Miał być tylko film, ale pomyślałam, że zostawię też wersję tekstową na blogu, dla tych, którzy wolą czytać! Dzisiaj przedstawiam Wam kilkanaście książek o czarownicach, ale nie będą to powieści. Czarownice i polowanie na nie to temat bardzo wdzięczny jeśli można tak powiedzieć i jest bardzo często wykorzystywany w literaturze pięknej i dzięki niemu powstało wiele dobrych powieści i jeszcze więcej tych nie do końca dobrych. A ja dzisiaj chciałam zwrócić Waszą uwagę na książki non-fiction. Wydaje mi się, że fajnie jest przełożyć swoje czytanie powieści o czarownicach i oglądanie serialu Sabrina czy Sagi Winx na dowiedzenie się czegoś o rzeczywistych polowaniach na czarownice, może w ogóle o pochodzeniu czarownicy, albo na przykład na to, jak dzisiaj, w XXI wieku zjawisko czarownicy jest w dalszym ciągu obecne.
Dzisiaj czarownicę postrzegamy na dwa sposoby (mówiąc bardzo skrótowo) – albo jest to magiczna postać, dobra lub zła, albo mówiąc czarownica mamy na myśli kobietę zajmującą się ezoteryką, zgłębiającą swoją kobiecą siłę. A tymczasem w polowaniach na czarownice traciły najwięcej zwykłe kobiety. Zjawisko polowań było ogromne i warto dowiedzieć się o nim czegoś więcej!
Tutaj do obejrzenia i posłuchania:

Myślę, że warto zacząć od Młotu na czarownice. To katolicki traktat na temat czarownictwa, autorami są inkwizytorzy Heinrich Kramer i Jakob Sprenger, chociaż co do ich autorstwa są pewne wątpliwości. Młot został opublikowany po raz pierwszy w 1487 roku i był najbardziej znanym podręcznikiem łowców czarownic od XV do XVII wieku. Co znajdziemy w środku? Całość podzielona jest na trzy części – z pierwszej dowiemy się, że magia istnieje, z drugiej tego, jakie są jej formy, a z trzeciej jakie są sposoby wykrywania i pozbywania się wiedźm. Szczegółowo wyłożone są sposoby wymuszania zeznań – z rekomendowaną kolejnością stosowania tortur włącznie. Nie czyta się jej lekko – i ze względu na język, i może nawet bardziej ze względu na nagromadzenie absurdów, a kiedy pomyślimy sobie, że to wszystko było na poważnie, to w ogóle robi się niefajnie

Dla osób, które chcą sobie po prostu poczytać o historii czarownic polecam Wiedźmy i czarownice. Historia prześladowań. To jest bardzo lekka, popularnonaukowa książka, która na trochę ponad 200 stronach przedstawia nam to, jak wyglądało polowanie na czarownice w różnych krajach – mamy Anglię, Francję, Niemcy, Skandynawię, Hiszpanię, Szkocję, Irlandię. Jest bardzo dużo zdjęć, obrazów, ilustracji, są ciekawostki, anegdoty. To taka książka, którą mogę spokojnie polecić wszystkich, którzy chcą dowiedzieć się faktów, ale nie chcą zbytnio zagłębiać się w temat.

Taką pełną faktów książką miała być też tegoroczna nowość Polowanie na wiedźmy. Kronika kobiet niepodporządkowanych. Książka została pomyślana jako podróż z przewodnikiem po historii polowań na czarownice w Europie i Stanach Zjednoczonych. I o ile są w niej fakty i ciekawe informacje, to jest też dużo przemyśleń autorki na różne tematy, jej jakieś wizje, ściganie duchów i inne ezoteryczne sprawy. Mnie to do końca nie podeszło, ale może komuś się spodoba.

Z takich lekkich rzeczy na początek można przejrzeć i przeczytać album Czarownice z ilustracjami Josepha Smitha. To nie jest historyczna rozprawa o czarownicach, znajdziemy tutaj ciekawe informacje, ale przy tym są też np. wiersze, zaklęcia, receptury. Mamy tu wyważone połączenie pomiędzy historycznym zjawiskiem, jakim było polowanie na czarownice, a czarownicą jako archetypem.

