Marzec miażdży. Naprawdę. Ilość książek, które są absolutnie zachwycające i które MUSZĘ przeczytać jest ogromna! Miałam bardzo trudny wybór, musiałam się mocno ograniczać. Zaczęłam nawet dodawać wydawnictwa, bo widzę bardzo wyraźnie, jak przebiega proces pojawiania się nowych ulubionych, jak niektóre zaskakują swoimi premierami.
Poniżej jedynie 24 (!) najciekawszych premier, które na pewno przeczytam i na które będę polować 🙂 Podzieliłam je na trzy grupy:
Najpierw te, których pragnę najbardziej i które na pewno znajdą się u mnie na półce. Bardzo przyrodniczo i naturalnie się zrobiło 🙂 Nie wspominając o tych przepięknych okładkach! ♥

Tu byłem. Tony Halik Mirosław Wlekły (Wydawnictwo Agora) – Mirosław Wlekły mierzy się z tym fascynującym człowiekiem, który swoim życiorysem mógłby obdzielić kilka osób. Większość z nas pamięta go z telewizji, kiedy w programie „Pieprz i wanilia”, tworząc razem z Elżbietą Dzikowską charakterystyczny tandem, opowiadał o swoich egzotycznych podróżach. Ale tak na prawdę zanim urodzony w Toruniu Mieczysław Sędzimir został Tonym Halikiem przeżył kilka różnych życiorysów. Który z nich jest prawdziwy? Odpowiedź – w trakcie podróży po Francji, Meksyku, Stanach Zjednoczonych, Argentynie i Polsce – znalazł jeden z najlepszych polskich reporterów młodej generacji, autor głośnej książki „All Inclusive” Mirosław Wlekły. To będzie absolutnie fascynująca lektura!
Geniusz – A. Scott Berg – (Wydawnictwo Czwarta Strona) Max Perkins to człowiek, dzięki któremu narodziły się prawdziwe gwiazdy literatury: F. Scott Fitzgerald, Ernest Hemingway i Thomas Wolfe. Sam pozostawał w cieniu swoich słynnych podopiecznych, służąc im jako redaktor, krytyk, doradca, kredytodawca, psychoanalityk, wreszcie przyjaciel. Niezwykle bliskie relacje, które łączyły Perkinsa z najsłynniejszymi pisarzami, sprawiają, że jego biografię czyta się niczym fascynującą powieść. Zdobywca Pulitzera Andrew Scott Berg stworzył barwny i pełny ciekawych anegdot portret złotego wieku amerykańskiej literatury i jego największych bohaterów. Tak sobie myślę, że dla każdego wielbiciela literatury, to pozycja obowiązkowa!
Galapagos. Historia naturalna Henry Nicholls (Wydawnictwo W.A.B) Popatrzcie na tę okładkę – myślę, że niewiele więcej trzeba dodawać. Oszałamiająca przyroda i historia Wysp Zaczarowanych. Archipelag Galapagos przez wieki był znany żeglarzom i piratom jako Las Encantadas – Wyspy Zaczarowane, na których można spotkać cudowne stworzenia i zobaczyć oszałamiającą wulkaniczną scenerię. Henry Nicholls z dowcipem i swadą opowiada historię słynnych wysp, pokazując, jak z zapomnianego przez wszystkich zakątka stały się jednym z najważniejszych punktów na turystycznej i naukowej mapie świata. Kocham i chcę!
Księga morza czyli jak złowić rekina giganta z małego pontonu na wielkim oceanie o każdej porze roku Morten A. Strøksnes (Wydawnictwo Literackie)- Jeśli kiedykolwiek zrobię wpis o najlepszych tytułach książek, ta zdobędzie pierwsze miejsce. Dzięki uprzejmości wydawnictwa miałam przyjemność już ją przeczytać i jestem zachwycona. Absolutnie! W głębinach morskich w pobliżu Archipelagu Lofoty, uznawanego za jedno z najpiękniejszych miejsc na świecie, żyje wielki rekin polarny. Dorasta do 8 metrów długości, waży ponad tonę i dożywa pięciuset lat. Jego mięso zawiera toksyny, przyprawiające ludzi o halucynacje. Morten i Hugo postanawiają na niego zapolować. Opis jak z kryminału, prawda? Tymczasem to reportaż, opowieść o przyrodzie, ale jednocześnie o ludziach. Piękna Norwegia i morze wiedzy. Ostatnio tak cieszyłam się z przyrodniczej książki, jak czytałam Czochrałem antarktycznego słonia Mikołaja Golachowskiego. Księga morza jest rewelacyjna!
