komentarzy 6

  1. 4 listopada 2016

    Muszę w końcu przełamać w sobie pewną dychotomię – okres “formacyjny” USA i droga do dzisiejszej wielkości (nawet jeśli nieco nadgryzionej) bardzo mnie ciekawi, ale wcale mnie nie ciągnie do czytania powieści z tego zakresu. Ale po tej recenzji Rdza zyskała na sile (nie lubię czytać serii nie po kolei).

    • 22 listopada 2016

      Oj ja też nie lubię, ale nie miałam pojęcia, że to w ogóle jakaś seria jest! 🙂 I też myślę o “Rdzy”, bo “Syn” faktycznie bardzo mi się podobał. Ogromne wrażenie zrobiło na mnie przygotowanie autora do napisania tej książki!

  2. 17 listopada 2016

    To jedna z najlepszych książek jakie miałam ostatnio okazję przeczytać 🙂 Jestem pozytywnie zaskoczona, że powieść o tak, z pozoru nietrafionej dla mnie tematyce, wywołała we mnie tyle emocji. Żałowałam kiedy ją kończyłam, że to już. Teraz chyba skuszę się na Rdzę 🙂

    • 22 listopada 2016

      Nie lubisz Dzikiego Zachodu? 😉 To tym bardziej szacun, że przeczytałaś 🙂 Ale napisana jest mistrzowsko, to fakt. Też mam ochotę na “Rdzę” 🙂

Brak możliwości komentowania.