• Pingback: ()

  • Pingback: ()

  • Moje uczucia do Australii są mocno letnie – ni mnie chłodzi, ni grzeje. Przyznam jednak, że chętnie poczytałbym więcej o samych Aborygenach. „Ścieżki Śpiewu” brzmi ciekawie.

    • Ja też mam tak z wieloma miejscami, o których inni marzą 😀 „Ścieżki śpiewu” są po angielsku na allego – za 18 zł i dużo ładniej wydane niż wersja polska 🙂