• Świetne zestawienie… Muszę koniecznie zapisać sobie kilka tytułów.

    • Dzięki! To są tylko książki, które chcę przeczytać. Pewnie znalazłoby się drugie tyle po prostu ciekawych 😀

  • Karina

    Oh jak ja lubie Twoje zapowiedzi. Zawsze pod koniec miesiaca wyczekuje z niecierpliwoscia. W tym zestawieniu najbardziej przemawia do mnie „Corka krola moczarow”. Juz dodana do listy. No i moj ulubiony Hanks. Z czystej ciekawosci. Pozdrawiam 🙂

    • Bardzo dziękuję :* Hanksa też przeczytam z ciekawości 🙂 A „Córka” brzmi bardzo intrygująco – podoba mi się pomysł na fabułę!

  • Tak dużo nowości! Zostaliśmy nimi przez Ciebie zasypani, ale to dobrze, bo jest w czym wybierać. Mnie najbardziej zaciekawiły dwie książki: Mindhunter i Sekretne życie krów. Już dopisałam je do listy książek do przeczytania 😀

    • Też bardzo na nie czekam. Bardziej na Mindhunter, ale krowy mogą być takie zabawne! 🙂

  • Cieszę się, że znalazłaś coś dla siebie 😉 Ja zawsze myślę z przerażeniem o swoich zainteresowaniach przy takich okazjach – są tak bardzo rozległe, że aż dziwnie to wygląda 😀

  • Tyle fajnych tytułów, a portfel nie pozwala na zakupy. Trzeba będzie poczekać i skorzystać z zasobów biblioteki 🙂 a Mindhunter za chwilę będzie też na Netflixie i jak tylko zobaczyłam trailer, wiedziałam, że muszę to obejrzeć 🙂

    • O, na Mindhunter w postaci serialowej też bardzo czekam!

  • Złota czytelnicza jesień trwa. „Głębokie południe” chciałbym, bo fascynuje mnie ta część USA. „Drwali”, bo ciekawi mnie jak ta pisarka poradziła sobie w klimacie post-apo. „Człowiek w przystępnej cenie” mrocznie fascynuje. A „Na południe od Brazos” będzie na pewno.

  • Cześć. Na południe od Brazos będę czytał i recenzował u siebie – to pewne! Natomiast dzięki Tobie dowiedziałem się o niejakim Institorze, którego tematyka jest mi bliska – wato było zajrzeć 🙂 Zasadniczo podchodzę bardzo ostrożnie do nowości, najbardziej lubię takie przypadki jak Brazos, czyli nowe stare, ktore doskonale wpisują się w moją czytelniczą filozofię. Natomiast jeśli już mówimy o „stosach hańby”, zwanym przeze mnie: kopcem ignoranta, nie mogę nie wspomnieć o serii amerykańskiej od Czarne – tam to dopiero mam tyły! I żadne Południe, Wschód, a nawet Zachód szybko tego nie zmienią 🙂

    • Cześć 🙂 Insistor też tematycznie jest mi bardzo bliski – cieszę się, że go dla siebie znalazłeś 😉 Kopiec ignoranta – świetna nazwa 😀 A Amerykańską proszę nadrobić, bo warto 🙂