Człowiek, który zrozumiał naturę. Nowy świat Alexandra von Humboldta Andrea Wulf (Wydawnictwo Poznańskie) – kolejna książka, która stanie dumnie u mnie na półce. Nie wiem, co ja mam z tymi przyrodnikami, ale naprawdę mnie pociągają 😉 Najgłośniejsza biografia ostatnich lat i zwycięzca Costa Biography Award 2015!
Na cześć Alexandra von Humboldta nazwano miasta, rzeki, pasma górskie, prąd oceaniczny, pingwina, gigantyczną kałamarnicę – a nawet morze na Księżycu. Jego barwne życie jest jak żywcem wyjęte z powieści przygodowej. Życie Alexandra von Humboldta to opowieść o tym jak ukształtował się sposób, w jaki patrzymy na naturę i naszą planetę dzisiaj. To kilka zdań o książce. Nie wiem jak Was, ale mnie to przekonuje 😉 I okładka! ♥
♦
Poniższe tytuły to książki, które może nie wzbudzają we mnie aż tak dzikiego entuzjazmu, ale na pewno je przeczytam i tupię z radości, że są 🙂

Azyl. Zapiski stalkera Tomasz Ilnicki (Wydawnictwo Sorus) – pamiętacie, że jednym z moich marzeń było pojechanie do Czarnobyla i że w tym roku udało mi się to zrealizować? Jeśli tak, to nie muszę tłumaczyć Wam, dlaczego ta książka znalazła się w tym zestawieniu 🙂 Jestem jej bardzo ciekawa. Nie znam autora, na stronie wydawnictwa nie ma o niej informacji. I jedno główne pytanie – czy po 6-krotnym odwiedzeniu Strefy można napisać o niej dobrą książkę? Czy to nie za mało? A może wystarczy? Zobaczymy, choć ja pewnie nie będę umiała tego właściwie ocenić.
Życie towarzyskie w XIX wieku. Wspaniałe czasy belle epoque Agnieszka Lisak (Bellona) – XIX wiek to coś, co uwielbiam, więc ta książka musiała znaleźć się w tym zestawieniu 🙂 Pokazy iluzjonistów, osiągnięcia XIX-wiecznej magii, seanse spirytystyczne, relacje damsko-męskie, rola kobiety, moda, bale i kulinaria –najwspanialsza podróż w czasie. Fascynująca Belle epoque!
Sekrety roślin Anne-France Dautheville (Wydawnictwo Literackie) – Przechadzka po świecie pełnym roślin, liści i gałęzi. Fascynujące sekrety wszystkiego, co zielone. Anne-France Dautheville, która zainteresowała się światem roślin, pielęgnując własny ogród, zebrała w tej książce ponad 200 faktów z życia flory. Zaskakujących, zabawnych, a czasem przyprawiających nawet o dreszcze. Kto by podejrzewał, że listki, płatki, nasiona i korzonki kryją aż tyle tajemnic? Uwielbiam pięknie wydane i fascynujące książki o roślinach(chociaż sama w domu kwiatki zabijam). Ta właśnie taka jest i sprawi Wam naprawdę wiele radości! Bardzo warta uwagi!
