komentarze 4

  1. […] recenzję książki „Australia, gdzie kwiaty rodzą się z ognia” pisze Diana Chmiel >>> rozmowę z MT prowadzi Diana Chmiel (Blog Bardziej lubię książki niż ludzi”) >>> […]

  2. Moje uczucia do Australii są mocno letnie – ni mnie chłodzi, ni grzeje. Przyznam jednak, że chętnie poczytałbym więcej o samych Aborygenach. “Ścieżki Śpiewu” brzmi ciekawie.

    • 11 stycznia 2016
      Odpowiedz

      Ja też mam tak z wieloma miejscami, o których inni marzą 😀 “Ścieżki śpiewu” są po angielsku na allego – za 18 zł i dużo ładniej wydane niż wersja polska 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *