Czego dowiedziałam się z książek w 2019 roku?

Zastanawiałam się, czy pisać w tym roku podsumowanie. Zawsze się zastanawiam i co roku piszę. 2019 był wyjątkowy pod wieloma względami – zrealizowałam swoje marzenie i pojechałam do Australii, ciągle piszę na blogu i polecam Wam książki, zaczęłam też w końcu działać na Youtube. I tam właśnie znajdziecie w ostatnią niedzielę miesiąca zestawienie najlepszych książek, jakie przeczytałam w tym roku. Tutaj chciałabym zaproponować coś innego. Chciałabym zatrzymać się na chwilę, spojrzeć wstecz i docenić te wszystkie książki, które przeczytałam w 2019 roku. Pędzimy zawsze do przodu, zaraz pokażą się zapowiedzi na styczeń 2020, a przecież ten rok, który właśnie mija był bardzo wyjątkowy pod względem czytelniczym. W tym roku przeczytałam 177 książek, na blogu pojawiło się 156 wpisów, z czego 104 o konkretnych tytułach. Nie wymienię ich tu oczywiście wszystkich, ale możecie zajrzeć na Goodreads, jeśli jesteście ciekawi.

Podróż po przeczytanych książkach organizuję we współpracy z Virtualo, dlatego przy niektórych tytułach znajdziecie odnośnik do mojego tekstu, a przy niektórych do księgarni. Na samym początku też chciałabym Wam przypomnieć dwa teksty, które pojawiły się na blogu Virtualo. To bardzo istotne dla mnie zestawienia, do których wybrałam bardzo dobre książki. Pierwsze to książki, które zmienią Wasze spojrzenie na świat i samego siebie, a drugie to książki, które pomogą oswoić temat śmierci. Przy tej okazji wyjątkowo wspominam rozmowy o śmierci przy kolacji – to jedna z najlepszych książek tego roku!

Zaczęłam rok z tym, co Nie do pomyślenia. To książka o ludziach, których mózgi działają inaczej niż standardowo. Uwielbiam takie opowieści, bo dają odpowiedni dystans do życia i świata. Wielokrotnie już Wam pisałam, że świadomość tego, jak działa nasz mózg i na co ma wpływ zmienia podejście do życia na lepsze. Książek o mózgu pojawiło się w ciągu tego roku więcej – był podręcznik użytkownika mózgu, były Burze w mózgudowiedziałam się też, co dzieje się W umyśle mordercy

Przeżyłam Horror, czytając o uczuciach warzyw, a co w kontekście jednej z ostatnich lektur Dotknij, poczuj, zobacz Petera Wohllebena nabiera całkiem nowego znaczenia. Nadrobiłam wiadomości o zapomnianej kuchni polskiej i dowiedziałam się, co to są Kapłony i SzczeżujeByło też wiele podróży. Poznałam Nieznane życie lodowców, Zaginiony kontynent, Farerskie kadry, Pustynię i morze, miejsce, w którym Zostanie tylko wiatr. Dowiedziałam się, jakie są Pożytki z katorgi, poznałam zapomnianą historię nauki, a w Kambodży słuchałam Piania kogutów i płaczu psówPrzeżywałam przygody razem z młodym przyrodnikiemprzemierzałam Amerykę w poszukiwaniu granic, a Polskę razem z Wędrownym Zakładem Fotograficznym. Zaginionych rękopisów szukałam na Wyspie Camino, żegnałam się z Afrykąa w Kanadzie mierzyłam się z historią i 27 śmierciami Toby’ego Obeda.

2019 był rokiem bardzo kosmicznym. Szukałam kosmicznego skarbu, ruszałam Na podbój Księżyca, rozwiewałam Kosmiczne rozterki. Podziwiałam Niesamowity Wszechświat, zastanawiałam się nad tym, co widzimy w gwiazdach i jak będziemy żyć na Marsie. Był nawet Obcy. Szukałam odpowiedzi na pytanie jak żyć i czy warto czytać poradniki, dziwiłam się, że ludzkość przetrwała po tym, jak poznałam Krótką historię o tym, jak spieprzyliśmy wszystko

Poznałam też wiele wspaniałych kobiet. Buntowniczki, Nienasycone, Dziewczynę z konbini, Posełki. Dziewczynkę z atramentu i gwiazd, Śnieżną siostrę, Artemizję i Czarownice. Poznałam punkt widzenia, że związki z miłości zasługują na współczucie i dowiedziałam się, czym jest Moment zwrotny w historii kobiet. Mam nadzieję, że w 2020 będzie równie dużo książek o kobietach!

Dowiedziałam się, że ja też mogę być geniuszem, że wojna zawsze jest przegrana, jakie były najgorsze pomysły w dziejach medycyny i jakie leki ukształtowały medycynę. Czasami było pieszo i beztrosko, czasami goniłam Słońce, czytałam pamiętnik księgarza i kończyłam przygodę z Lisbeth Salander. 

I mogłabym tak jeszcze długo wymieniać. Każdy kolejny rok czytania książek dokłada następną cegiełkę do tych, z których jestem zbudowana. Dowiaduję się nowych rzeczy, poznaję historię, podróżuję i zwiedzam nowe miejsca. Poznaję inspirujące historie i osoby. Uczę się od nich. Uważam się za rozsądnego człowieka, a jedną z moich ulubionych cech jest umiejętność spojrzenia na innych ludzi czy sytuacje z różnych punktów widzenia. To właśnie dają mi książki – poznanie różnych punktów widzenia, przyswojenie wiedzy, że nie jestem w centrum świata, respektowanie różnic. W 2019 roku przeczytałam wiele książek, z których dowiedziałam się nowych rzeczy, były takie, które mnie rozbawiły, takie, które mnie przestraszyły. Były takie, przy lekturze których kręciłam z niedowierzaniem głową i takie, przy których się wzruszyłam. To był wspaniały czytelniczy rok i mam nadzieję, że 2020 będzie tak samo dobry, jeśli nie lepszy!