Mam otwartą głowę, ale nie na tyle, żeby ze środka wypadł mi mózg.
James Randi
Gdybym musiała wybrać tylko jeden typ książek, które będę czytać do końca życia, miałabym bardzo trudny wybór. Ale wiem, że jednym z typów, spośród których bym wybierała, byłyby książki o dziwnych ludziach. A raczej książki o dziwnych mózgach. I właściwie to wcale nie dziwnych, tylko nie działających tak, jak powinny. Uwielbiam takie historie, z wielu powodów, ale jeden szczególnie lubię.
Czy zastanawialiście się kiedyś nad swoim życiem? Pewnie bardzo szybko znajdziecie powody, by ponarzekać, wymienić rzeczy, z których nie jesteście zadowoleni, które chcielibyście zmienić. Mało kto się zastanawia nad tym, co tak naprawdę ma – umiejętność patrzenia, rozumienia słów, świadomości własnego ciała, poczucie czasu, pamięć i wiele, wiele innych rzeczy. Zupełnie pomijane, nie zwracamy na nie uwagi, bo są oczywiste. Dopiero kiedy uświadomimy sobie, że wcale nie są takie oczywiste, a co więcej – wcale nie są nam zagwarantowane, możemy spojrzeć na siebie i na życie w całkiem nowy, bardziej świadomy sposób. Pisałam Wam już o tym nie jeden raz – przy okazji Rzeki świadomości Sacksa, Wszystko jest w twojej głowie Suzanne O’Sullivan, książki Dziwne przypadki ludzkiego mózgu Sama Keana czy Pomylonych Ireny Cieślińskiej.
Długie a w alfabecie angielskim ma dla mnie odcień suszonego drewna, tymczasem francuskie a kojarzy mi się z gładkim hebanem. Zawsze zdumiewa mnie francuskie on, które widzę jako menisk wypukły alkoholu w kieliszku napełnionym po brzegi. Do grupy brązowej zaliczam soczysty, nieco gumowy dźwięk miękkiego g, bledsze j oraz bure sznurowadło h.
Vladimir Nabokov
Na kolejną wyprawę śladami możliwości ludzkiego mózgu zabiera nas Helen Thomson. Zafascynowana mózgiem i tym, jak wpływa na ludzkie życie postanawia dotrzeć do osób, których mózgi działają inaczej. Wspomnienia z podróży miesza z opisem spotkań, z historią swoich bohaterów i z faktami z historii medycyny. Powstaje z tego mieszanka wybuchowa, którą czyta się zapartym tchem. Są słabsze momenty, ale jest ich niewiele i nie wpływają znacząco na poziom książki (odczułam kilka razy drobną irytację, kiedy autorka opisywała mi, w co były zawinięte jej kanapki, zamiast poświęcić więcej miejsca swoim bohaterom. To oni byli najważniejsi i wolałabym, żeby autorka pozostała raczej w tle).
Ludzie, których poznamy na kartach tej książki doświadczają rzeczy, które większość z nas ogląda tylko w filmach science-fiction. I w które średnio wierzymy, że mogą być prawdziwe. Człowiek, który pamięta o wszystkim z przeszłości, ktoś, kto nie ma w ogóle zdolności orientowania się w przestrzeni (a to znaczy, że jest w stanie zgubić się w drodze z sypialni do łazienki we własnym domu), ktoś, kto widzi aureole, ludzie, którym zmienia się osobowość tak bardzo, że stają właściwie kimś innym albo ci z nieustającymi halucynacjami (które przecież nie są tylko wzrokowe, ale mogą być też węchowe czy słuchowe. Wyobrażacie sobie mieć radio w głowie? I słyszeć cały czas muzykę. Bez ani jednej chwili przerwy? Ja chyba sobie tego nawet wyobrazić nie umiem). Ktoś, kto odczuwa wszystko to, co czują ludzie wokół. Na koniec ci, którzy są przekonani, że już umarli albo że są zwierzętami.
Brzmi ciekawie? I takie jest, zwłaszcza kiedy uświadomisz sobie, że sprawcą tego wszystkiego jest mózg – dokładnie taki sam, jaki masz Ty w swojej czaszce. Tylko czasami coś dzieje się inaczej niż zwykle, a efekty tego są powalające. Likantropia, depersonalizacja, interocepcja, synestezja lustrzana – straszne słowa, trudne, ale to, co się pod nimi kryje jest absolutnie fascynujące. Nagle rzeczy, dla nas bez znaczenia, stają się kluczowe. Możemy zobaczyć, ile wysiłku, wyrzeczeń i samozaparcia kosztuje normalne, codzienne funkcjonowanie, kiedy nasz mózg działa inaczej. Jak drobne rzeczy potrafią urosnąć do nierozwiązywalnego problemu.
Warto wyciągnąć z tych historii jeszcze jedną rzecz – niesłychaną i godną podziwu umiejętność funkcjonowania mimo wszystko. Nie wszystkim się to udało, niektórym tylko częściowo, niektórzy przez większą część swojego życia ukrywali swoje schorzenie, bo było im wstyd. Inna sprawa, że dopiero od niedawna rozwój nauki i technologii umożliwił badanie i diagnozowanie tego, co w mózgu się dzieje. Ludzki mózg jest bardzo fascynujący – wydaje się mieć nieskończone możliwości. Ciekawe jest to, że za normalny uznajemy ten, który jest przeciętny, a za nienormalny ten, który wykazuje niezwykłe umiejętności, jednak kosztem dostosowania do społeczeństwa. Ten temat wypływa też zawsze przy okazji książek o autyzmie. Warto się nad tym zastanowić.

Spotkamy tutaj również pełno ciekawostek – wiedzieliście, że można wywołać u siebie chwilową synestezję? Albo że właściwie to powinniśmy mózg dzielić na dolny i góry, a nie na prawą i lewą półkulę? Że w mózgu mamy wyspę? Zobaczymy jak nasz mózg łatwo wymyśla bajki i oszukuje sam siebie – to zawsze mnie ogromnie ciekawi…
Jednym słowem – warto przeczytać! Tę i wszystkie wcześniej wymienione. W ogóle warto czytać o mózgu – te książki naprawdę wiele dają. Jeśli znacie jeszcze jakąś ciekawą książkę na ten temat, koniecznie dajcie mi znać!
♦


Diana, znowu mi to robisz… 😀
Przepraszam! Ale to nie moja wina! 😉
Jak to nie?! To u Ciebie przeczytałam o tej książce, a teraz jestem zafascynowana 😀
I słusznie, bo świetna jest! A pretensje proszę zgłaszać do wydawnictwa 😀 Bo ja zauważam taki trend, że teraz każde wydawnictwo sięga do popularnonaukowej i reportaży – Feeria ma Feeria Science, Sonia Draga – Post Factum, nawet kobiece wydaje czasami cudne rzeczy (choćby Nieznane życie lodowców). A jak ja się z tego cieszę! 😀
“jelita wiedzą lepiej” mówią ze jelita to drugi mózg… ;))
p.s ciekawa propozycja która zaproponowalas warta uwagi. miłego dnia asia
Dziękuję 🙂
[…] rok z tym, co Nie do pomyślenia. To książka o ludziach, których mózgi działają inaczej niż standardowo. Uwielbiam takie […]