Książka. Najpotężniejszy przedmiot naszych czasów zbadany od deski do deski Keith Houston (Karakter) – dodaję ją tutaj, mimo że premiera była ciut wcześniej. Gdzieś spotkałam się z marcową, ale wygląda na to, że już od lutego możemy się nią cieszyć 🙂 Książka o książkach? Lektura obowiązkowa 🙂
♦
Na koniec te książki, które chcę przeczytać, bo wzbudziły moją wielką ciekawość 🙂

O dobrym jedzeniu. Opowieści z pola, ogrodu i lasu Agata Piszcz (Czarne) – Gdy po latach niedoborów zachłysnęliśmy się bogactwem towarów w na sklepowych półkach, z zachwytu zapomnieliśmy o tym, co rodzime, dobre i zdrowe. Dopiero niedawno przestały nam wystarczać sztuczne warzywa z supermarketu. Ale żeby na rynek znów trafiła wartościowa żywność, potrzebni są ludzie, którzy ją wyprodukują. I o nich opowiada ta książka. Ciekawy temat i bardzo chętnie ją przeczytam.
Fantom bólu. Reportaże wszystkie Hanna Krall (Wydawnictwo Literackie) – W 2017 roku nakładem Wydawnictwa Literackiego ukaże się Fantom bólu – zebrane w jednym tomie wszystkie książki Hanny Krall, opowiadające o ludzkich losach, Zagładzie, historii i pamięci. Tom był w zapowiedziach, teraz zniknął, ale mam nadzieję, że mimo wszystko zostanie wydany. Tom, który po prostu trzeba mieć.
Głębia Challengera Neal Shusterman (Ya!) – Opowieść o chłopcu, który powoli pogrąża się w chorobie psychicznej. Caden Bosch jest rozdarty między tym co widzi, a tym, co wie, że jest prawdziwe. Ma paranoje i halucynacje. Jest zdolnym uczniem liceum obdarzonym artystyczną wrażliwością, jednak coraz częściej wydaje mu się, że bierze udział w misji badającej Głębię Challengera, najgłębiej położonego punktu Rowu Mariańskiego. Jest świadomy, że jego świat się rozpada i coraz bardziej przerażony, że powoli przestaje odróżniać, co jest prawdą, a co ułudą. Wnikliwa i niezwykle realistyczna, poruszająca i nie dająca spokoju powieść powstała na podstawie osobistych przeżyć autora, którego syn Brendan cierpi na chorobę umysłową. To może być wyjątkowa książka, która zostaje w człowieku na bardzo długo. Trzeba sprawdzić.
Jak oni pracują. Rozmowy z polskimi twórcami Agata Napiórska (Wydawnictwo W.A.B) – Zebrane przez Agatę Napiórską metody pracy tuzów polskiej literatury, nauki i sztuki są niezwykle ciekawym i cennym wglądem w duszę i życie artystów. Nie mówiąc o tym, że to lektura pełna doskonałego humoru. Do tej książki przyciąga mnie głównie ciekawość. Jeśli wpadnie w moje ręce, z przyjemnością ją przejrzę. W końcu lubimy podglądać innych 😉
Yokai, tajemnicze stwory w kulturze japońskiej Michael Dylan Foster (Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego) Kultura japońska pełna jest potworów, duchów, fantastycznych istot i ponadnaturalnych zjawisk. Japończycy określają je wszystkie wspólną nazwą: yōkai. Stwory te przyjmują nieskończenie wiele form i kształtów – od górskich chochlików tengu i wodników kappa do zmiennokształtnych lisów i liżących sufity stworów o długich językach. Choć w dzisiejszych czasach popularność zapewniają im anime, manga, filmy i gry komputerowe, większość yōkai pochodzi z lokalnych legend, ludowych opowieści i historii o duchach. O tę książkę specjalnie poprosiłam wydawnictwo. Mam w planach stworzenie sobie półki z bestiariuszami, i myślę, że ta może być całkiem dobrym początkiem 😉

Kłopot z kobietami Jacky Fleming (Znak Horyzont) – Po ostatnim spotkaniu na temat kobiet w nauce, muszę zobaczyć tę książeczkę! Już sam genialny Karol Darwin zauważył, że na kartach historii dominują przede wszystkim wybitni mężczyźni. Wielki filozof Artur Schopenhauer ogłosił, że kobieta nigdy nie stworzy żadnego oryginalnego dzieła, ponieważ nie posiada „uwłosienia geniusza”. Jan Jakub Rousseau uważał natomiast, że kobiety powinny oddawać się wyłącznie temu, co dla nich naturalne – zadowalaniu innych. Przez wieki filozofowie i naukowcy (rzecz jasna płci męskiej!) prześcigali się w dziwacznych teoriach o ich naturze. Spychali je na margines, twierdząc, że to nieszkodliwe, choć kłopotliwe istoty. Jacky Fleming swoimi rysunkami w przewrotny i błyskotliwy sposób raz jeszcze opowiada nam tę historię. Przestrzega, że nie zawsze powinniśmy wierzyć we wszystko, co wpajają nam wielkie autorytety.
