W tym miesiącu bez zbędnego gadania przechodzimy do nowości. Są fantastyczne, jest ich 12, a jak znam siebie, to na pewno drugie tyle pominęłam 😉 Na końcu absolutna bomba! Dajcie znać, na co Wy czekacie 🙂
Food Pharmacy Lina Nertby Aurell, Mia Clase – książka, którą mogliście już oglądać u mnie na Instagramie. Uwiodła mnie abolutnie wydaniem, okładką i wnętrzem. Treść jest zaskakująca, bo łączy w sobie książkę kucharską, z poradami zdrowotnymi, wiedzą medyczną i szczyptą motywacji i inspiracji. Bardzo ciekawa pozycja, czy wartościowa, to się okaże 🙂
Człowiek, który poznał nieskończoność Robert Kanigel – to jest książka, o której dowiedziałam się przypadkiem,a która natychmiast wskoczyła do grupy muszę to mieć. Cóż, historia o tym młodym matematyku, który był samoukiem i geniuszem, fascynuje mnie już od jakiegoś czasu. Cieszę się, że będę miała okazję przyjrzeć mu się z bliska 🙂 I jest film!
Księga rodu z Baltimore Joël Dicker – jego pierwsza książka bardzo mi się podobała, więc z ciekawości chciałabym sięgnąć do drugiej. Trochę martwi mnie to, że to tak jakby kontynuacja, wydarzenia znowu osadzone są w tym samym świecie i wśród tych samych bohaterów, ale kto wie…
Królestwo za mgłą Michał Wójcik, Zofia Posmysz – lubię czytać literaturę obozową, to już wiecie. Ostatnio pojawiło się kilka ciekawych tytułów, wśród nich właśnie ten. Myślę, że to wartościowa lektura, po którą trzeba sięgnąć.
Plaża za szafą. Polska kryminalna Marcin Kącki – cóż, tego reportera przedstawiać pewnie nie trzeba. Jego Białystok zrobiła na mnie kolosalne wrażenie, więc po nowy zbiór reportaży, i to jeszcze o Polsce kryminalnej sięgnę na pewno!
IKIGAI. Japoński sekret długiego i szczęśliwego życia Francesc Miralles, Hector Garcia – powiem Wam, że fascynuje mnie zagadnienie długowieczności, to, że w niektórych regionach świata ludzie żyją zdrowiej i dłużej. Jest już kilka książek na rynku na ten temat, a ja dołączam kolejną do kolekcji 🙂 Zobaczymy.
Największa tajemnica życia. Jak rozszyfrowano kod genetyczny Matthew Cobb – reprezentacja literatury popularnonaukowej musi być 🙂 Ciekawy temat, mam wrażenie, że też ciekawie przedstawiony – warto się zainteresować.
To właśnie robię Lynsey Addario – to jest książka niespodzianka, którą MUSZĘ przeczytać! Fotoreporterka wojenna Lynsey Addario pisze o tym, jak nieustające poszukiwania prawdy w konfliktach XXI wieku ukształtowały jej życie. Czy muszę dodawać coś jeszcze?
Spod zamarzniętych powiek Dominik Szczepański, Adam Bielecki – kolejna doskonała książka górska od Agory! Jeśli lubi się czytać o górach i wspinaczach, nie można pominąć tej pozycji. Po prostu. Ta książka to pierwsza pełna opowieść Adama Bieleckiego o jego osobnej drodze z górniczych Tychów na szczyty najwyższych gór świata. To także hołd dla bohaterów i twórców polskiego himalaizmu zimowego.
