8 zapowiedzi czerwcowych

Czerwiec jest dla mnie łagodny, a i ja się za bardzo nie rozglądam na boki. Czuję w kościach, że na wakacje zwolnię tempo, więc czas, żeby zacząć wykopywać się z zaległości 😉 Ale osiem książek dla Was mam!

Mateusz Janiszewski to moje odkrycie! Będę musiała mu się przyjrzeć bliżej, ale tymczasem z wielką niecierpliwością czekam na Ortodromę. Autor rusza w podróż śladami Ernesta Shackletona. W tym znakomitym reportażu literackim nawiązującym do najlepszych tekstów podróżniczych Janiszewski zabiera nas w nieznane, w wyprawę poza granice ludzkiej wytrzymałości, do świata, który jest skrajnie nieprzyjazny, ale który – jeśli się na niego otworzymy – nas przeniknie. To będzie piękna rzecz!

Biografii Jane Goodall również nie mogłam pominąć. Jej Mądrość i cuda świata roślin w dalszym ciągu pozostaje jedną z najlepszych przyrodniczych książek, jakie czytałam. Biografia obowiązkowa!

Tak samo jak Najlepsi. Kowboje, którzy polecieli w kosmos. Opowieść o początkach programów kosmicznych i o powstaniu NASA. O najlepszych pilotach, którzy mieli w sobie to coś: graniczący z szaleństwem głód życia. I o kraju kowbojów, w którym to coś pozwalało sięgać gwiazd. Czu muszę dodawać coś jeszcze? Może tylko to, że bardzo mnie cieszy kosmiczna moda wydawnicza!

Urobieni. Reportaże o pracy Marka Szymaniaka również bardzo mnie ciekawią. O ile uwielbiam czytać reportaże pokazujące mi odległy i egzotyczny świat, o tyle wiem, że warto też czytać książki o własnej przestrzeni. Dlatego lubię reportaże o Polsce.

W czerwcu zwróciły moją uwagę również cztery powieści. Wszystkie kwiaty Alice Hart to książka, którą będę kochać. Głównie z powodu Australii, ale nie tylko. To historia Alice, która w swoim życiu musi zmierzyć się z wieloma trudnymi sytuacjami, a w tle towarzyszą nam australijskie kwiaty. To taka historia, która może złapać za serce swoją prostotą i prawdziwością. Liczę na bardzo wiele i mam nadzieję, że się nie rozczaruje 🙂

Kirke to chyba pierwsza książka, którą jestem zainteresowana przez Instagram. Jakiś czas temu ta książka była wszędzie na Instagramie – w ogóle się nie dziwię, bo okładka jest powalająca! Ale liczę też na dobrą lekturę – ja ją na pewno przeczytam, bo bardzo lubię powieści oparte na motywach mitologicznych.

Błękit Mai Lunde również musiał się tu znaleźć. Dwa lata temu pisałam o Historii pszczóła na okładce Błękitu przeczytamy, że to drugi tom cyklu powieściowego, którego głównym tematem są zmiany klimatu i degradacja środowiska naturalnego. Tym razem autorka skupia się na wodzie, a raczej na tym, co może się wydarzyć, gdy jej zabraknie. Uwielbiam powieści, które zmieniają myślenie czytelnika i zwracają uwagę na problemy, które dotyczą nas wszystkich.

No i King. Tutaj nie muszę tłumaczyć. Wszystko, co nowego King napisze, trzeba przeczytać. 

 

  • Dużo osób czytało ostatnio nową książkę pani Lunde, a ja jakoś nawet nie zagłębiłam się nad jej tematyką 🙂 Czuję jednak, że na pewno warto byłoby ją przeczytać.

  • U mnie od końca czerwca do końca sierpnia będzie panowała abstynencja nowościowa. Tak mi dopomóż Book.