Historia świata przez ścięte głowy opisana Frances Larson (Bellona) – Jak ja lubię historię z takiej perspektywy! 😉 Ludzka głowa jest wyjątkowa. Niniejsza książka opowiada o głowach oddzielonych od ciała.W naszej historii jest ich mnóstwo. Słowa łowcy głów budzą skojarzenie z egzotycznym, osobliwym i niebezpiecznym światem, odległym od cywilizacji; w rzeczywistości jednak ludzkie głowy nagminnie strącano z tułowi znacznie bliżej, niż mogłoby się nam wydawać. Mamy własne tradycje, godne prawdziwych łowców głów; przez wiele stuleci, ludzkie głowy trafiały do najrozmaitszych przybytków, na szafoty i do katedr, do prosektoriów i do galerii sztuki.
Co nas nie zabije Scott Carney (Galaktyka) – A to jest rzecz, które mnie zaciekawiła bardzo mocno! Wim Hof, holenderski guru sprawności fizycznej, utrzymuje, że potrafi kontrolować temperaturę swojego ciała oraz panować nad reakcjami układu odpornościowego wyłącznie za pomocą siły umysłu. Kiedy dziennikarz śledczy Scott Carney zobaczył zdjęcie niemal nagiego Hofa siedzącego na lodowcu, potraktował je z zawodowym sceptycyzmem. Postanowił wziąć udział w szkoleniu prowadzonym przez Hofa, aby „zdemaskować szarlatana” i napisać o tym artykuł. Szkolenie opuścił jednak jako zagorzały zwolennik metody Hofa, a zamiast artykułu powstała książka. Co nas nie zabije jest opowieścią o tym, jak Carney poznawał metodę Hofa, jak również relacją ze spotkań z osobami, które dzięki niej odzyskały witalność, wyleczyły się z chorób (również autoimmunologicznych) oraz straciły zbędne kilogramy. Rezultaty metody Hofa są fascynujące i byłyby wręcz niewiarygodne, gdyby nie fakt, że Hof i jego uczniowie biją rekord za rekordem, a także biorą udział w licznych eksperymentach medycznych, które potwierdzają skuteczność metody. Co nas nie zabije to zatem po części książka popularnonaukowa, a po części wciągająca opowieść o przesuwaniu granic ludzkich możliwości.
W kraju Putina. Życie w prawdziwej Rosji Anne Garrels (Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego) – Dwa lata po upadku ZSRR, kiedy nowa Rosja walczyła o przetrwanie, Anne Garrels była korespondentką w Moskwie. Szybko zauważyła, że podczas gdy cały kraj cierpi wskutek upadku mocarstwa, stolica kwitnie. Żeby mieć pełen obraz Rosji, autorka postanawia wyjechać na prowincję. Wybiera Czelabińsk, oddalony o prawie 1800 kilometrów ośrodek militarno-przemysłowy. Obraz zwykłego, codziennego życia w Rosji. Myślę, że to będzie bardzo fascynująca lektura!
Żądła rządzą. Moje przygody z trzmielami Dave Goulson – (Marginesy) – Seria EKO to jedna z moich ukochanych serii. Czytam wszystko, choć czasami nie umieszczam ich w zapowiedziach. Tym razem okładka skradła me serce, choć z trzmielami mam tyle wspólnego, co z maratonami. Z drugiej strony to przecież doskonała okazja, żeby to zmienić. Na stronie wydawnictwa jednak książki w zapowiedziach nie ma, więc być może ukaże się później. Ale warto na nią zwrócić uwagę.

Dzisiaj rozmawiamy o Pani Agnieszka Nabrdalik (Wydawnictwo Literackie) – Kobiety, dziewczyny, żony słynnych mężczyzn od zawsze mnie ciekawiły. Najczęściej miałam z nimi styczność przy okazji czytania o polarnikach, alpinistach, odkrywcach. Ta książka próbuje odpowiedzieć na pytanie Czy kobieta, która wybrała rolę żony może być szczęśliwa?, a ja jestem bardzo ciekawa, co Panie mają do powiedzenia.
Niepamięć David Foster Wallace (Wydawnictwo W.A.B) – Nie mogłam pominąć również zbioru opowiadań pisarza, określanego mianem kultowego 🙂 Wallace bierze na celownik jednostki, każąc im docierać do najgłębszych pokładów samoświadomości. Dziennikarz poczytnego magazynu, specjalista od reklamy, samobójca wdrapujący się na szczyt budynku, nauczyciel przeżywający na lekcji załamanie nerwowe i jego dziesięcioletni uczeń mający trudności z koncentracją – czy będąc świadkami ich dramatów, jesteśmy w stanie zrozumieć motywacje ich postępowania? Wallace z właściwą sobie chirurgiczną precyzją rozkłada na czynniki pierwsze psychikę bohaterów uwikłanych w absurdy konsumpcyjnego świata.
Życie pasterza. Opowieść z Krainy Jezior James Rebanks (Znak literanova) – Zazwyczaj takich książek unikam, bo wszystkie są takie same – ktoś porzuca miasto i odkrywa las. Tutaj uwiodła mnie okładka, Kraina Jezior i owce. Chcę się przekonać, czy będzie to prosta i wartościowa historia, czy coś, co trzeba omijać 🙂
Siedem śmierci. Jak umierano w dawnych wiekach Barbara Faron, Agnieszka Bukowczan-Rzeszut (Astra) – Czy ja już wspominałam, że lubię historię z takiej innej perspektywy? 😀 Do śmierci Filipa IV Pięknego, pogromcy templariuszy, doprowadziła chciwość, a Bolesława Śmiałego, który podniósł rękę na pomazańca Bożego, biskupa Stanisława, zgubił gniew. Chciwy konkwistador Pedro de Valdivia zginął ponoć napojony przez Indian roztopionym złotem, Machiavelli w gniewie na lekarzy, których miał za konowałów, przedawkował leki, a pogrążona w apatii Maria Klementyna Sobieska zagłodziła się na śmierć… Dzisiaj na przyczynę wielu z tych zgonów spojrzelibyśmy inaczej, ale w przeszłości przykładna śmierć miała ogromne znaczenie. Była jedną z najważniejszych powinności życia, dawała nadzieję na boskie przebaczenie i otwierała drogę do nieba. A jeśli nie była przykładna? Cóż, dla wszystkich stawało się jasne, że jest karą za grzechy. Jakie? Teorię bez przeszkód można było dorobić, zwłaszcza że ówczesne sekcje zwłok nie zawsze dawały odpowiedź, a opowieści o skrytobójstwach, klątwach i pomście Bożej świetnie się wśród gawiedzi sprzedawały.
Życie po duńsku. Rok w najszczęśliwszym kraju na świecie Helen Evans (Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego) Na koniec coś, co być może Was odrzuci. Znowu hygge? 😀 Tym razem jednak mamy porządne opracowanie, z którym warto się zapoznać! W każdym rozdziale autorka przygląda się innemu elementowi kultury Danii lub jej społeczeństwa. Z poczuciem humoru opowiada o duńskim dizajnie, podejściu do pracy i sposobach spędzania wolnego czasu. Obserwuje też tradycje związane z jedzeniem, religią, wychowywaniem dzieci czy opieką zdrowotną. „Życie po duńsku” pokazuje, co w najmniejszym z państw skandynawskich się sprawdza, czego nie warto naśladować i co zrobić, żeby wprowadzić elementy duńskiego życia do naszej codzienności.
♦
Uff! Chyba jeszcze nigdy nie miałam tylu książek na oku! A wiecie co jest najgorsze? Że na bank coś pominęłam 😀 Na co Wy czekacie w marcu?
Zapowiedzi zaiste smakowite, też będę miała problem z przeczytaniem wszystkiego, co mnie interesuje! A chciałam tylko dopowiedzieć, że w przypadku Życia pasterza nie masz się czego obawiać, bo to nie jest książka o człowieku, który rzuca życie w mieście i wybiera las, wręcz przeciwnie! Autor od pokoleń mieszka w Lake District, a jego ojciec i dziadek też zajmowali się hodowlą owiec. To absolutnie cudowna książka, będziesz zachwycona! Czytałam ją latem, pisałam nawet na blogu o niej, a mimo to przeczytam jeszcze raz po polsku, bo tak mi się podobała 🙂 A, Żądła rządzą też czytałam i też są absolutnie fantastyczne!
Świetne zestawienie – kompletnie inne pozycje niż wszędzie i super bo myślę, że przeczytalabym z chęcią podobne książki 😉 bardzo chcę sprawdzić “jak oni pracują” <3
A poza tym ciekawia mnie: Życie pasterza, żadla rządzą, sekrety roślin i czlowiek, który zrozumiał naturę
No i jak tu żyć jak obiecujesz sobie nie kupować książek i kończyć stos wstydu? 😉
Widzę kilka książek, na które sama czekam ♥ uwielbiam czytać książki o roślinach, i ogólnie te przyrodnicze, szczególnie wczesną wiosną!
O ja też! Zaczęło mi się chyba od Jane Goodall “Mądrość i cuda świata roślin” Marginesów. Co to była za cudowna książka! <3
Nie czytałam tego! Zapisuję i nadrobię ♥
Super zestawienie 🙂 Jest sporo tytułów, na które też czekam, ale także dodałam na swoja listę kilka książek, o których nie słyszałam. Dziękuję 🙂
Ja bym jeszcze dołożyła kilka nowości z Czarnego, których wypatruję z niecierpliwością: “Porwane. Boko Haram i terror w sercu Afryki”, „Prawdziwa wojna. Wietnam w ogniu” (to może być szczególnie ciekawe po lekturze “Depesz”), „Długi marsz w połowie meczu”, „Tamtego ranka, kiedy przyszli. Depesze z Syrii”
Będzie co czytać 😀 😀
Dziękuję! Cieszę się, że znalazłaś coś jeszcze dla siebie 🙂 ja jakoś teraz nie mam ochoty na wojenne reportaże, więc tych nie uwzględniłam, choć same w sobie są mega ciekawe!
Dziękuję Ci pięknie <3 Cieszę się, że znalazłaś coś dla siebie 🙂
No nie… a myślałam, że 17 moich książkowych zapowiedzi to dużo. No nic, będę zarywac noce i marzec będzie najbardziej niewyspany miesiącem w tym roku. Chcę najbardziej “Życie towarzyskie w XIX wieku”, ale te przyrodnicze brzmią zacnie – np. propozycja W.A.B
😀 Jakoś tak wyszło… ale sama przyznaj, jak coś z tego wyrzucić… A przecież jeszcze jest tyle innych tytułów – np. przypomniałaś mi o “Wilku stepowym”! 🙂
“Książkę” już czytam, a z pozostałych to w zasadzie w pełni i do końca przyciąga mnie jedynie “Geniusz”. Ale cieszę się Twym szczęściem i ciekaw jestem, ile z tych 17 rzeczywiście przeczytasz.
Zazdroszczę Ci opanowania i samokontroli! Może jak dorosnę, też będę bardziej ogarnięta 😀 Wszystkich na pewno mi się nie uda (jak zawsze), ale co najmniej 15 jestem pewna 😀
Zaraz tam opanowanie. To po prostu rozbieżność zainteresowań książkowych. Opanowanie to jest wymagane w Empiku, Bookarescie czy antykwariacie dowolnym. Ale to opanowanie mam we krwi z czasów intensywnie bezgotówkowych 😉
Hahaha, ja chyba nie miałam szansy się go nigdy nauczyć, bo już jako dzieciak z biblioteki wychodziłam nie z 3 książkami, jak nakazuje regulamin i zdrowy rozsądek, tylko z 8 😉
Ja byłem grzecznym wypożyczaczem i trzymałem się limitu, który u mnie wynosił 4.