Dziewięć twarzy Nowego Orleanu Dan Baum – opowieść o tym barwnym mieście z pewnością jest fascynującą podróżą. A seria Amerykańska gwarantuje jakość tekstu. Lektura obowiązkowa! To wielogłosowa biografia miasta olśniewającego i surrealistycznego, ale też zgnębionego, przez które w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat dwukrotnie przetoczyły się huragany – Betsy i Katrina. Te dwa uderzenia żywiołu niczym klamra spinają opowieści dziewięciu niezwykłych bohaterów: milionera, króla i królowej karnawału, emerytowanego fachowca od napraw torowisk, transseksualnego właściciela baru, grającego jazz koronera, poszukującej miłości samotnej matki, białego gliniarza z Lakeview i czarnego kryminalisty z Goose. Ich głosy tworzą kalejdoskopowy portret barwnego miasta.
Szczęśliwe wyspy Oceanii. Wiosłując przez Pacyfik Paul Theroux – kolejna perełka z Czarnego. Autor podróż rozpoczyna w Nowej Zelandii, a kończy tysiące kilometrów dalej – na rajskich Hawajach. Po drodze szuka krokodyli w aborygeńskim rezerwacie w Australii, stara się odkryć prawdę o legendarnym życiu seksualnym mieszkańców Trobriandów, szuka jaj nogali na Wyspach Salomona, bada kult cargo w Vanautu, w polinezyjskim Królestwie Tonga wybiera się na audiencję do króla Taufa’ahau Tupou IV, a na Vava’u próbuje wcielić w życie fantazje o Robinsonie Crusoe na bezludnej wyspie. Zanim dotrze do celu, zwiedza jeszcze Samoa, Tahiti, Markizy, Wyspy Cooka i Wyspę Wielkanocną… Co to będzie za książka! ♥
Hardkorowi bibliotekarze z Timbuktu Joshua Hammer – na koniec zostawiłam coś absolutnie najlepszego! Najpierw opis wydawcy Prawdziwa opowieść o zwycięstwie miłości do literatury nad szaleństwem Al – Kaidy. W tej historii jest Bono z U2. Przylatuje do pustynnego Timbuktu prywatnym samolotem, wygłasza parę banałów o muzyce silniejszej niż wojna, a potem ulatnia się w towarzystwie obstawy. Cztery dni później do miasta wjeżdża Al-Kaida i zaczyna obcinać ludziom ręce. Jest tu również średniowieczny poradnik dla mężczyzn na temat spółkowania z żonami i zestaw koranicznych modlitw o długą erekcję oraz mocniejszy orgazm. Przede wszystkim jednak jest 377 tysięcy bezcennych manuskryptów, które powstały w maleńkim Timbuktu na krańcach Sahary. Dorobek cywilizacji, która była otwarta i tolerancyjna, gdy w świecie Zachodu wolnomyśliciele wciąż trafiali na stosy. Ta książka ma szansę wskoczyć do najlepszej 10 książek, jakie kiedykolwiek przeczytałam. Serio. Mam sentyment do postaci bibliotekarzy (ciekawe czemu? ;-)), ale hardkorowi rozwalają system! Widzę w niej od razu gotowy scenariusz na film, a co lepiej, na grę! Nie mogę się doczekać!
Jestem zaskoczona – powtórzyły nam się tylko 2 pozycje (z Czarnego), zapomniałam u siebie napisać o Ikigai 🙂 Super zapowiedzi, cieszę się na luty.
Ja skręciłam bardziej w popularnonaukową i reporterską ścieżkę tym razem 😀 Ale to fajnie, bo nudno nie jest!
Bardzo czekam na książkę o Orleanie. Uwielbiam Serię Amerykańską 🙂
Ja też! To będzie kolejny świetny reportaż!
Dużo tytułów również mnie interesuje, a tytuł Hardkorowi bibliotekarze z Timbuktu
skradł moje serce 😉
Prawda? Gdybym miała zakładać tego bloga, nazwałabym go właśnie tak 😀
Nie licząc książek, których tu nie ma (np. “Slade House” Mitchella), to chyba Dan Baum najbardziej mnie interesuje.
Dzisiaj odebrałam “Dziewięć twarzy Nowego Orleanu” – uwielbiam serię amerykańską Czarnego 🙂
ja muszę dopiero zrobić zakupy! Zazdroszczę lektury! 🙂