zanim o tym - brawa dla tłumacza Michała Kłobukowskiego za absolutnie genialną pracę. Tytuł to złoto! Książka Powersw to kilka historii o różnych ludziach, ktorych ścieżki w pewnym momencie się przecinają. Ale może bardziej niż o ludziach to historia o drzewach - albo może jeszcze bardziej o relacji między drzewami a człowiekiem.

Dużo się dzisiaj mówi o ekologii, a jednocześnie wycinamy, betonujemy, niszczymy. I nie wiemy o drzewach za wiele, a wystarczy trochę o nich poczytać, żeby odkryć, jak bardzo niesamowite są to organizmy. 

"Listowieść" to była piękna przygoda! Jest tam jeden bohater, który wyjątkowo przypadł mi do gustu - taki, który nie miał możliwości pełnego życia w świecie rzeczywistym, więc wymyślił epicką grę. To też książka z przesłaniem, skłaniająca do refleksji i przypominająca o wartości tego, co nas otacza.

Ps Plus to jedna z najładniejszych okładek w tym roku!

@wydawnictwo_wab #bardziejlubieksiazki #richardpowers #listowieść #theoverstory #ksiazka #bookstagramtopasja #igreads #bookishlove #takczytam #igreaders #booksbooksbooks #booksandnature #ksiazkanadzis #ksiazka #czytam #czytamksiążki #tv_living #beautifulbooks #tv_neatly #tv_fadingbeauty #czytanie
Miałam o tej książce napisać tylko na stories, Miałam o tej książce napisać tylko na stories, ale wczoraj czytałam ją do prawie czwartej nad ranem i pomyślałam, że zasługuje na swoje miejsce w feedzie. Bardzo lubię Jojo Moyes - to takie ksiazki, przy których odpoczywam, resetuję się, czuję się bezpiecznie, bo mają zwykle szczęśliwe zakończenia, ale po drodze czeka mnie wiele wzruszeń.

Trafiałam na jej lepsze i grosze (dla mnie) powieści, ale "Zakazany owoc" trafia na listę tych lepszych. Piękna, spokojna opowieść o ludziach - jak zawsze mamy dwa plany czasów, które w którymś momencie się łączą. 

Ale to co najbardziej mi się podobało to mój znienawidzony motyw. Brzmi dziwnie? Nie cierpię historii, w których dwójka ludzi się kocha najbardziej na świecie, ale nie są razem, zwykle z jakichś bzdurnych powodów. I ta książka pokazała mi, jak bardzo ja się zmieniłam przez ostatnie lata. Bo kiedyś byłam przekonana, że dla prawdziwej miłości można zrobić wszystko, że nie ma takiej przeszkody, której nie można pokonać. Że gdyby u mnie po latach pojawiła się największa miłość i powiedziała "Chodź ze mną" rzuciłbym wszystko i poszła.

Ale dzisiaj już nie. Dzisiaj już wiem, że są rzeczy, których nie można przeskoczyć. Że można chcieć najbardziej na świecie, ale to nie wystarczy. Że czasami odpowiedni czas mija. I że warto doceniać tych, co są, a nie marzyć o tych, których nie ma. I już wiem, że wcale bym wszystkiego nie rzuciła. 

Ale "Zakazany owoc" to zdecydowanie nie tylko romans! Pojawia się tam o wiele więcej ciekawych motywów i postaci! Nie spodziewałam się, że aż tak mi się spodoba, ale bohaterowie z tej książki naprawdę bardzo, bardzo do mnie trafili. Każdy jeden! A to się rzadko zdarza! Czytaliście? Znacie w ogóle tę autorkę?
 
@wydawnictwoznakpl @jojomoyesofficial #bardziejlubieksiazki #jojomoyes #zakazanyowoc #takczytam #bookstagramtopasja
#ksiazka #ksiazkanadzis #ksiazkoholizm #bookishlove #booksbooksbooks #readingismylife #booksandflowers #czytaniewplenerze
No dobra, nie mogę się z Wami rozstać. Dzisiejs No dobra, nie mogę się z Wami rozstać. Dzisiejszy #fotowtorek_kfs to hasło #magiafotografii i pomyślałam, że to świetna okazja, żeby wrzucić kilka selfiaków z aparatem. Bo mnie najczęściej można spotkać albo z książką albo z aparatem właśnie.

Zdjęcia robię od dzieciaka. Załapałam się jeszcze na klisze i do tej pory pamiętam, jak z koleżanką robiłyśmy sesję w domu, 36 klatek na filmie, potem szłyśmy wywoływać do fotografa i z niecierpliwością czekałyśmy na to, żeby je obejrzeć. To były świetne czasy! Pamiętam też swoją pierwszą cyfrówkę, to była Minolta. Potem, za pierwsze zarobione na zdjęciach pieniądze, kupiłam sobie lepszy aparat - Canona 350D i to nim robiłam większość czasu zdjęcia. Dopiero niedawno kupiłam sobie Canona 100D i Olumpuska, żeby mieć połączenie wifi.

