komentarzy 12

  1. Takie bytowanie, nawet tak krótkie, ponad wszystkim musi zmieniać perspektywę patrzenia na sprawy ziemskie. W pewnym sensie astronauci są ucieleśnieniem tych ludzkich pragnień, które budzą się, gdy patrzymy w księżycowo jasną noc.

    • 27 lipca 2016
      Odpowiedz

      Jedno z haseł Loesje mówi, że z punktu widzenia Drogi Mlecznej, wszyscy jesteśmy ze wsi 😉 Takie przeżycia na pewno dają odpowiedni dystans – kiedy świadomie zdajesz sobie sprawę z niesamowitości i ogromu wszechświata, łatwiej rozdzielić rzeczy ważne i nieważne…Zazdroszczę przeżyć i widoków, ale z drugiej strony nigdy, absolutnie nigdy nie poleciałabym w kosmos. Nigdy!

  2. […] mi uświadomić, jak mało trzeba, żeby świat, który znamy zniknął. I przypomniałam sobie książkę Hadfielda i jego motto życiowe, żeby zawsze być przygotowanym. I faktycznie – przecież warto sobie […]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *