Książka na prezent? Tylko najmądrzejsza!

Długo zastanawiałam się, czy pisać Wam o moich typach, jeśli chodzi o książkowe prezenty. Na pewno pojawi się bardzo dużo takich wpisów, to po pierwsze. Po drugie ogromnie ciężko mi wybrać tylko kilka najlepszych, bo ten rok był naprawdę bardzo bogaty w świetne tytuły! Ale z drugiej strony pomyślałam, że nie mogę tak tego zostawić – muszę Wam napisać o kilku książkach, które koniecznie macie wziąć pod uwagę, gdy będziecie szukać książkowych prezentów! Dzisiaj odsłona pierwsza, czyli książki mądre, popularnonaukowe, przyrodnicze. Jest to oczywiście bardzo subiektywny wybór, lista zupełnie niekompletna, więc na pewno czegoś Wam na niej zabraknie (jak tak na nią patrzę, mi już brakuje! Ale starałam się wybierać z każdej dziedziny, ograniczając swoje osobiste sympatie). Narzuciłam sobie też ograniczenie 10 książek (choć wcale się niego nie trzymam, bo nawet tutaj znajdziecie 12 książek). W 2017 roku na blogu pojawiły się 172 wpisy. I nawet jeśli nie wszystkie to recenzje książek, to w dalszym ciągu jest to całkiem przyzwoita liczba tytułów, z których można wybierać 🙂 Za każdą z tych książek, które ostatecznie znalazły się na liście dam się pokroić, ale tak naprawdę wszystkie, które na blogu znajdziecie, są dobre! Niewiele jest reportażu, bo tak jak zawsze, nie jestem w stanie wybrać. Reportaż jest bezkonkurencyjny. No i jest jeszcze co najmniej 15 książek, które z pewnością znalazłyby się na moich listach (tak, będzie więcej niż jedna! Jutro część druga!), ale jeszcze ich nie przeczytałam 😀 Więc żeby mieć czyste sumienie, nie umieściłam ich tutaj.

Dzisiaj mam dla Was 12 mądrych książek. Jutro będą te ładne. A pojutrze dla dzieci i młodzieży 🙂 Zastanawiałam się jeszcze nad powieściami, ale w końcu zrezygnowałam. Akurat w powieściach to ekspertem nie jestem, choć trochę szkoda, bo jednak było kilka, które skradły moje serce 😉 A, i jeszcze jedno – listy można dowolnie mieszać 😉 To, że któraś książka znajdzie się na liście tych ładnych książek, nie znaczy to, że nie jest mądra 😉

Klikając w okładkę przeniesiecie się na stronę księgarni nieprzeczytane.pl, którą lubię najbardziej, bo mają Mariana i bardzo dobre ceny 😉 Klikając w tytuł powędrujecie do recenzji książki, w której szerzej i bardziej szczegółowo będziecie mogli zapoznać się z moimi piskami i zachwytami 😉 Mam nadzieję, że znajdziecie coś dla siebie, zainspirujecie się, będziecie dalej szerzyć miłość do dobrych książek i praktykować wpychanie ich do gardeł innym ludziom 😉

 

 

 

 

 

Wszechświat w twojej dłoni Christophe’a Galfarda to książka świetnie napisana, z humorem i lekkością przedstawiająca najtrudniejsze zagadnienia dotyczące naszego Wszechświata. Dla wszystkich tych, których interesuje Wszechświat, fizyka, astronomia, dla tych, którzy są ciekawi świata i dla tych, w których chcemy taką ciekawość dopiero wzbudzić.

Nie mamy pojęcia. Przewodnik po nieznanym Wszechświecie to wyjątkowa pozycja. Chyba nigdy nie czytałam tak zabawnej książki o fizyce. Nada się idealnie dla dorosłych, ale też dla młodzieży. Dla tych, którzy fizykę kochają, ale też można ją niecnie wykorzystać, by obrócić nienawiść do fizyki w miłość, w fascynację, a przynajmniej w zainteresowanie. Bardzo polecam!

Astrofizyka dla zabieganych Neila DeGrasse Tysona – chciałabym, żeby każdy ją znalazł pod choinką. Gdybym miała taką możliwość, sama bym ją każdemu kupiła, zapakowała i wysłała 😀 Mała i wcale nie gruba, idealnie nadaje się do noszenia w plecaku czy torebce, tak, żeby zawsze mieć ją przy sobie. I wracać do niej, i czytać ją w kółko, i dziwić się światu, bo o to przecież chodzi! Uwielbiam!

Księga morza czyli jak złowić rekina giganta z małego pontonu na wielkim oceanie o każdej porze roku to książka, która już samym tytułem podbiła moje serce. Jeśli znacie kogoś, kto lubi morskie i oceaniczne klimaty, to ta książka będzie strzałem w 10! Jest rewelacyjna!

 

 

 

 

 

W takim zestawieniu nie mogło zabraknąć Książki Keitha Houstona. Wydaje mi się, że każdy wielbiciel książki powinien mieć ją na swojej półce, oczywiście przeczytaną 😉 Historia książek jest bardzo interesująca i naprawdę fajnie jest coś wiedzieć o przedmiotach, które tak kochamy.

Człowiek, który zrozumiał naturę to z kolei fantastyczna biografia Alexandra von Humboldta. Fantastyczna, bo omawiająca nie tylko życie Alexandra, ale również ówczesny świat, pokazująca rozwój nauki i stanu wiedzy ludzi. Pięknie wydana, ilustrowana i napisana tak, że nie można się oderwać. Dla wszystkich kochających biologię, naturę i naukę!

Lab girl też należy do tej samej tematyki. Ale do tego dochodzi jeszcze kwestia kobiet i kobiet w nauce. Wspaniała opowieść Hope Jahren o sobie, swojej naukowej ścieżce, o roślinach i przyrodzie, ale też o nauce od strony praktycznej, czyli finansowaniu, odkryciach, grantach itd. Fascynująca lektura!

W Szeptach kamieni trochę zmieniamy klimat i jedziemy na Islandię. Nie mogłam pominąć tej książki, bo w podtytule ma historie z opuszczonej Islandii. A wszystko, co opuszczone, to ja kocham! Piękna, uważna, wartościowa lektura. Dla każdego turysty, nie tylko dla tych, którzy marzą akurat o Islandii.

 

 

 

 

 

Nie mogło oczywiście zabraknąć literatury górskiej. Dzielnie ograniczyłam się tylko do dwóch tytułów. Wanda. Opowieść o sile życia i śmierci  Anny Kamińskiej to doskonała biografia. Szczegółowa, dokładna, obiektywna. No i o legendzie wspinaczki, którą jednak postrzegamy przede wszystkim jako człowieka i jako kobietę, a nie ikonę i symbol. To wielka zasługa autorki. A książka będzie świetnym prezentem, kto lubi taką literaturę i kocha góry. Drugą górską książką, którą musiałam tu umieścić jest autobiografia Piotra Pustelnika Ja, pustelnik. Piotr Pustelnik zrobił na mnie ogromne wrażenie, książkę przeczytałam w ciągu jednej nocy, nie mogąc się oderwać. To chyba najlepsza rekomendacja dla książki.

Neuroplemiona Steve’a Silbermana to z kolei reportaż o autyzmie. Wiecie, że ten temat bardzo mnie interesuje. Ale Silberman wyszedł poza zwykłe pisanie o autyzmie – znajdziemy tam pełną historię, szczegóły, anegdotki, odniesienia popkulturowe, wiele wartościowych informacji. A przede wszystkim wyniesiemy całkiem nowe, odmienne spojrzenie nie tylko na autyzm, ale na wszelkiego rodzaju inność. 

No i na koniec coś historycznego. Przetrwałam. Doświadczenia kobiet więzionych w czasach nazizmu i stalinizmu. To też taka książka, którą powinien przeczytać każdy. Historie kobiet, które przeżyły straszne rzeczy są absolutnie wzruszające, jednocześnie przerażające i optymistyczne. Nie sposób przejść obok tych relacji obojętnie. A jeśli ktoś myśli, że jest zbyt wrażliwy na taką lekturę, to i tak uważam, że powinien ją przeczytać. Trzeba.

A na taki prawdziwy koniec wyjątek –  które właśnie czytam, więc jeszcze nie znajdziecie tekstów o nich na blogu. Ale uważam, że są idealne na prezent. Cały pakiet, bo po pierwsze mają fenomenalne okładki, a po drugie są rewelacyjne! Łączą w sobie wszystko co najlepsze – naukę i rozrywkę w bardzo zacny sposób! Uwielbiam!

 

 

 

 

 

 

Koniec części pierwszej. Jutro część druga 🙂