A jeśli temat Was tylko lekko interesuje można przejrzeć Krótką historię czarownictwa. Autor przedstawia dzieje uprawiania czarów od czasów starożytnych po współczesność. Książka ma 220 stron, więc siłą rzeczy jest w niej dużo uproszczeń i skrótów, ale myślę, że na początek będzie ok.

Warto zwrócić uwagę również na książki Bohdana Baranowskiego z serii Rodzime Wierzenia – mamy Procesy czarownic w Polsce w XVII i XVIII wieku, O hultajach, wiedźmach i wszetecznicach. Szkice z obyczajów XVII i XVIII wieku, Pożegnanie z diabłem i czarownicą. Wierzenia ludowe. To porządne historyczne opracowania, wyniesiecie z lektury tych książek ogrom wiedzy!

I jeśli jesteśmy przy wiedzy to mam dla Was jeszcze dwa porządne opracowania. Polowanie na czarownice w Europie wczesnonowożytnej to książka Briana Levacka. Nie czyta się tego jak powieść, ale jeśli chodzi o wartość merytoryczną to książka jest doskonała. Dowiemy się jakie były podstawy intelektualne i prawne do polowań, jaki był kontekst społeczny, jaka dynamika polowań, ich chronologia i geografia.

Drugim opracowaniem jest książka Małgorzaty Pilaszek Procesy o czary w Polsce w wiekach XV-XVIII. To świetna historyczna rzecz, pełna przypisów, dokumentów, szczegółów. Każdy, kto chce poznać historię polowań na czarownice na terenach polskich dokładnie, nie może tej książki ominąć.

Książki, której też nie można pominąć to Polowania na czarownice Roberta Thurstona ze wspaniałej serii Rodowody Cywilizacji. Jestem jej ogromną fanką. Tej książki akurat nie mam na swojej półce, ale chyba muszę to zmienić!

Wydawnictwo Marginesy dwa lata temu wydało też Czarownice. Salem 1692 Stacy Schiff. Napisałam jej bardzo pozytywną recenzję – kiedy myślimy o czarownicach, Salem pojawia się momentalnie w naszej głowie. Autorka opisuje bardzo, bardzo dokładnie, co się wydarzyło w Salem i dlaczego. Jeśli tylko chcecie wyjść poza stereotypowe i popkulturowe postrzeganie Salem, koniecznie przeczytajcie tę książkę!

Są jeszcze Czarownice. Studia z kulturowej historii fenomenu. To zbiór artykułów o naprawdę przeróżnych aspektach tematu czarownic – jest o procesach w Salem, jest o pochówkach czarownic w średniowieczu, o micie czarownic w polskiej literaturze, o etiopskich czarownikach, postrzeganiu czarownic przez dzieci w młodszym wieku szkolnym, jest też David Lynch.

Wychodząc trochę poza same czarownice, muszę powiedzieć o pewnej książce. Juliana Tuwima kojarzycie na pewno jako poetę, ale nie wiem, czy wiecie, że był był bibliofilem i kolekcjonerem kuriozów. W 1923 roku wydał książki Czary i czarty polskie oraz Wypisy czarnoksięskie a dwa lata później Czarną mszę. Są one zbiorem faktów i obrazów z historii czarnoksięstwa w Polsce. Przepięknie wydane, wymagające w lekturze, bo jednak język specyficzny i stylizowana czcionka, ale jeśli czary was interesują – to jest to pozycja obowiązkowa.

I na sam koniec nowość z lutego tego roku Czarownice, czarownicy, czary. Obrazy kulturowe, literackie, artystyczne. W opisie przeczytamy, że autorzy tekstów omawiają szeroko pojmowane zjawisko czarownictwa. Tematyka ich tekstów jest różnorodna – jest np. o obecności czarów w kulturze słowiańskiej, magicznych pasjach Isaaca Newtona, czy np. skandynawskim literackim obrazie nowoczesnej czarownicy Myślę, że to może być bardzo ciekawa rzecz.
Oczywiście to nie wszystkie książki, jakie są o czarownicach, ale myślę, że takie zestawienie na początek wystarczy. Jeśli znacie jeszcze jakieś tytuły, to piszcie w komentarzach. Ja szukałam jeszcze jakiejś książki dla dzieci w tym temacie, ale wyobrażam sobie, że napisanie książki dla dzieci o paleniu kobiet na stosach, torturach i religijnych prześladowaniach mogłoby być wyzwaniem.