Nie jestem czytelnikiem młodzieżówek, co z pewnością wiecie, jeśli czytacie moje teksty od jakiegoś czasu. Raczej kojarzę się z literaturą popularnonaukową i reportażami. Czasami też piszę o książkach dla dzieci, bo je szczerze uwielbiam. Młodzieżówki trafiają do mnie bardzo rzadko – ale jeśli już decyduję się którąś opisać na blogu, to możecie mieć pewność, że jest doskonała i że bardzo mocno ją polecam!
Twórczości Ewy Nowak nie znam zbyt dobrze – w sumie nie wiem dlaczego jej książki ominęły mnie, kiedy byłam młodsza. Może wtedy czytałam inne rzeczy, a do młodzieżówek musiałam znowu dojrzeć, jakkolwiek dziwnie by to nie zabrzmiało? Ale z ogromnej ilości pozytywnych recenzji i głosów czytelników, którzy wskazują na jej książki jako ważne elementy czytelniczego (i nie tylko) życia wyłania się obraz autorki, która przemawia do młodzieży ich głosem i jest dla nich bardzo ważna. I wcale się nie dziwię, bo miałam wielką przyjemność rozmawiać z nią przy kilku okazjach i jestem totalnie w niej zakochana. Takiej energii ja szukam zawsze w ludziach i takiej energii potrzebują wokół siebie młodzi ludzie. Jeśli kiedykolwiek będziecie mogli pójść na spotkanie z Ewą Nowak, albo takie spotkanie zorganizować u siebie, zróbcie to bez wahania. Zrozumiecie, o czym piszę.
A wspominam o tym wszystkim przy okazji najnowszej książki Ewy Nowak Orkan Depresja. Ostatnio było na blogu o książce o przemocy psychicznej, dzisiaj poruszamy temat depresji. Kiedy ktoś mi mówi, że książki nie zmieniają życia, ja myślę wtedy właśnie o takich tytułach. I zastanawiam się, czy rzeczywiście nie zmieniają? Może jednak zmieniają, choć trochę? Możliwość przeczytania czyichś słów, które tak dokładnie nazywają nasze uczucia (takie, których nikomu nigdy nie zdradziliśmy i takie, z których my sami często nie zdajemy sobie sprawy) ma w sobie trochę czegoś magicznego. W takich książkach odnajdujemy swoje problemy, ale jednocześnie mamy możliwość spojrzenia na nie z boku, z dystansu. Widzimy możliwe rozwiązania, przyczyny i skutki. Czasami znajdujemy odpowiedzi, a czasami zostajemy popchnięci do ich szukania. Takie książki są ważne, bo rozumieją czytelnika. A to moim zdaniem świadczy o mistrzostwie autorki tekstu.
Orkan Depresja to opowieść o szesnastoletnim Borysie, który ma depresję. Sam wypiera ten fakt bardzo mocno, broniąc się przed diagnozą jak tylko umie. Poznajemy kilka miesięcy z jego życia i cały proces postępowania choroby. Oczywiście nie będę Wam zdradzać nic z fabuły, choć bardzo chciałabym napisać coś więcej. To, co mnie chyba najbardziej uderzyło w tej książce to tak subtelne, a jednak tak mocne pokazanie, co to znaczy mieć depresję i być nastolatkiem. Kiedy nikt cię nie słucha, a wszystko, co mówisz jest uznawane za żart albo zgrywanie się. Kiedy dorośli są zajęci swoimi sprawami, a ty ich nie interesujesz, dopóki dobrze się uczysz i masz posprzątany pokój. Kiedy przyjaciele po raz pierwszy się zakochują, a ty zostajesz z boku. Kiedy nikt nigdy nie nauczył cię prosić o pomoc.
Ewa Nowak pokazuje całe spektrum depresji. To, co dzieje się w głowie chorego, to jak postrzega otoczenie i jak otoczenie postrzega jego. Pokazuje dlaczego depresja może się pojawić. Wskazuje na to, że ciągle to temat tabu, którego najbezpieczniej jest unikać, którego trzeba się bać i liczyć na to, że jeśli nie będzie się go zauważać, to problem sam zniknie. Uczy, na co zwrócić uwagę, jeśli zaniepokoi nas zachowanie kogoś, jak pomóc, na co być wyczulonym. I najważniejsze – pokazuje, że zawsze warto rozmawiać i prosić o pomoc. Autorka mierzy się też ze stereotypami, które narosły wokół depresji i samobójstw – że jeśli ktoś chce popełnić samobójstwo, nie jesteśmy w stanie mu pomóc, że ktoś, kto chce to zrobić o tym nie mówi, że samobójstwo popełnia się z jednego powodu.
Orkan Depresja to smutna książka, przygniatająca, ale bardzo, bardzo potrzebna. Nastolatkom, ale też rodzicom – a może właśnie przede wszystkim im. Przeczytajcie ją koniecznie – warto mierzyć się z trudnymi tematami. Ta książka uczy jeszcze jednego – warto być uważnym na drugiego człowieka. Po prostu. Podczas lektury wiele scen mnie poruszało do głębi, miałam ochotę zwyzywać bohaterów i nawciskać im od nieodpowiedzialnych i głupich. I do ostatniej strony nie wiedziałam, jaki będzie koniec. A jest taki, że zostanie z Wami na bardzo długi czas.
Bardzo wartościowym elementem książki są ostatnie strony – posłowie, napisane przez Halszkę Witkowską, która jest suicydologiem oraz numery telefonów do miejsc, gdzie można zwrócić się o pomoc. I ja je tutaj powtórzę:
Fundacja ITAKA – anonimowy Antydepresyjny Telefon Zaufania, w każdy czwartek od 16:00 do 20:00 można zadzwonić pod numer (22) 484 88 01
Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę – 116 111 to Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży. Więcej informacji znajdziecie na stronie www.116111.pl
800 100 100 to Telefon dla Rodziców i Nauczycieli w sprawie Bezpieczeństwa Dzieci
♦



[…] Nominację ma również Ewa Nowak i jej książka Orkan. Depresja (HarperCollins Polska). Powiem szczerze, że po cichu to właśnie jej kibicuje najmocniej- zrobiła na mnie naprawdę duże wrażenie! Temat depresji jest wciąż nie wykorzystywany tak często, jak być powinien. To bardzo trudne zdanie napisać książkę o depresji dla młodzieży, a Ewie się to udało znakomicie. Zresztą, jeśli chcecie przeczytać coś więcej, to o Orkanie. Depresji pisałam na blogu. […]