• Bardzo lubię książki Fitzka i cieszę się, że Ciebie również przekonał do swojej twórczości. „Terapię” czytałam tak dawno temu, że w zasadzie powinnam sobie ją przypomnieć, żeby wiedzieć znów o co dokładnie chodziło w tej historii. Ale mimo wszystko pamiętam, że powieść mnie zafascynowała i nie mogłam się od niej oderwać. Specyficzna atmosfera wynikająca z tego, że czytelnik do końca nie wie, co jest wytworem wyobraźni bohaterów, a co rzeczywistymi zdarzeniami to już chyba znak rozpoznawczy pisarza 🙂 Mnie możesz zdradzić z jakim filmem i jaką grą kojarzy Ci się „Terapia” 🙂

    • Nie mogę się już doczekać kolejnych jego książek! Bardzo mi takie zagmatwanie odpowiada 😀

  • Zdecydowanie za dużo mi się zbiera potencjalnych thrillerów, po które będę mógł sięgnąć, gdy już nie przejdzie niechęć do tego gatunku.

    • Nooooo! A ja jeszcze nieopatrznie zrobiłam rozdanie na Instagramie i zapytałam ludzi o najstraszniejszą książkę, jaką czytali. Moja lista się zdecydowanie wydłużyła! 😀

  • Pingback: ()