komentarzy 6

  1. https://muchaksiazkowacom.word
    19 maja 2018
    Odpowiedz

    W 2013 roku przeczytałam “Japonię w sześciu smakach” Anny Świątek. Jest to książka tak bardzo zła, że skutecznie zniechęciła mnie na wiele lat do czytania czegokolwiek o Kraju Kwitnącej Wiśni. Jednak “Kwiaty w pudełku” wydają mi się warte zaryzykowania kolejnej “japońskiej” lektury, tym bardziej, że głęboko wierzę w wydawnictwo czarne i ich gwarancję dobrej lektury! Dziękuję za interesującą recenzję!

    • 20 maja 2018
      Odpowiedz

      Proszę! Czasami w Czarnym zdarzają się książki niedobre, ale ta z pewnością do takich nie należy! Warto sięgnąć, zwłaszcza ze względu na jej wartość informacyjną – patrzymy na Japonię oczami Japończyków, a to bardzo cenna rzecz!

  2. Chcę przeczytać, zdecydowanie. A tak na marginesie podzielę się rekomendacją, którą ktoś podzielił się ze mną: ponoć na Arte niedawno puszczany był niezły dokument o podejściu (niezbyt pozytywnym) Japończyków do osób chorych na trąd.

  3. Ten reportaż to dla mnie must read, bo bardzo lubię czytać o krajach azjatyckich, a o Japonii szczególnie. Przy czym nie uważam się bynajmniej za znawcę 😉 A co do przykładu “Wanny z kolumnadą” – może i sam Springer czuł się z tym niewygodnie (lub po prostu chciał pokazać drugą stronę medalu), bo potem powstała “Księga zachwytów” 🙂

  4. KatG
    26 stycznia 2019
    Odpowiedz

    “Za kwietnymi polami” Jun’ichi Watanabe, sfabularyzowana historia Ginko Ogino, pierwsza ksiazka z dzialu Japonia w bibliotece, ktora opowiadała o w miare wspolczesnej sytuacji kobiet w tym kraju. Ciesze sie że ksiazka Karoliny spotyka sie z takimi dobrymi recenzjami, prosze o wiecej takich ksiazek o Japoni ktore nie będą kopiować wypranych stereotypow.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *