
Skąd się wzięliśmy? Jak to się wszystko zaczęło? To najbardziej fundamentalne pytania we wszechświecie. Ta książka ci na nie odpowie…
tłumaczenie Maria Brzozowska
Obiecałam Wam kosmiczny tydzień, więc nie mogłam napisać dzisiaj o innej książce niż o Początkach (prawie) wszystkiego. Jest ona kosmiczna trochę w innym wymiarze niż opisywany ostatnio Tyson. Tyson to przede wszystkim gwiazdy, wszechświat, astrofizyka. Tutaj wszechświat jest jedynie jednym z rozdziałów opowieści. Autorem tekstów jest Graham Lawton, redaktor naczelny New Scientist. Równie ważną rolę co słowa, pełnią w tej publikacji ilustracje, których autorką jest Jennifer Daniel. Warto wspomnieć jeszcze, że przedmowę napisał Stephen Hawking, więc to po prostu musi być wartościowa książka!

Jej motywem przewodnim jest początek. Początek w bardzo szerokim rozumieniu – otrzemy się tutaj o wielką naukę, filozofie, religie, badanie sensu świata i naszego pochodzenia. Ale obok ciemnej energii znajdziemy karaluchy, obok mechaniki kwantowej błoto, a obok broni jądrowej papier toaletowy. Czyli nauka w wydaniu jakie kocham i uwielbiam – nie sztywna, trudna i z dystansem do człowieka, a z przymrużeniem oka, bliska, codzienna. Bo tak jak pisałam wcześniej – nauka nie jest dla wybranych, jest dla wszystkich, bo wszystkich nas otacza każdego dnia.

Całość tekstu podzielona jest na sześć rozdziałów – wszechświat, nasza planeta, życie, cywilizacja, wiedza i wynalazki. W obrębie każdego znajdziemy po kilka zagadnień. Nie są to opisy bardzo szczegółowe, gdyby było inaczej, jednej książki nie starczyłoby na jeden temat. To pewnego rodzaju encyklopedia, w której obok podstawowych informacji znajdziemy ciekawostki w ramkach. Kto z Was jest ciekawy czy można odróżnić coś od niczego, dlaczego gwiazdy świecą i skąd się biorą czarne dziury, ten zakocha się w rozdziale pierwszym. Ci, którzy są ciekawi naszego świata, będą zaczytywać się w rozdziale o naszej planecie. Książka jest przeznaczona raczej dla dorosłych, ale może się przydać w komunikacji z dziećmi (uzyskacie z niej odpowiedź między innymi na pytanie dlaczego na Ziemi są lądy i oceany i dlaczego pogoda się ciągle zmienia). Znajdziemy też w niej zagadnienia mocno nieoczywiste – na przykład dowiemy się, skąd bierze się gleba. Zastanawialiście się kiedyś nad tym? Rozdział o życiu zadowoli wszystkich – dowiemy się z niego skąd się wzięło życie, dlaczego śpimy i jak brzmiały pierwsze słowa. Ale natkniemy się znowu na nieoczywistości – bo spodziewalibyście się w takiej pozycji pytania o to, skąd się biorą paprochy w pępku? Rozdział o cywilizacji każe się przyjrzeć z bliska samemu sobie – jest o początkach miast, pieniędzy, o grzebaniu zmarłych, o początkach religii i pijaństwa. Jest też odpowiedź na bardzo ciekawe (i jak nigdy aktualne) pytanie – dlaczego potrzebujemy tylu rzeczy? Przedostatni rozdział jest moim ulubionym – to początki wiedzy! Uwielbiam czytać o tym, jak ludzie wpadali na nowe pomysły. Dzisiaj trudno sobie wyobrazić świat bez liter, bez zera, zegarka czy pomiaru odległości. Trudno nawet pojąć, że ktoś te rzeczy musiał kiedyś wymyślić. No i ostatni rozdział jako podsumowanie wszystkiego – wynalazki. Człowiek w najlepszej formie i w całej okazałości, zdolny do wymyślania absolutnie fantastycznych rzeczy (choć pierwsze pytanie może nas z bić trochę z tropu).

To tyle ode mnie – nie chcę zdradzać najlepszych zagadnień, jakie znajdziecie w książce. Odkryjcie ją sami. Ja serdecznie ją polecam – dzięki formie w jakiej wiedza została w niej przedstawiona, jest bardzo przyjemna w lekturze. Tekst tekstem, ale to grafiki robią całą robotę. Zdjęcia, które znajdziecie w tekście to przykładowe strony z angielskiego wydania. Sami przyznacie, że wizualna strona tej książki jest zachwycająca. Wiedza w takiej formie jest przyswajana wyjątkowo bezboleśnie. A na końcu znajdziemy jeszcze polecane lektury do dalszej, już własnej eksploracji.
Takie książki to doskonały sposób na rozpoczęcie swojej przygody z literaturą popularnonaukową. Są mądre i piękne, może je czytać od początku do końca, można na wyrywki, a można skupić się tylko na infografikach. Jest dla mniejszych i większych, dla każdego, kto jest ciekawy. Bardzo polecam!
♦
Dawno temu pisałam po podobnej książce, Informacja jest piękna. Tam też główną rolę pełniły infografiki i wizualizacje. Jeśli jej nie znacie, koniecznie przeczytajcie!
♦
Piękne grafiki !
[…] już o jednej książce (którą cały czas polecam!) wydanej pod ich skrzydłami. To były Początki (prawie) wszystkiego, książka z której mogliśmy się dowiedzieć o początkach różnych rzeczy – znajdziemy w […]