• Ja jeszcze nie czytałam nic Thorwalda, ale to od tej książki chyba zacznę – głównie dlatego, że miałam na studiach podobny przedmiot, a moją wiedzę chętnie bym powiększyła i sobie przypomniała. 🙂 Ale masz rację, zwłaszcza z tym drugim zdaniem, które cytowałaś – przecież to jakiś koszmar!

    • To przeczytaj, starając się ignorować składnię 🙂 Tylko problem na tym, że przez tłumaczenie książka jest nudnawa – a przecież to Thorwald, więc nie wierzę, że w oryginale jest tak samo!

  • Te pierwsze zdanie brzmią jak moje zdania, gdy celową przestawiam składnię z przekory. Ale tego drugiego to nawet ja bym już nie wyprodukował.

    • To piękny początek poematu o Eufracie, przyznaję 😉 Dałoby się je obronić jako osobne zdanie, ale w kontekście wierz mi, że nie. Poza tym jak się nagromadzi wiele takich zdań, a do tego czyta tę książkę ktoś, kto czytał wcześniejsze książki Thorwalda – to stają się jeszcze bardziej widoczne i bolesne 😉 Ty to robisz z premedytacją i celowo – tu ewidentnie ktoś coś przegapił albo przysnął 😉