Sierpień przyniósł kilka prawdziwych perełek, takich, których bym się nie spodziewała po miesiącu wakacyjnym. Część książek, które wyjdą we wrześniu umieściłam już w zapowiedziach sierpniowych. Ale moje zainteresowanie jest dalej aktualne i muszę je tutaj powtórzyć! Oto one:

Atlas lądów niebyłych. Największe mity, zmyślenia i pomyłki kartografów – Edward Brooke-Hitching. Tę perełkę ma dla nas wydawnictwo Rebis i chyba nie muszę nawet Was przekonywać, że to będzie cudowna książka! Od razu ląduje w pierwszej 10 najlepszych książek tego roku. No może w 15, bo ten rok jest po prostu obłędny, jeśli chodzi o fantastyczne książki! Rewolwerowcy to z kolei wydawnictwo Astra. Dla każdego fana Dzikiego Zachodu pozycja obowiązkowa (czyli dla mnie!) No i Cisza wydawnictwa Albatros – umysły morderców to coś, co mnie fascynuje ogromnie. A Cisza zapowiada się naprawdę bardzo dobrze!
Pojawi się też kilka świetnych tytułów o Wszechświecie i górach:

O Wszechświecie w twojej dłoni Christophe Galfarda (Wydawnictwo Otwarte) możecie już przeczytać na blogu. Zdecydowanie warto ją poznać! Moda, wiara i fantazja w nowej fizyce Wszechświata Rogera Penrose (wydawnictwo Copernicus Center Press) to książka, która odpowiada na pytanie Czy modne teorie, ślepo wyznawana wiara lub szalone spekulacje mają jakikolwiek udział w procesie naukowego poznawania Wszechświata? Ja jestem kupiona! 🙂 A podobno o Carlo Rovelli, autorze książki Rzeczywistość nie jest tym, czym się wydaje mówi się, że to następny Stephen Hawking, a fizyka dzięki niemu stała się sexy 😉 Trzeba sprawdzić! I na koniec dwie górskie książki, które są lekturami obowiązkowymi! Himalaistki mówią same za siebie – o kobietach w górach powstało już wiele książek, ale każda z nich jest wyjątkowa. Ta zapowiada się nadzwyczajnie 🙂 Ja, pustelnik to biografia Piotra Pustelnika, himalaisty, trzeciego Polaka, który zdobył Koronę Himalajów i Karakorum.
Jest też partia przyrodniczo-popularnonaukowa:

Prywatne życie łąki z Czwartej Strony z obłędną okładką. Pięknie napisana, refleksyjna, a zarazem dowcipna opowieść człowieka, który z czułością i pasją podpatruje pory roku mijające jedna po drugiej na łące tętniącej życiem. John Lewis-Stempel, mieszkający na pograniczu Anglii i Walii, nie tylko obdarzony jest zmysłem uważnej i życzliwej obserwacji, ale też wszystkożerną, typowo angielską ciekawością. Dumnie patronuję tej książce i już nie mogę się doczekać, aż Wam o niej opowiem 🙂 Kudłata nauka. Mądrość w świecie zwierząt wydawnictwa Znak to książka, którą muszę przeczytać. Od gęsto owłosionych kotów i psów po bezwłose homary czy kałamarnice – fizykę wykorzystują wszystkie stworzenia. Węgorz zabijał kraba za pomocą prądu znacznie wcześniej, niż wynaleziono paralizator. Słoń wyczuwał niebezpieczeństwo, odbierając wibracje poduszkami u stóp, zanim stworzono aparat słuchowy. Uwielbiam takie ciekawostki! No i Mitologia słowiańska Wydawnictwa BOSZ, która zabiera czytelników w fascynujący świat pradawnych Słowian oraz ich wierzeń. Absolutnie obowiązkowa lektura! Wojny konsolowe Wydawnictwa SQN z kolei to lektura dla wszystkich graczy, ale nie tylko. Właściwie dla wszystkich zainteresowanych tym, jak powstawał i rozwijał się dzisiejszy świat gier komputerowych. To świetna podróż w czasie – recenzja już niedługo na stronie 🙂
Nie mogło zabraknąć też reportażu, oczywiście króluje Wydawnictwo Czarne:

Księżyc z Peweksu. O luksusie w PRL Aleksandry Boćkowskiej to będzie fascynująca lektura. Z rozmów autorki, lektur i podróży po całej Polsce powstał pasjonujący reportaż o tym, o czym kiedyś większość Polaków mogła tylko pomarzyć. I fascynująca historia bardzo ważnej części życia Polaków przed ’89 rokiem. W królestwie Monszatana. GMO, gluten i szczepionki – choć zdrowiem to ja się za bardzo nie interesuję, rozbroił mnie absolutnie opis: Dziennikarz naukowy Marcin Rotkiewicz, niczym w średniowiecznym bestiariuszu, zbiera sumę współczesnych strachów związanych z rozwojem nauki. Nie banalizując potencjalnych zagrożeń, klarownie i wciągająco wyjaśnia, kto posługuje się rzetelnymi argumentami, a kto zarabia na rozsiewaniu paniki.To książka dla tych, którzy chcą wiedzieć, jak powstają pseudonaukowe teorie i czy naprawdę jest się czego bać. To książka dla mnie! No i Jean Hatzfeld Więzy krwi. Francuski reporter Jean Hatzfeld, autor trylogii o rwandysjkim ludobójstwie, kilkanaście lat po bratobójczej wojnie wraca do Rwandy, by oddać głos drugiemu pokoleniu traumy – dzieciom ocalałych Tutsi i uwięzionych Hutu. Przeczytałam wszystkie jego książki o Rwandzie. To doskonałe reportaże, bardzo poruszające i zapadające w pamięć. To lektura obowiązkowa.
Na koniec powieści i jedna perełka:

Dżentelmen w Moskwie Amora Towelsa (wydawnictwo Znak Literanova) udowadnia, że można oceniać książki po okładce! Bo ta jest obłędna, a gdyby nie ona, pewnie nie zwróciłabym na tę książkę uwagi. A byłoby szkoda, bo zapowiada się świetna powieść, którą bardzo chcę przeczytać! Dave’a Eggersa poznałam przy okazji Kręgu, i nie umiem sobie odmówić jego kolejnej powieści. Zwłaszcza, że to Bohaterowie pogranicza (wydawnictwo Sonia Draga) to opowieść o wędrówce po Alasce. Może specyficznej, ale to wciąż Alaska. Powieść Rdza Jakuba Małeckiego już wzbudza entuzjazm, zdecydowanie warto się jej przyjrzeć. Z Małeckim mam zaległości, ale nadrobię, obiecuję. Wiem, że warto! A na koniec młodzieżówka, której się pewnie tutaj w ogóle nie spodziewaliście 🙂 Opis Gdy słowa zawodzą Julie BuxBaun Wydawnictwa Dolnośląskiego wyjaśni Wam sprawę – David nie potrafi rozmawiać z rówieśnikami. Kit zapomniała, jak to się robi. Gdy śliczna i popularna Kit Lowell zaprzyjaźnia się z chorym na zespół Aspergera Davidem Druckerem, wszyscy są zszokowani – a najbardziej David i Kit. Tych dwoje – wydawałoby się niemających ze sobą nic wspólnego – świetnie się rozumie! Kit zmaga się z życiową tragedią – jej ojciec zginął w niejasnych okolicznościach. David angażuje się w prywatne śledztwo, ale żadne z nich nie jest w stanie przewidzieć, jak ono się skończy… Zespół Aspergera i wszystko jasne 🙂
I perełka już na sam koniec – Opowieści na dobranoc dla młodych buntowniczek – 100 historii niezwykłych kobiet. Jakiś czas temu wpadła mi w oko okładka tej książki i chciałam sobie ją zamówić w oryginalne. Potem okazało się, że będzie wydana w Polsce – moja radość była naprawdę ogromna! Kocham takie książki i bardzo się cieszę, że wydawnictwo Debit wzięło sprawę w swoje ręce! Czekam, czekam, czekam!
Dajcie znać, co Wam się rzuciło w oczy 🙂
Jest tu tyle książek dla mnie, że nie wiem czy cieszyć się, że to zobaczyłam, czy płakać i przeklinać, “bo co konto powie”. ♥♥♥ Wrzesień będzie obfity!
PS. Chciałam wypisać co mnie zainteresowało, ale w sumie… Szybciej napisać co nie. Podziękuje “Rewolwerowcom”, książkom o himalaistach, “Wojnom konsolowym” i…. KONIEC. Reszta jest obłędna, 200% tego co uwielbiam w książkach i absolutny okrzyk “muszę to mieć”.
Hahahaha 😀 No i cudnie 🙂 Jakoś damy radę!
Czekam na Rdzę, Atlas lądów niebyłych i Wszechświat w twoich dłoniach! Jestem też ciekawa Mitologii słowiańskiej. A Tobie gratuluję serdecznie patronatu 🙂
Dziękuję! Wybrzydzałam, wybrzydzałam i w końcu pojawiła się książka, którą pokochałam od samej okładki 😀
Warto czasem powybrzydzać i zdecydować się na coś naprawdę wyjątkowego 🙂 To Twój pierwszy patronat? Pierwszy jest zawsze szczególny i świetnie się go pamięta 🙂
Tak, pierwszy 🙂 Cieszę się, że akurat trafiło na ten tytuł 🙂
Mitologia Słowiańska we wrześniu? Na LC podana jest data 10 październik 2017
A być może. Trzy pierwsze książki z listy powyżej też podawałam już w sierpniu. Często widzę różne daty na różnych portalach, a nie dam rady wszystkiego weryfikować u wydawców. W takim razie na pewno powtórzę ją też w październiku 🙂
Zdecydowanie Himalaistki i Ja, pustelnik. Małecki też kusi, ale dwie wcześniejsze książki mam i jeszcze nie czytałam ech niech ktoś trochę wydłuży dobę. Tylko czy to pomoże? 😉
W pierwszym odruchu chciałam napisać, że pomoże, ale w sumie nie jestem tego taka pewna 😀
Gmo mnie nie przekonuje z tego względu na to, że autor miał cały cykl tematycznych artykułów w Polityce i jakoś nie brzmiał mi obiektywnie. Raczej na opłaconego specjalistę. Jestem trochę zawiedziona, że Czarne to wydaje. Ale okładka przednia!
Aha. Sama chętnie bym poczytała na ten temat, ale panu Rotkiewiczowi nie ufam.
O, to nie miałam pojęcia! Zawsze warto sprawdzić samemu – czekam w takim razie na opinie czytelników o tej książce 🙂
Dla mnie zdecydowanie Księżyc z Peweksu i Rdza, ale Dżentelmen w Moskwie i Prywatne życie łąki też zapowiadają się ciekawie 🙂 Nie mogę się też doczekać na Nie ma co się obrażać. Nowa polska ilustracja – do tego wydana przez Karakter, a oni robią tak piękne książki, że kupuję je nie tylko do czytania, ale i dotykania 😉
Widziałam, też jestem jej bardzo ciekawa! No i faktycznie, piękna jest 🙂
Najbardziej czekam na dwie książki: na nową Boćkowską i na W królestwie Monszatana.
“Atlas…” chciałbym mieć ku oczu uciesze, książki od Czarnego ciekawią mnie wysoce, ale najbliżej mi chyba do Penrose’a. Ciekaw jestem, czy będzie tak samo koroplączący, co jego “Nowy umysł cesarza”.
“Koroplączący” <3
Dużo dobroci we wrześniu :), ale “Himalaistki” <3 jak ja nie mogę się doczekać tej książki 🙂
[…] początek trochę książkowych inspiracji, czyli 20 (sic!) wrześniowych premier książkowych! Jesienne zestawienie nowości znajdziecie też u mnie na blogu, ale – uwaga! – żadna […]