Kocham fotografię i nawet ostatnio rozmawiałam o tym, że nie umiem się zdecydować na jakiś konkretny rodzaj. Książki, miniaturki, przyroda, portrety, makro, kompozyty - wszystko mnie bawi! Zdjęcia kocham jeszcze za jedną rzecz - za pamięć i łapanie chwil! Uwielbiam oglądać stare zdjęcia, dopiero wtedy widać, jak bardzo ludzka pamięć jest zawodna! Lubię wracać do tego co było i lubię robić zdjęcia na dowód 😊

Choć jestem też osobą, która woli przeżywać niż dokumentować, więc np. na koncertach zdecydowanie nie należę do osób z telefonami w ręku 😊

O fotografii mogłabym mówić i mówić, ale zostawiam Wam kilka fotek i uciekam. Podzielcie się swoimi historiami - jesteście na IG bo lubicie robić zdjęcia? Czy raczej to drugorzędna sprawa? A może polecicie mi jakieś fajne konta że zdjęciami, które wyrywają z butów? 😍

@kobiecafotoszkola #instawtorek #dziewczynykfs #autoportret #zdjecia #fotografia #portret #takczytam #nieczytamborobiezdjecia #starezdjęcia #fotografia
Ten tydzień rozpoczynam deszczem i powieścią Ke Ten tydzień rozpoczynam deszczem i powieścią Kevina Wilsona "Nic tu po was". Na blogu czeka dłuższy tekst, a tutaj napiszę tylko to, że jeśli szukacie powieści z ciekawym pomysłem, to weźcie ją pod uwagę. W końcu nieczęsto możemy poczytać o zapalających się dzieciach! 

Mnie pomysł uwiódł od samego początku i pod tym względem jestem usatysfakcjonowana. Przy okazji ognistego rodzeństwa autor poruszył wiele przeróżnych tematów, które dają do myślenia. To taka książka, w której każdy czytelnik znajdzie coś innego - będą tacy, którzy przejdą obojętnie, ale myślę, że Ci, którzy mają podobne sytuacje w swoim życiu (nie płonące dzieci, wiadomo, ale inne już zdecydowanie mogą się wydarzyć) zapamiętają tę książkę na długo.

A poza tym Wilson dostarczył mi najzwyczajniej w świecie dużo przyjemności z czytania. Lubię takie książki!

Ps Poza tym warto zrobić sobie eksperyment myślowy i podstawić pod zapalające się dzieci coś,czego nie akceptujecie wy albo wasi bliscy. Inność i jej ukrywanie nabiera zupełnie innego wydźwięku.

Za pomoc w zdjęciach dziękuję @mon_stell
♥️
@wydawnictwo_agora #bardziejlubieksiazki #współpraca #takczytam #nictupowas #kevinwilson #photooftheday #photomanipulationart #readingismylife #bookstagrampl #bookstagramtopasja #czytanie #bookishlove #ksiazka #ksiazkowelove #ksiazkanadziś #ksiazkoholizm #booksbooksbooks #readingtime #affitnity #manipulationedit
Ile macie kosmetyków w łazience? Zawsze jak jest Ile macie kosmetyków w łazience? Zawsze jak jestem na wsi, to doceniam wynalazek bieżącej wody, kibelek w domu. Uświadamiam sobie, że rzeczy, które na co dzień wydają się oczywiste, wcale takie nie są. Kto w nocy nie wychodził siku do sławojki, ten nie zna życia 🤣

W końcu niedziela! Już od czwartku nie mogłam się doczekać, żeby Wam pokazać ten film! "Dawniej ludzie żyli w brudzie. Kiedy i dlaczego zaczęliśmy o siebie dbać" to kolejna książka z serii @_zrozum i chociaż kocham ją wszystkie, to ta ląduje w topce. Jest przeboska - pełna ważnych tematów takich jak wpływ religii na zmianę postrzegania ciała, czy okaleczanie narządów płciowych. Ale też pełna, pełna ciekawostek, które sprawiają że będziecie się śmiać, krzywić albo śmiać i krzywić jednocześnie 😁 W filmie mówię o kilku takich, które najbardziej mi się spodobały, ale gwarantuję Wam - ta książka to złoto!

Co możemy wyczytać z DNA wszy, czym podcierali się Rzymianie, dlaczego moczem płukano usta, kto nauczył nas używania mydła, co ludzie robili, jak nie było jeszcze papieru toaletowego i kiedy pierwszy raz padło w telewizji słowo "okres" i jak wielkim wydarzeniem to było. No i dlaczego sławojka nazywa się sławojka.

Kocham to, że historię można poznawać przez higienę. To trochę historia medycyny, więc myślę, że dlatego mi się tak podoba 😁 W starożytności ludzie cenili kąpiele, a potem było już tylko gorzej - szalenie podoba mi się to, że kiedyś ludzie myśleli, że im będą brudniejsi, tym będą zdrowsi. 

Jeśli jeszcze nie znacie tej serii, to koniecznie musicie poznać i ta książka będzie idealna na start! 

***
No i oczywiście ROZDANIE! Mamy dla dla Was trzy egzemplarze książki! Wpisujcie się w komentarzach, może macie jakieś fajne higieniczne historie? 😁 i koniecznie napiszcie mi, jak Wam się podobał film i co Was zaskoczyło najbardziej! No i czy zachęciłaś Was do przeczytania książka, bo to dla mnie mega ważne!Rozdanie potrwa do końca miesiąca! 

#bardziejlubieksiazki #seriazrozum #zrozum #dawniejludzieżyliwbrudzie #bookblogger #bookstagrampl #bookish #ksiazka #ksiazkanadziś #ksiazkanaweekend #czytam #czytanie #historiahigieny #ksiazka #bookaholic #kochamksiążki
Follow on Instagram
This error message is only visible to WordPress admins

Error: API requests are being delayed for this account. New posts will not be retrieved.

Log in as an administrator and view the Instagram Feed settings page for more details.

Meta

  • Zaloguj się
  • Kanał wpisów
  • Kanał komentarzy
  • WordPress.org

Archiwa

PATRONATY

Tracks WordPress Theme by Compete Themes.

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies. dowiedz się więcej.
Przeczytaj poprzedni wpis:
Człowiek o fasetkowych oczach

Oczy złożone, oczy mozaikowe, oczy fasetkowe  – rodzaj oczu występujący u owadów, wijów i niektórych skorupiaków. Składają się z ułożonych w charakterystyczny wzór mozaikowy omatidiów (zwanych…

Zamknij